Szukamy luksusowego auta za 100 tysięcy złotych. Sprawdzamy różne segmenty

Segment premium, niezależnie od klasy pojazdu, rośnie w siłę. Może poza samochodami kompaktowymi. Te od lat tracą na znaczeniu na rzecz wszelkiej maści SUV-ów. Nie zmienia to faktu, że dysponując kwotą 100 tysięcy zł, możemy postawić na nowy pojazd pokroju Opla Corsy lub Dacii Duster. Do Golfa z salonu zabraknie 20 tysięcy. Pożądając wyższego standardu, z ofertą przyjdzie rynek wtórny i luksusowe wozy.

Tutaj nie możemy dać się zwieść ładnemu opakowaniu i zapewnieniom sprzedawcy i idealnym stanie dane egzemplarza. Z uwagi na zaawansowaną technologię i nierzadko skomplikowane rozwiązania z zakresu mechaniki i elektroniki, serwisowanie samochodów premium wiąże się ze znacznymi wydatkami serwisowymi. W warsztacie lepiej nie iść na kompromisy, bo oszczędności mogą się zemścić w najmniej spodziewanym momencie. Niemniej, warto zaryzykować z uwagi na osiągi i wysoki poziom komfortu. Podpowiadamy, które modele mogą stać się przyjaznymi towarzyszami codziennej tułaczki.

Zobacz wideo To dlatego Iga Świątek osiąga tyle sukcesów. Analizujemy

Lexus UX - opinie, awarie, najlepsza wersja, cena

Rynek SUV-ów premium jest dość konserwatywny. Pośród niemieckich samochodów próżno szukać nuty indywidualnego charakteru. Nieco lepiej sytuacja wygląda w przypadku Lexusa. Kompaktowy UX wygląda dość ciekawie na tle BMW X1 czy Audi Q3. Wyraziste przetłoczenia, spory grill, aktywne światła LED, a także zgrabna sylwetka, mogą się podobać. UX wpisuje się gabarytami w średnią klasową. Ma 449,5 cm długości, 184,5 szerokości i 154 wysokości. Rozstaw osi wynosi 264 centymetry.

Bagażnik o pojemności 452 litrów można otworzyć machnięciem nogi pod zderzakiem. Planując przewiezienie większych gabarytów, jeden ruch ręki wystarczy, by złożyć asymetryczne oparcie i zyskać dostęp do 1245 l. Niezbyt dużo. W kwestii miejsca, wygodnie usiądziemy z przodu, a z tyłu wysokie osoby będą narzekać na niedobory przestrzeni przed kolanami i nad głowami.

Podstawowym źródłem siły napędowej UX-a jest benzynowy, wolnossący motor o pojemności dwóch litrów. Generuje 173 KM i 204 Nm, co przekłada się na niezłe parametry. Auto przyspiesza do setki w 9,2 sekundy i zużywa w średnim rozrachunku około 8 litrów na 100 km. Prędkość maksymalna wynosi 190 km/h. Lepiej pod względem ekonomii wypada układ hybrydowy. Łączna moc tandemu wynosi 184 KM. Moment obrotowy trafia na koła przedniej lub obu osi za pośrednictwem automatycznej przekładni. Cieszy też niskie zużycie paliwa. W cyklu mieszanym UX potrzebuje 5,5 l. Ważne, że auto występuje z napędem na przednią lub obie osie. W naszym zasięgu finansowym pozostają auta z pierwszych miesięcy produkcji (od 2019) z bazowym benzyniakiem.

Volvo S90 i V90 - opinie, awarie, najlepsza wersja, cena

Seria 90 zaprezentowana na początku 2016 to bezpośrednia konkurencja dla BMW serii 5 i Mercedesa Klasy E. Rozmiarami nadwozia ustępuje jedynie o kilka milimetrów Audi A6, a przepychem przedziału pasażerskiego dorównuje, a w niektórych kwestiach nawet przewyższa niemieckich rywali. Mimo tego, los tego modelu został przesądzony. Po 9 latach znika powoli z oferty szwedzkiego producenta. Zainteresowanie było niewielkie, a Skandynawowie idą w ślady Tesli i za chwilę będą serwować jedynie elektryki. Szkoda, bo spalinowe XC60 pozostaje najpopularniejszym modelem premium w Polsce.

