Francuzi zrobią taniego elektryka dla Europy. Podali cenę, my wzięliśmy kalkulator

Mniej niż 25 tysięcy euro ma kosztować nowy Citroen C3 w elektrycznym wydaniu "e". To daje przy dzisiejszym kursie górną granicę na poziomie 111 tysięcy złotych. Taka kwota może nam powiedzieć całkiem dużo.

Europa potrzebuje tanich elektryków

Duże samochody elektryczne potrafią imponować. Osiągami z kosmosu, turbo szybkim ładowaniem i naprawdę przyzwoitym zasięgiem. Jednak robią to dzięki dużym akumulatorom, a duży akumulator to wysoka cena. Dlatego, żeby elektryki mogły skusić zwykłych kierowców muszą być mniejsze i znacznie tańsze. Nie odkrywamy tu żadnej Ameryki. Fani motoryzacji mogli się kilka lat temu zachwycać spalinowymi BMW z rodziny M czy Mercedesami AMG, ale w rankingach sprzedaży u klientów indywidualnych dominowały auta pokroju Fabii i Yarisa, a w zakupach flotowych - Corolla i Octavia. To takie zwykłe modele robią liczby i rzeczywiście zmieniają krajobraz naszych ulic. Dlatego zapowiedzi Citroena brzmią naprawdę ciekawie.

Zobacz wideo Iga Świątek rozbawiona pytaniem od dziewczynki trenującej tenis. "Mój Boże, też bym chciała się dowiedzieć"

Nowy Citroen C3 - ma być tani i elektryczny

Thierry Koskas, który przewodzi aktualnie francuskiej marce, zapowiedział, że wielkimi krokami zbliża się na rynek nowy Citroen C3. W tej generacji będzie dostępny w wersji e-C3. Nie wiadomo, jeszcze, czy na wybranych rynkach pojawi się spalinowa odmiana. Wcale nas to nie zdziwi. Oparty na tej samej platformie CMP Jeep Avenger w większość europejskich krajach jest tylko stuprocentowym elektrykiem, a do Polski przyjechał także z silnikiem 1.2 PureTech.

Szef Citroena zapowiedział, że cena nowego Citroena e-C3 ma nie przekraczać 25 tysięcy euro, co wyznacza górny limit na około 110 tysięcy złotych. Niska cena ma pozwolić trafić do jak największej liczby kierowców, a także pozwolić Francuzom na zmierzenie się z chińską e-ofensywą. Chińczycy planują agresywne działania na Starym Kontynencie i również chcą zawalczyć o podstawowe segmenty motoryzacji. Czy coś jeszcze wiadomo o nowym Citroenie C3 oficjalnie? Nie bardzo. Produkcja ma ruszyć na Słowacji w 2024 r. Francuskie media podają, że możemy się spodziewać zasięgu na poziomie 300 km i wielu nawiązań do małych Citroenów sprzed lat. Więcej o nowych samochodach przeczytasz na stronie głównej gazeta.pl.

Nowy Citroen e-C3 - cena dużo nam mówi

Citroen będzie musiał pójść na sporo kompromisów i raczej na pewno nie będzie bliźniakiem Peugeota e-208. Czemu tak zakładam? Nawet teraz, schodzący ze sceny Peugeot e-208, jest w Polsce wyceniony na 156 600 złotych. Mówimy o aktualnej wersji z silnikiem o mocy 136 KM i zasięgu 362 km. Z wyjściowej ceny e-208 trzeba by ściąć około 50 tysięcy, co oznacza naprawdę ogromne cięcie.

Różnica na pewno będzie jeszcze większa, jeśli spojrzymy na nowego Peugeota e-208. Najważniejszą zmianą jest napęd z e-308. Dzięki temu zasięg samochodu wzrośnie nawet o 38 km (+10,5 proc.), co pozwoli na pokonanie na jednym ładowaniu nawet do 400 km wg WLTP. To jeszcze wartość orientacyjna, ponieważ trwa homologacja. Wysokonapięciowy akumulator (400 V) jest nowy i podobno bardziej efektywny energetycznie. Jego całkowita pojemność 51 kWh, a użytkowa 48,1 kWh. Peugeot e-208 nie tylko pojedzie dalej, ale będzie też szybszy. Moc wzrosła o 20 KM do 156 KM. Taki skok wydajności na pewno odbije się na cenie.

Peugeot e-208 (2022)Peugeot e-208 (2022) fot. Peugeot

Nowy Citroen C3 - co teraz oferują elektryki za 100 tysięcy złotych?

Aż tak niska cena oznacza, że nowy Citroen e-C3 będzie pewnie dość zbliżony do Dacii Spring, która kosztuje właśnie tyle. Dacia Spring w Polsce startuje od 106 900 złotych. Mierzy 3734 mm długości, 1579 mm szerokości całkowitej, 1516 mm wysokości i 2423 mm rozstawu osi. Bagażnik pomieści od 290 do 620 litrów. Silnik Dacii Spring ma 45 KM mocy i nie jest demonem prędkości. Spring rozpędza się do 100 km/h w 19,1 s, a prędkość maksymalna to 125 km/h. Podawany przez Dacię zasięg to 230 km wg WLTP oraz 305 km wg WLTP City.

Tu spodziewamy się, że Citroen e-C3 zaoferuje jednak znacznie lepsze osiągi. Zwłaszcza, jeśli chodzi o przyspieszenie, stawiamy też na zasięg około 300 km wg WLTP i to bez sztuczek z WLTP City. Citroen e-C3 ma wejść do produkcji w 2024 r., będzie znacznie nowocześniejszym autem, bo samochody elektryczne rozwijają się w bardzo szybkim tempie. Kilka lat różnicy i doświadczenie, jakie Stellantis zebrał już w małych elektrykach, prawie na pewno sprawi, że Citroen e-C3 poprawi wyniki Dacii Spring. Czy tak będzie? Dowiemy się już niedługo.

Dacia Spring ElectricDacia Spring Electric Dominik Kalamus

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.