Czy policjant może ci kazać przestać nagrywać? To powinien wiedzieć kierowca

Policjanci coraz częściej zostają gwiazdami internetów w filmikach nagrywanych przez kierowców. Tylko czy funkcjonariusza tak właściwie można nagrywać lub czy ma on prawo nakazać zakończenie nagrania? Sprawdźmy co w tym przypadku mówią polskie przepisy.

Więcej na temat przepisów i ich praktycznego znaczenia opowiadamy w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Obecnie praktycznie każdy ma w kieszeni komórkę wyposażoną w kamerę. I ludzie naprawdę chętnie korzystają z tego dobrodziejstwa. Nagrywają nie tylko filmiki do mediów społecznościowych. Rejestrują również przebieg kontroli policyjnej. Po co? Czasami aby mieć pewność, że wszystko przebiegnie zgodnie z procedurami. Czasami po to, aby odstępstwa od procedur wykazać.

Zobacz wideo Pirat z BMW transmitował swój "rajd" na YouTube. Pędził w terenie zabudowanym 116 km/h!

Czy policjant może kazać przestać nagrywać?

W tym punkcie rodzi się jednak ważne pytanie. Czy policjant może kazać przestać nagrywać przebieg kontroli drogowej? Kazać zdecydowanie nie. To nie mieści się w ramach uprawnień funkcjonariusza. Może o to poprosić. Tyle że kontrolowany lub towarzyszący mu pasażer mogą odmówić. I policjant na to akurat niewiele poradzi. Powód jest prosty. Polskie przepisy nie regulują tej kwestii. Nie omawiają nagrywania kontroli drogowej, bo powstały zanim narodziło się to zjawisko.

Oczywiście w tym punkcie występują dwa warunki. Nie, nie trzeba funkcjonariusza informować o fakcie nagrywania przebiegu kontroli. Jeżeli będzie postępował w zgodzie z procedurami, nie powinien mieć nic do ukrycia. Bardziej chodzi o to żeby:

  • nagrywając nie utrudniać czynności prowadzonych przez policjantów. Nie można im zatem świecić lampą obiektywu po oczach, zagradzać drogi czy nadal należy wykonywać ich polecenia.
  • nie prowadzić np. transmisji na żywo w mediach społecznościowych. To wykluczy bowiem możliwość zatarcia informacji pozwalających na identyfikację funkcjonariusza. Zwykły policjant jest funkcjonariuszem publicznym, ale nie osobą publiczną. Kontrolowany nie może zatem publikować jego wizerunku czy np. plakietki z nazwiskiem na mundurze.

Uważaj jak nagrywasz. Nie utrudniaj czynności i nie publikuj wizerunku policjanta

Złamanie pierwszego z warunków sprawia, że policjant może potraktować sytuację jako przeszkadzanie w czynnościach lub stawianie oporu. W najlepszym przypadkiem sytuacja taka zakończy się mandatem. W najgorszym obezwładnieniem, kajdankami, aresztem i sprawą w sądzie. Warto zatem mocno uważać.

W drugim przypadku zadziała art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Ten stanie się podstawą do wytoczenia procesu cywilnego. Na jego drodze funkcjonariusz może zgłosić roszczenie polegające na usunięciu nagrania oraz wypłacie odszkodowania za udostępnienie wizerunku bez zgody. Nagranie bez zamazywania twarzy i innych danych pozwalających na identyfikację można wykorzystać tylko jako dowód podczas składania zażalenia na czynności policjantów, ewentualnie w charakterze dowodu w przypadku złożenia doniesienia o popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariuszy.

Warto wiedzieć, że nawet wrzucanie nagrania z kontroli na relację nie może się stać podstawą dla policjanta do wyrwania wam z ręki telefonu czy obezwładnienia was. Tak, łamiecie jego prawa, ale on nie może łamać waszych. Powinien dochodzić swoich racji w sądzie.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.