Seria 90 występuje jako klasyczny sedan i przestronne kombi. 9 lat na rynku to kawał czasu, ale kanciaste kształty starzeją się atrakcyjnie. Volvo postawiło na technologie znane z XC90 i eleganckie opakowanie, które wprowadziło do nudnego segmentu odrobinę świeżości. Autorem projektu jest Niemiec, Thomas Ingenlath, przez wiele lat związany z Volkswagenem. Odważnie poprowadzone linie naznaczone licznymi przetłoczeniami budują spójną całość. Dobre proporcje podkreślono potężnymi kołami (nawet 21-calowymi), w pełni LED-owym oświetleniem i wklęsłym grillem ze sporych rozmiarów emblematem. Karoseria ma 496 centymetrów długości i 189 szerokości.

Paleta jednostek napędowych opiera się na czterocylindrowcach o pojemności dwóch litrów. Fani wysokoprężnych silników mają do wyboru trzy wersje. Pierwsza z nich to D3 150 KM, druga to D4 o mocy 190 KM i 400 Nm. Występuje tylko z napędem na przednią oś, a do setki przyspiesza w 8,3 sekundy, maksymalnie rozpędzając się do 230 km/h. Taką samą prędkość maksymalną ma D5 AWD o mocy 235 KM i 480 Nm(7,3 s do 100 km/h). Sprzęgnięto go z 8-stopniowym automatem i określono średnie zużycie paliwa na 5,2 litra.

Benzynowe motory to turbodoładowane, 16-zaworowce. T5 generuje 254 KM i 350 Nm. Moc przekazuje na przednią oś i pozwala rozpędzić się do pierwszej setki w poniżej 7 sekund. Mocniejszy T6 AWD ma aż 320 KM i 400 Nm w szerokim zakresie 2200-4000 obr./min. Setkę osiąga w 6 s. Paletę uzupełnia hybrydowe T8 zdolne przejechać realnie 30 kilometrów w trybie bezemisyjnym. Zestaw ma 407 koni mechanicznych, co pozwala na 5,2 sekundy do 100 km/h. Mając w kieszeni 100 tysięcy złotych, znajdziemy nieźle utrzymane sztuki z lat 2016-2018.

Alfa Romeo Stelvio - opinie, awarie, najlepsza wersja, cena

Stelvio jest innym autem niż wszystkie. Ma duszę, własny styl i mnóstwo włoskiego temperamentu. Przekonuje też osiągami i właściwościami jezdnymi. Potrafi dać sporo frajdy nie tylko na asfalcie, lecz również poza nim. Kolejny argument stanowi cena.

Alfa idzie pod prąd. Nie poddaje się modzie na unifikację, a każdy model wyraża emocje na swój sposób. Projektanci przyłożyli dużą wagę do dynamiki zaklętej w szczegółach. 6-letni staż rynkowy nie zdradza wieku, a detale w postaci nawet 21- calowych felg, dodają uroku. Co ciekawe, do 2023 w Stelvio montowano reflektory w technologii biksenonowej. Dopiero kilka miesięcy temu doczekaliśmy się lamp diodowych. Karoseria mierzy 469 cm długości, 190,5 szerokości i 167 wysokości.

W standardowej konfiguracji, napęd przekazywany jest na tylną oś. Niewiele znajdziemy na rynku takich pojazdów. Dzięki temu, Alfa prowadzi się jak po szynach i pozwala na kontrolowane poślizgi. W mocniejszych wersjach występuje AWD optymalizujący przepływ momentu obrotowego między kołami dwóch osi. Dobre noty zbiera też progresywny układ kierowniczy.

Gama silników jest szeroka. Oferta jednostek wysokoprężnych ogranicza się do jednego diesla występującego w trzech wariantach mocy – 160, 190 i 210 KM. Wszystkie mają w standardzie automatyczną, 8-stopniową przekładnię, dwa najmocniejsze napęd Q4. Najszybszy przyspiesza do setki w 6,6 s. Benzynowe motory przekonują kulturą pracy i parametrami. 2.0 Turbo ma 200 lub 280 KM. Na szczycie palety znajduje się wersja Quadrifoglio o mocy 510 KM i 600 Nm.

