Klimatyzacja. Co musi zrobić kierowca, żeby przycisk AC zawsze działał

Zaczyna się sezon, w którym przycisk AC w samochodzie przynosi szczególną ulgę w czasie jazdy. Są jednak trzy procedury, o których bezwzględnie należy pamiętać. W przeciwnym razie zamiast chłodu, kierowca zauważy usterkę.

Więcej porad eksploatacyjnych czeka na was również w serwisie Gazeta.pl.

Sam przycisk pewnie będzie działał zawsze. Tyle że nie zawsze spowoduje uruchomienie się schładzacza i pojawienie się przyjemnego chłodu w kabinie pasażerskiej. A to szczególnie kluczowe teraz, gdy na dworze pojawia się coraz więcej objawów wiosny. Dlatego pamiętajcie zawsze, o klimatyzację także trzeba dbać. Nie wymaga uwagi zbyt często, ale nadal wymaga. Zaraz opowiemy jakie procedury liczą się najbardziej.

Zobacz wideo Hulajnogą pod prąd na trasie szybkiego ruchu. 45-latka próbowała jeszcze uciekać przed policją pieszo

Filtr przeciwpyłkowy. To klucz do sprawnej klimatyzacji

Potężne znaczenie dla działania klimatyzacji samochodowej ma stan filtra przeciwpyłkowego. Osadnik najlepiej zmieniać raz lub dwa razy w roku. Powód? Podczas jazdy np. w zapylonym środowisku szybko traci drożność. To prowadzi z kolei do osłabionego przepływu powietrza do kabiny. Poza tym we wkładzie filtra mogą zbierać się grzyby i bakterie gromadzące się w kanałach wentylacyjnych. Wymiana osadnika jest zatem integralnym elementem corocznego serwisowania klimatyzatora samochodowego.

Dobra informacja? Nowy filtr kosztuje kilkanaście złotych. Jeszcze lepsza informacja? Filtr przeciwpyłkowy kierowca może wymienić samemu. I to praktycznie bez posiadania żadnej wiedzy motoryzacyjnej.

Serwisowanie klimatyzacji. Na czym polega i ile kosztuje?

Wspomnieliśmy o serwisowaniu? No właśnie. Co najmniej raz w roku kierowca powinien zabrać samochód do warsztatu w celu zdezynfekowania kanałów wentylacyjnych. Stosowana jest tu metoda chemiczna, ewentualnie ozonowanie. Poza tym warto poprosić mechanika o sprawdzenie poziomu czynnika chłodniczego. Kiedy należy zdecydować się na jego wymianę? Średnio co dwa do trzech lat. Wymiana ma tu kluczowe znaczenie. Bo wraz z czynnikiem chłodniczym do układu wtłaczany jest też olej. To on smaruje kompresor i sprawia, że sprężarka jest w stanie wytrzymać intensywną eksploatację trwającą dekadę lub dłużej.

Zagrzybione kanały mogą spowodować np. reakcję alergiczną. Brak czynnika chłodniczego i krążącego w nim oleju dość szybko zatrze z kolei kompresor.

Podstawowy przegląd klimatyzacji kosztuje na ogół od 100 do 200 - 250 zł. Jego cena nie jest zatem wygórowana. Dużo droższe okaże się uzupełnienie odczynnika chłodniczego. Dobicie środka starego typu o oznaczeniu R134a kosztuje przeciętnie od 250 do 400 zł (w zależności od pojemności układu). W przypadku odczynnika nowego typu o oznaczeniu R134yf kierowca powinien spodziewać się kwoty wynoszącej od 500 do nawet 700 zł.

Serwisując klimatyzację pamiętacie też o osuszaczu

Na tym jednak serwisowanie się nie kończy. Kierujący powinien pamiętać o tym, że specjaliści zalecają iż co dwa lata należy też wymienić np. osuszacz klimatyzacji. Po takim czasie element traci swoje właściwości dotyczące pochłaniania wilgoci. Skutek? Czynnik chłodnicy po zmianie stanu skupienia w skraplaczu nie będzie miał odparowanego nadmiaru wilgoci. Przez to spadnie efektywność pracy schładzacza. W skrócie poczucie chłodu w kabinie pasażerskiej będzie zdecydowanie mniej odczuwalne.

Nowy osuszacz klimatyzacji kosztuje od jakiś 50 do nawet 500 zł. Wszystko zależy od modelu samochodu. Mechanik za wymianę policzy z kolei od 150 do nawet 300 zł.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.