Test Volvo V90 D5 R-Design AWD. Po co komu Niemcy?

W europejskiej klasie premium pierwsze skrzypce grają producenci z Niemiec. Jednak nowe Volvo pokazują, że istnieje dla nich alternatywa. Testujemy V90 D5 z pakietem R-Design, przepiękne kombi, które potrafi zachwycić.

Oznaczenie D5 oznacza, że do redakcji przyjechało Volvo V90 z najmocniejszym dieslem dostępnym w ofercie flagowego kombi ze Szwecji. Silnik ma 2 litry pojemności, 235 KM mocy, 480 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W D5 napęd AWD i 8-stopniowy automat to standard. Osiągi? 7,2 s do setki i 240 km/h prędkości maksymalnej. Deklarowane zużycie paliwa to 4,9 l/100 km. Podczas testu nie udało się nam osiągnąć takiej wartości, zwykle były to okolice siódemki.

Za ten silnik musimy zapłacić minimum 245 100 zł (Momentum AWD), a z pakietem R-Design cennik otwiera 255 900 zł.

D5 to chyba najrozsądniejsza pozycja w ofercie Volvo V90. Mocne benzynowe dwulitrowe R4 z wersji T5 i T6 są bardzo dynamiczne, ale cechuje je spory apetyt na paliwo. Z kolei hybrydowe V90 T8 to już inna półka cenowa - wyjściowo 342 400 zł, a z pakietem R-Design - 350 800 zł.

Volvo V90 R-DesignVolvo V90 R-Design fot. Volvo

Test Volvo V90 D5 R-Design AWD - niesamowita przyjemność z jazdy

Dla wielu wysokoprężny silnik nie pasuje do tak luksusowego auta, ale za kierownicą V90 nawet największy antyfan diesli nie będzie miał na co narzekać. To, że pod maską mamy diesla wiemy tylko dzięki oznaczeniu D5 i czerwonemu polu na obrotomierzu. Nienaganna kultura pracy zaskakuje, a dzięki znakomitemu wyciszeniu kabiny do naszych uszu nie dociera żaden klekoczący dźwięk.

Choć nasze V90 doprawiono pakietem R-Design, w skład, którego wchodzą bardziej sprężyste zawieszenie Sport, obniżone zawieszenie oraz precyzyjniejszy, twardszy układ kierowniczy, to V90 D5 zachęca przede wszystkim do jazdy w trybie Comfort.

Komfort jazdy stoi tu na najwyższym poziomie. Volvo z zadziwiającą łatwością pokonuje kolejne kilometry, nie przejmując się polskimi drogami. Patrząc na wielkie felgi, trudno w to uwierzyć, ale V90 urzeka komfortem. Diesel nie ma najmniejszego problemu z przyjemnie dynamiczną jazdą, a skrzynia potrafi zmieniać biegi bez żadnych szarpnięć. Lubię w samochodach kierownice stawiające opór, więc może dlatego tak dobrze jeździło mi się pięknym kombi Szwedów. Układ kierowniczy jest precyzyjny i daje pewność w każdym manewrze - nieważne, czy zmieniamy pas na autostradzie przy wysokiej prędkości, znajdujemy się na łuku, czy wchodzimy w naprawdę ostry zakręt. Zawsze wiemy, jak auto się zachowa, a V90 z chęcią i precyzją wykonuje nasze polecenia. Pewność prowadzenia zapewnia także napęd AWD.

Volvo V90 R-DesignVolvo V90 R-Design fot. Volvo

Test Volvo V90 D5 R-Design AWD - wzór bezpieczeństwa

Seria 90 to flagowa rodzina w ofercie Volvo. Za kierownicą wspiera nas więc cała armia sprytnych i inteligentnych asystentów i systemów.

Przykładowo? System Run-off Mitigation nie pozwoli nawet przy chwili nieuwagi uderzyć w barierę na ekspresówce czy autostradzie. Z kolei oparty na aktywnym tempomacie i radarze śledzącym znaki drogowe Pilot Assist utrzyma samochód w pasie ruchu do 130 km/h i nie potrzebuje już do zdalnego kierowania poprzedzającego samochodu. Na liście znajdziemy też wiele innych rozwiązań z systemami rozpoznawania dużych zwierząt, utrzymywania pasa ruchu czy awaryjnego hamowaniu na czele. Pod względem bezpieczeństwa Volvo V90 to lider segmentu.

Volvo V90 R-DesignVolvo V90 R-Design fot. Volvo

Test Volvo V90 D5 R-Design AWD - nie tylko piękne, ale też praktyczne kombi

Nikt nie będzie też narzekał na walory praktyczne V90. Spore rozmiary karoserii (4936 mm długości, 1890 szerokości i 1475 wysokości) przekładają się na przestronność wnętrza.