100 tysięcy złotych pozwoli na auta z początku produkcji (2017-2018). Trafiają się zarówno wysokoprężne jak i benzynowe. Niektóre egzemplarze pochodzą z rynku amerykańskiego.

Alfa Romeo StelvioAlfa Romeo Stelvio fot. Alfa Romeo

BMW serii 3 F30 - opinie, awarie, najlepsza wersja, cena

Szóste wcielenie BMW serii 3 – F30, produkowane było od 2011 do 2018. Tym razem w cenniku znalazł się sedan i kombi. Coupe i kabriolet sygnowano serią 4. Nadwozie oczywiście nie zmaga się z problemem korozji. Pojawiły się LED-owe reflektory i kilka nowych, wyrazistych lakierów.

We wnętrzu nie znajdziemy słabych punktów pod względem jakości wykonania. Przestrzeń nieznacznie wzrosła, co nie znaczy, że na kanapie komfortowe miejsce zajmą dorosłe osoby.

Najlepsze warunki do jazdy są nadal na przednich fotelach. W ofercie, obok bazowych odmian foteli, mamy do dyspozycji znacznie lepiej wyprofilowane siedziska z opcjonalną wentylacją i podgrzewaniem. Wystrój wciąż przedstawia się nowocześnie i godnie wpisuje w standardy klasy premium.

Silniki diesla to wciąż wrażliwy czterocylindrowiec 2.0d 116-218 KM i dopracowany sześciocylindrowy 3.0d 190-230 KM. Wyposażono je w bezpośredni wtrysk paliwa common-rail, niezbyt trwały napęd rozrządu, a także problematyczny w miejskiej eksploatacji filtr cząstek stałych.

Niestety, tym razem w gamie benzynowej znalazły się w większości jednostki niedopracowane. To trzy, cztero i sześciocylindrowce, zmagające się z wieloma wadami konstrukcyjnymi: 1.5 136 KM, 1.6 136-170 KM, 2.0 184-252 KM i 3,0 306-326 KM. Im młodszy egzemplarz, tym ryzyko awarii maleje. Stosunkowo bezpieczne są odmiany sześciocylindrowe przy dobrym serwisie. Najmocniejsza odmiana – M3, otrzymała rzędowy, sześciocylindrowy silnik 3.0 Turbo o mocy 450 KM. Cenioną opcją są automatyczne, hydrokinetyczne przekładnie firmy ZF o ośmiu przełożeniach. Układ napędu 4x4 xDrive nadal nie jest polecany przez specjalistów z uwagi na wrażliwość i wysokie ryzyko wystąpienia usterki, ale zadbana sztuka, potrafi okazać się względnie bezproblemowa.

BMW nieźle trzyma cenę, choć niełatwo będzie wyłowić perełkę spośród ponad tysiąca ofert. Zadanie ułatwiają pieniądze. Za 100 tysięcy złotych kupimy ładny egzemplarz z ostatnich trzech lat produkcji.

DS7 - opinie, awarie, najlepsza wersja, cena

To egzotyk na europejskim rynku. Francuzi wskrzesili markę, która kilka dekad temu woziła najwyższych dygnitarzy w Paryżu i słynęła z hydropneumatycznego zawieszenia. Teraz powróciła jako niezależny producent, choć trudno ukryć w niej podobieństwa do rozwiązań z innych modeli koncernu PSA. Niemniej, zaczynamy od SUV-ów. To DS3 i DS7. Ofertę uzupełniła limuzyna DS9 będącą w pewnym stopniu następcą Citroena C6. W naszym budżecie mieści się podstawowy wariant DS7 (od 2018). Auto nietuzinkowe i przyciągające swą prezencją nawet laików motoryzacji. Marka odważnie puka do klasy premium, choć potrzeba czasu, by zbudowała sobie odpowiednią renomę. Nacechowane elegancją nadwozie mierzy 457 cm długości, a rozstaw osi wynosi 274 cm.

