Mandat za brak prawa jazdy to teraz aż 1500 zł. O ile kierowca ma szczęście

1 stycznia 2022 roku mandat za brak prawa jazdy wzrósł z 500 do 1500 zł. I choć trzykrotna podwyżka brzmi porażająco, warto wiedzieć że to dopiero... minimalna wartość grzywny.

O nowym taryfikatorze mandatów opowiadamy również w serwisie Gazeta.pl.

Zdobycie uprawnień do kierowania pojazdami wcale nie jest takie łatwe. Zakładając, że kandydat na kierowcę w miarę pomyślnie przedrze się przez kilkutygodniowy kurs, w końcu i tak trafi na ścianę. A tą stanowią w pierwszej kolejności 32 pytania na egzaminie teoretycznym – 32 pytania wybrane z bazy składającej się w sumie z prawie 3300 pytań. Odpowiadając na nie należy zdobyć minimum 68 punktów. I gdy na tym etapie kandydat na kierowcę ogłosi sukces, trafi na kolejny mur – w postaci egzaminu praktycznego.

Zdawalność egzaminu teoretycznego na prawo jazdy waha się między 45. a blisko 59. proc. Zdawalność egzaminu w części praktycznej to już jednak tylko 25 proc.
Zobacz wideo Testujemy Jeepa Compassa. Z wtyczką i znaczkiem 4xe

Mandat za brak prawa jazdy: 1,5 tys. zł to dużo? To łut szczęścia!

Trudności w zdobyciu uprawnień lub np. ich odzyskaniu po wyroku sądowym czy przekroczeniu dozwolonej ilości punktów karnych sprawiają, że wielu kierowców decyduje się na prowadzenie bez prawa jazdy. I trzeba przyznać, że osoby te są... prawdziwymi ryzykantami! Szczególnie teraz, czyli po wejściu w życie 1 stycznia 2022 roku nowego taryfikatora mandatów. Prowadzący zatrzymany w czasie prowadzenia bez uprawnień powinien się bowiem liczyć z grzywną wynoszącą 1500 zł. Kwota jest wysoka? To może dodamy tylko, że stanowi najlepszą ze wszystkich możliwych opcji.

Warto pamiętać o tym, że prowadzeniem bez uprawnień jest też kierowanie np. pojazdem o DMC wyższym niż 3,5 tony (pomijając auta elektryczne, bo tu limit DMC to 4,25 tony) w sytuacji, w której kierowca ma tylko prawo jazdy kat. B.

Jazda bez prawa jazdy? Na początek mandat. Od 1,5 tys. zł!

Co konkretnie mówią przepisy o prowadzeniu bez prawa jazdy? Do kwestii tej odnosi się art. 94 § 1 ustawy Kodeks drogowy. I wskazuje on wyraźnie, że "kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych". Kluczowe są tu słowa "nie niższej niż". Oznaczają one mniej więcej tyle, że policjant może ją podwyższyć nawet do 5 tys. zł, a sędzia 30 tys. zł. A to nadal dopiero początek zmartwień...

Bez prawa jazdy, ale z... zakazem prowadzenia na przyszłość

Art. 94 § 1 ustawy Kodeks drogowy nie jest jedynym zapisem, który reguluje karę za prowadzenie pojazdu bez uprawnień. Pojawia się bowiem jeszcze art. 94 § 3 ustawy Kodeks drogowy. A w jego głos "w razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w § 1, orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów". Skutek? Kierowca de facto nie powinien zostać ukarany na miejscu kontroli drogowej. Funkcjonariusze powinni skierować wniosek o ukaranie do sądu. Wyrok z kolei powinien zakładać zakaz prowadzenia pojazdów (czyli np. utratę już posiadanego prawa jazdy), a do tego wcześniej wspomnianą grzywnę wynoszącą od 1,5 do 30 tys. zł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.