Prawie jak Harley

W przyszłym roku do sprzedaży wejdzie nowy motocykl Hondy. Japoński producent nazywa model VT1300CX swoim pierwszym fabrycznym chopperem, co w skrócie oznacza, że jeszcze nigdy nie stworzył motocykla tak podobnego do Harleya-Davidsona

Zżymamy się, gdy chińskie firmy podrabiają samochody renomowanych i znanych marek. Bardzo słusznie. Jednak z jakiegoś, niewiadomego dla mnie powodu, stworzenie motocykla na pierwszy rzut okaz identycznego jak konkurent nie jest już odbierane z takim oburzeniem.

Japońskie marki od lat próbują zmierzyć się z amerykańską legendą Harleya . W praktyce, nawet ktoś, kto wie trochę więcej o motocyklach niż zupełny laik, ma często kłopot z określeniem czy maszyna, która właśnie przemknęła to dzieło przemysłu amerykańskiego czy "obcego". Pomaga oczywiście dźwięk silnika, ale nawet to jest czasem podrabiane.

Nowe VT1300CX to najlepszy dowód, że wszystkie powyższe pretensje mają pokrycie w rzeczywistości. Co więcej, Honda wcale tego nie ukrywa. Ukrywa za to kilka elementów, które mogłyby ją zdradzić i jeszcze się tym chwali. Chodzi na przykład o chłodnicę. W klasycznych motocyklach Harleya ten element w ogóle nie występuje - silniki V2 chłodzone są powietrzem. Co więc zrobiła Honda? Chłodnicę wkomponowała w ramę choppera. Patrząc na niego z profilu, w ogóle nie widać tego elementu.

Specjalnie dla modelu VT1300CX (z motocykla VTX 1300)wprowadzono także zmiany w silniku, by jego brzmienie było jak najbliższe ideałowi. Sam wygląd silnika też może zwieść. Ale o to przecież niestety chodzi.

Motocykl pojawi się najpierw na brytyjskim rynku, potem trafi najprawdopodobniej do innych krajów Europy. Nie wiadomo póki co nic na temat ceny, ale można zakładać, że będzie niższa niż w przypadku Harleya. To oczywiście duży atut japońskich motocykli . Czy jednak wystarczający argument, by dać się skusić na "podróbkę"? Odpowiedź pozostawiam Wam.

Jan Kopacz

Motocykl używany - Yamaha Virago - ZOBACZ TUTAJ

Triumph Bonneville T100 - TEST Świata Motocykli

Więcej o:
Copyright © Agora SA