Czy można najechać na linię ciągłą, gdy omijamy niesprawny pojazd albo przeszkodę?

Funkcja linii ciągłych namalowanych na asfalcie często jest źle rozumiana przez kierowców. Wielu z nich nie wie, czym się różni pojedyncza linia ciągła od podwójnej oraz, czy w takim miejscu można wyprzedzać albo omijać pojazd. A co, kiedy na pasie stoi niesprawny samochód?

Linią ciągłą popularnie nazywamy znaki poziome P-2, P-3 oraz P-4 namalowane pomiędzy pasami ruchu. Znak P-2 to pojedyncza linia ciągła, która oddziela pasy ruchu o tym samym kierunku jazdy i oznacza zakaz jej przekraczania i najeżdżania na nią. Znak P-3 to podwójna linia: ciągła z jednej strony i przerywana z drugiej. Oznacza zakaz przez tę linię od strony ciągłej i najeżdżania na nią z wyjątkiem powrotu na pas po wyprzedzaniu od strony linii przerywanej, które jest w tej sytuacji dozwolone. Trzeci znak P-4 to budząca grozę kierowców podwójna linia ciągła rozdzielająca pasy ruchu w różnych kierunkach na jezdni.

Więcej informacji o przepisach ruchu drogowego znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Na linię ciągłą nie wolno najeżdżać. Wyprzedzanie to inna czynność, czasem tego nie wymaga

Nie wolno na nią najeżdżać ani przez nią przejeżdżać z żadnej strony. Przejechanie po linii podwójnej ciągłej kosztuje 200 zł i 5 punktów karnych. W przypadku znaku P-2 będzie to 100 zł i 1 punkt karny, a jeśli najedziemy na linię ciągłą P-3 zostaniemy ukarani mandatem w wysokości 200 zł i 1 punktem. Jeśli dodatkowo popełnimy inne wykroczenia, kary będą się sumować, a gdy policjanci uznają ten manewr za stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, a wtedy maksymalna grzywna sięgnie 5 tys. zł, a do tego kierowca może nawet stracić prawo jazdy. Poza tym trzeba pamiętać o tzw. recydywie. Gdy złamiemy ten sam przepis po raz kolejny, kara będzie dwukrotnie wyższa niż w przypadku pierwszego przewinienia.

Większość kierowców automatycznie zakłada, że to oznacza zakaz wyprzedzania. To błąd, bo w pewnych sytuacjach można to zrobić, nie najeżdżając pojazdem na linię ciągłą. Tak może być w przypadku pojazdu wolnobieżnego (np. ciągnika rolniczego), który zjedzie na pobocze, aby umożliwić nam bezpieczne wyprzedzenia. Warto pamiętać, że zgodnie z art. 24 pkt 6. ustawy „Prawo o ruchu drogowym" kierowca pojazdu bez silnika, ciągnika rolniczego bądź innego pojazdu wolnobieżnego ma obowiązek zjechać jak najbardziej na prawo, aby ułatwić wyprzedzanie innym kierowcom.

Wyprzedzanie na linii ciągłej. Motocykliści mają łatwiej, ale muszą zachować odstęp

W obecności linii ciągłej można również wyprzedzać motocykl, rower albo inny pojazd typu UTO (Urządzenie Transportu Osobistego) pod warunkiem, że na nią nie najedziemy. W przypadku roweru, hulajnogi elektrycznej albo UTO należy dodatkowo pamiętać o zachowaniu odległości 1 metra od wyprzedzanego pojazdu (mówi o tym art. 24 pkt 2 ustawy "Prawo o ruchu drogowym"). W innych przypadkach musi być po prostu bezpieczna.

Kierujący skuterem mężczyzna uszkodził kilka zaparkowanych pojazdów podczas próby ucieczki przed policją. Prawdopodobnie posiadał przy sobie środki odurzająceKierujący skuterem mężczyzna uszkodził kilka zaparkowanych pojazdów podczas próby ucieczki przed policją. Prawdopodobnie posiadał przy sobie środki odurzające Dariusz Borowicz

Jeszcze lepiej pod tym względem mają kierowcy motocykli i skuterów. Ze względu na niedużą szerokość jednośladów znacznie łatwiej jest im bezpiecznie wyprzedzić innego uczestnika ruchu i nie przekroczyć znaku B-2, B-3, ani B-4. Da się to zrobić nie tylko w przypadku rowerów, ale często również samochodów osobowych.

Nawet podwójną linię ciągłą można przekroczyć, jeśli omijamy zepsuty pojazd

Ostatni przypadek jest najciekawszy. Co jeśli na jezdni jest namalowana linia ciągła, a pas zablokował samochód, który uległ awarii albo uczestniczył w kolizji? Po pierwsze w tym przypadku mówimy o omijaniu, a nie wyprzedzaniu. Czy będziemy stać za takim uczestnikiem ruchu, aż pojazd zostanie naprawiony lub usunięty, nawet jeśli może to potrwa kilka godzin, a z przeciwka nikt nie nadjeżdża? Oczywiście, że nie.

Zgodnie z art. 23 pkt 1 ustawy "Prawo o ruchu drogowym" kierujący może ominąć taki pojazd zgodnie z przepisami. Natomiast w takim przypadku ma obowiązek zachować bezpieczny odstęp od omijanej przeszkody, uczestnika ruchu bądź pojazdu w trakcie manewru omijania. W razie takiej konieczności jest też zobowiązany zmniejszyć prędkość. Trzeba dodać, że taki przepis nie dotyczy sytuacji omijania autobusu, który zatrzymał się na przystanku. Wtedy absolutnie nie wolno tego robić, linia ciągła została namalowana w takim miejscu właśnie po to, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu.

Na koniec trzeba dodać, że wyprzedzanie nawet bez najechania na linię ciągłą (znak B-2, B-3 albo B-4) jest zabronione na odcinkach, na których obowiązuje zakaz wyprzedzania z powodu umieszczenia znaku pionowego B-25. Wtedy obowiązują oba przepisy jednocześnie: zakaz najeżdżania na linię ciągłą oraz zakaz wyprzedzania, nawet jeśli tego nie zrobimy.