W bazowej specyfikacji Chic, nie możemy liczyć na paryski, burżuazyjny przepych, choć nie brakuje ciekawych dodatków. W pierwszej kolejności musimy wymienić 18-calowe obręcze ze stopów lekkich. Zestaw uzupełnia dwubarwna tapicerka (czarno-brązowa), wielofunkcyjna kierownica, bezkluczykowe uruchamianie silnika, tempomat, ksenonowe światła z LED-ami do jazdy dziennej, a także dwustrefowa klimatyzacja automatyczna. Bagażnik zmieści od 555 do 1752 litrów.

DS oferuje wiele jednostek napędowych o mocy od 130 do 224 koni mechanicznych. W naszym budżecie mieście się między innymi wielokrotnie nagradzany, trzycylindrowy silnik 1.2 PureTech o mocy 130 KM i 230 Nm. W standardzie łączy się z 8-stopniowym automatem hydrokinetycznym i napędem na przednią oś. To pozwala przyspieszyć do setki w 9,9 sekundy i rozpędzić się do 195 km/h. Zużycie paliwa w średnim rozrachunku wynosi od 6,0 do 6,6 l na 100 km. Pozostałe jednostki to umiarkowanie polecany 1.6 PureTech – 180 lub 225 KM.

Dobrze pod względem trwałości wypada 1.5 BlueHDI generujący 130 KM i 300 Nm. Zadowoli spokojnych kierowców. Świetnie za to przedstawia się wysokoprężne 2.0 dostarczające 177 KM i 400 Nm. Dynamiczne, elastyczne i oszczędne. Za 100 tysięcy zł kupimy ładną sztukę z 2019.

Audi Q3 II - opinie, awarie, najlepsza wersja, cena

Kompaktowy SUV nie tylko upodobnił się do najnowszych modeli koncernu, lecz również wyraźnie urósł. Karoseria drugiej generacji (od 2018) wydłużyła się o 10 cm (448,5 cm), a rozstaw osi zwiększył o 8 cm (268 cm). Auto można postawić na felgach w rozmiarze 17-20 cali i doposażyć w wiele chromowanych akcentów. Po raz pierwszy w gamie Q3 pojawiły się też w pełni diodowe reflektory. Są standardem wszystkich specyfikacji, ale można dopłacić do adaptacyjnych LED-ów wykonanych w technologii Matrix z aktywnymi światłami drogowymi. Takie sztuki nie zdarzają się jednak zbyt często na rynku wtórnym.

O ile pierwsze Q3 było wyjątkowo ciasnym autem, o tyle w drugiej generacji jest znacznie lepiej. Miejsca jest znacznie więcej z tyłu, gdzie dotychczas wysokie osoby miały problem ze zmieszczeniem nóg. Teraz podróżujący o wzroście 180-185 centymetrów bez problemu pokonają dystans rzędu kilkuset kilometrów. Fotele otrzymały solidne wyprofilowanie i elektryczną regulację w kilku płaszczyznach (opcja). Bagażnik w standardowej konfiguracji mieści 530 litrów. Po złożeniu asymetrycznej kanapy, jego pojemność rośnie do 1525 litrów. Tworzywa są solidnie spasowane, miękkie w dotyku i niezłe gatunkowo. Co ciekawe, już w standardzie otrzymujemy cyfrowy ekran z dotykową obsługą. W bazowych wersjach próżno jednak szukać wodotrysków.

Do wyboru jest też kilka silników benzynowych. Pod oznaczeniem 35 TFSI kryje się motor o pojemności 1.5 litra. Rozwija 150 KM i 250 Nm dostępnych w przedziale 1500-3500 obr./min. To wystarcza, by ponad 1.5-tonowe auto rozpędzić w 9,6 sekundy do pierwszej setki. Ofertę uzupełnia 2.0 TFSI – 190, 230 i 245 KM, a także dopracowane i dobrze znane 2.0 TDI o mocy 150 oraz 190 KM. Niewiele ponad 100 tysięcy wystarczy na przeciętnie wyposażone egzemplarze z początku produkcji. Co ciekawe, nieznacznie tańsze są auta pierwszej generacji schodzące ze sceny w 2018.

Audi Q3 IIAudi Q3 II fot. Audi

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.