BMW 5 (1987-1995) E34 - opinie Moto.pl

Zawsze budzi zainteresowanie. Często jednak zamiast satysfakcji przynosi rozczarowanie - BMW E34

Z czym nam się kojarzy kilkunastoletnie BMW? Z przyciemnionymi odklejającą się folią szybami, z głośną muzyką "umc, umc, umc" i z młodym wygolonym wyrostkiem w dresie. Z wystającym poza obrys auta łokciem. I oczywiście z fatalnym stanem technicznym.

Jak młodzian zdobył pieniądze na zakup auta? Wykluczając działania o charakterze przestępczym, w większości przypadków udało mu się przekonać rodziców lub dziadków do wzięcia kredytu. Czy młodzian spłaca raty? Najczęściej jakoś mu się to udaje, jednak na naprawy bądź obsługę eksploatacyjną, niestety, już mu nie staje. I kiedy auto doprowadzone jest do opłakanego stanu, trafia po niewielkim zabiegu kosmetycznym na giełdę bądź do komisu. I oczywiście sprawia kłopoty nowemu właścicielowi.

Większość egzemplarzy BMW E-34, czyli popularnej "piątki", trafiała do naszego kraju na lawetach, zwykle po bardzo poważnych przejściach. Często były to auta, które w żaden sposób nie kwalifikowały się do naprawy, co oczywiście nikomu nie przeszkadzało - często z dwóch rozbitych udawało się złożyć, zespawać jedno auto (i jeszcze zostało sporo części), a na sportową limuzynę chętnych nigdy nie brakowało.

Metryczka

BMW E-34 wprowadzono na rynek w 1987 roku. Auto dostępne było jako sedan bądź kombi, w wielu wersjach wyposażenia i z wieloma silnikami - głównie benzynowymi (od 1.8 aż do 4.0 litra). Najbardziej popularne są auta z oznaczeniami 520 (silnik benzynowy o pojemności 2.0 litra, 6 cylindrów), 525 (również benzyna, R6, 2,5 litra) oraz 524 (turbodiesel), po kilku latach zamieniony na diesla o pojemności 2.5 litra (525 TDS).

Bolączki

Zdaniem właścicieli zadbanych i bezwypadkowych egzemplarzy BMW E-34 to auto nie sprawiające większych problemów. Ceny oryginalnych części zamiennych mogą co prawda niejednego przyprawić o zawrót głowy, jednak jest również na rynku cała masa dobrej jakości zamienników. Odradzamy (zawsze i stanowczo) oszczędzanie na tych elementach samochodu, które wpływają na bezpieczeństwo, np. tarczach hamulcowych, klockach, elementach zawieszenia bądź układu kierowniczego niewiadomego pochodzenia.

Głowice

W silnikach 2,5 litra, R6 (12 zaworów) oraz w dieslu są bardzo wrażliwe na przegrzanie - wystarczy niewielki ubytek płynu, niesprawny termostat bądź niewydajna chłodnica i zaczynają się kłopoty - przy odrobinie szczęścia będzie to tylko uszczelka pod głowicą (koszt naprawy - kilkaset złotych).

Klapka wlewu paliwa

zamocowana jest na zbyt cienkim kawałku plastiku. Podczas tankowania należy uważać, by jej nie wyłamać.

Tylne sprężyny

kwalifikują się do przedwczesnej wymiany w tych autach, w których właściciel często przewozi ciężki ładunek w bagażniku. Podczas normalnej eksploatacji problem nie występuje.

Skrzynie automatyczne

jeśli nie wymieniamy na czas oleju i filtrów, nie będą działać wiecznie.

Elektroniczne sterowanie osprzętem silnika

jeżeli auto ma za sobą kraksę przodem, a podczas naprawy wyjmowano silnik (łatwo to rozpoznać po nieoryginalnie splecionych wiązkach elektrycznych), możemy być pewni kłopotów z obrotami, czujnikami, kontrolkami.

Oświetlenie

na pewnym etapie eksploatacji właściciele stwierdzają, że światła drogowe nie świecą już tak jak kiedyś. I zamiast wyczyścić, odkurzyć odbłyśniki (lampa jest rozbieralna) wsadzają mocniejsze żarówki. I po kilku miesiącach znowu, bo nie dość, że światła są brudne od wewnątrz, to jeszcze od przegrzania tracą swoje właściwości. Wtedy można je już tylko wymienić.

Znalezienie auta bezwypadkowego i jeszcze "salonowego" niemal graniczy z cudem. Można jednak znaleźć egzemplarz godny swej ceny, szukając wśród modeli sprowadzonych do naszego kraju niedawno, ewentualnie korzystając z pomocy klubowiczów - np. na stronie www.bmw-klub.pl

Jacek Balkan, TOK FM

Ceny modelu sprawdzisz tutaj .

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.