To najszybszy dostawczak na świecie. Ford stworzył prawdziwego potwora

Ma 1400 koni mechanicznych mocy i jest... elektryczny! Tak, Ford SuperVan 4.2 być może nie jest w pełni praktyczny. Możliwościami drogowymi może jednak zaskoczyć większość hipersamochodów.

Ford SuperVan 4.2 został pokazany w zeszłym roku. I choć od tamtej pory "zimował" w garażu, teraz wyjdzie na światło dzienne i zrobi to w naprawdę wielkim stylu. Sportowy van udał się właśnie do Australii. Tam pojawi się w wyścigu Repco Bathurst 12 Hour. Kolejnym punktem programu stanie się marcowy Adelaide Motorsport Festival oraz Ford Performance Experience.

Zobacz wideo 21-latek jadąc BMW, przeciął rondo i uderzył w tył Forda

Ford SuperVan 4.2 to van, który vanem tak naprawdę nie jest

Możliwości transportowe? Odpowiedź z pewnością nie zadowoli żadnego z fanów Transita. Bo te są praktycznie żadne. SuperVan 4.2 tak naprawdę vanem nie jest. Ma pakę, ale bez dachu wypełnioną aerodynamicznie ukształtowanym plastikiem. Przez to bardziej przypomina pick-up`a bez prześwitu. Tylko że to tak właściwie go nie obciąża w żaden sposób. Bo on nie powstał po to, żeby przewozić ciężkie przedmioty. On powstał po to, aby się ścigać i być najlepszym na torze. Tu powody do dumy ma zdecydowanie większe.

Poza tym w przypadku Forda SuperVan 4.2 warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Jest nią... wyjątkowa uroda nadwozia! Samochód ma wściekłe spojrzenie, rozwrzeszczany grill i potężny spojler na dole przedniego zderzaka. Imponująco wygląda też linia boczna z nadkolami skutecznie kryjącymi szerokie koła czy tylne skrzydło.

Ford SuperVan 4.2Ford SuperVan 4.2 Fot. Ford

Elektryczny van Forda ma 1400 koni. Osiąga setkę poniżej 2 sek.

Do napędu Forda SuperVan 4.2 służą trzy silniki elektryczne. Ich sumaryczna moc sięga 1400 koni mechanicznych. To więcej, niż oferuje Ferrari LaFerrari, Lamborghini Sián czy Koenigsegg Agera R. SuperVan mocą ustępuje jedynie Bugatti Chironowi. Jest od niego o zaledwie 100 koni słabszy.

Osiągi Forda SuperVan 4.2 zapowiadają się naprawdę dobrze. Jak brzmią konkrety? Ich ilość jest mocno ograniczona. Wiadomo np. tyle że samochód jest w stanie przyspieszyć do 100 km/h w czasie poniżej 2 sekund. Jednocześnie przy prędkości wynoszącej 242 km/h pojazd wytwarza docisk odpowiadający masie 2 ton. Takie możliwości świetnie sprawdziły się podczas wyścigu Pikes Peak 2023. Z czasem na poziomie 8:47.682 Ford uplasował się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej. Poza tym był pierwszym samochodem w kategorii Open Class, który osiągnął wynik poniżej 9 minut.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.