Przestrzeni w dwóch rzędach nie brakuje. Z tyłu w komfortowych warunkach zmieszczą się osoby o wzroście do 190 centymetrów. Bagażnik w standardowej konfiguracji ma 560 litrów. Wystarczy jednak złożyć asymetryczne oparcie kanapy, aby zyskać dostęp do 1526 litrów. Foremny kształt i wiele przydatnych haczyków i siatek ułatwią załadunek nie tylko codziennych zakupów, ale i większych gabarytowo przedmiotów. Klapę można otworzyć wciskając przycisk na kluczyku lub po machnięciu nogą pod zderzakiem

Volvo V90 R-DesignVolvo V90 R-Design fot. Volvo

Test Volvo V90 D5 R-Design AWD - eleganckie wnętrze, nienaganna jakość wykonania, bogate wyposażenie

Producentom premium spoza Niemiec często zarzuca się niższą jakość wykonania, której brakuje pół kroku do liderów z Wielkiej Trójki. Taki problem ma w większości modeli m.in. Lexus, taki problem miało Volvo. Miało, bo najnowsze auta ze Szwecji to najwyższa półka.

Czarne (zasługa pakietu R-Design) wnętrze V90 po prostu zachwyca. Spasowanie elementów, ich jakość i dbałość o szczegóły to poziom najdroższych Audi. Sam projekt cieszy oko szwedzkim minimalizmem. Volvo V90 bez żadnych kompleksów rzuca wyzwanie niemieckim rywalom, a, moim zdaniem, pod wieloma względami ich przewyższa. Wnętrza nowych Volvo to po prostu klasa sama dla siebie.

Mamy tu wysokiej jakości skórzaną tapicerkę z podgrzewanymi i wentylowanymi fotelami opracowywanymi wspólnie z ortopedami, panoramiczne okno dachowe, ciekłokrystaliczne zegary ze zmienną grafiką, wygodny wyświetlacz head-up, nagłośnienie Bowers&Wilkins wzorowane na polu akustycznym filharmonii w Goeteborgu, a także znany już centralnie umieszczony tablet zawiadujący większością funkcji. Jego obsługa wymaga przyzwyczajenia i z pewnością przypadnie do gustu fanom smartfonów opartych na Androidzie. Z początku łatwo się w systemie pogubić, ale już po dwóch dniach wszystko robisz z zamkniętymi oczami. Dla wersji R-Design zarezerwowano gustowne wykończenie włóknem węglowym.

Volvo V90 R-DesignVolvo V90 R-Design fot. Volvo

Test Volvo V90 D5 R-Design AWD - cena, konkurenci

Volvo V90 D5 w wersji Momentum AWD (235 KM) kosztuje 245 100 zł. Jak wypada na tle trzech najgroźniejszych konkurentów. Poniżej podajemy ceny zbliżonych wersji:

- BMW serii 5 Touring - 520d xDrive (2.0 190 KM) od 244 300 zł, 525d (2.0 231 KM) od 251 300 zł, 530d (3.0 265 KM) od 302 100 zł, a 530d xDrive od 313 400 zł

- Audi A6 Avant - 3.0 TDI quattro 218 KM od 263 500 zł

- Mercedes klasy E - 350 d (3.0 258 KM) od 283 900 zł, a 350 d 4Matic od 295 700 zł

Volvo V90 R-DesignVolvo V90 R-Design fot. Volvo

Test Volvo V90 D5 R-Design AWD - czy ma jakieś wady?

Nie będę ukrywał, że Volvo V90 to jeden z najlepszych samochodów, jakimi jeździłem. Tak naprawdę nie potrafię znaleźć w nim jakichkolwiek większych wad... No może przyczepiłbym się do braku kilku kluczowych pokręteł - wiele funkcji (jak ustawienia klimatyzacji, wyłączanie Start/Stop) przeniesiono do systemu multimedialnego. Taki urok nowoczesności, ale osobiście wolałbym kilka przełączników więcej w kabinie.

Po stronie minusów wielu kierowców, którzy wybierają aż tak drogie auta na pewno zapisze brak dużego silnika. Wszystkie jednostki - także D5 - w V90 mają 2 l pojemności i 4 cylindry. U niemieckich rywali znajdziemy większe silniki, co dla części klientów w tej klasie jest bardzo ważne. W końcu duży silnik to prestiż.

Nie da się też ukryć, że Volvo V90 w tej wersji to auto drogie. Zwłaszcza, że Szwedzi liczą sobie sporo za każdą opcję. Jednak tanio nie jest również u reszty stawki, a porównywalnie wyposażone BMW czy Mercedes zwykle będzie trochę droższe od V90.

Volvo V90 R-DesignVolvo V90 R-Design fot. Volvo

Test Volvo V90 D5 R-Design AWD - kilka zdań podsumowania

Dlaczego w tytule pojawiło się aż tak prowokujące pytanie? Postawiłem je z rozmysłem - żeby zwrócić uwagę na niesamowity skok, jaki dokonało Volvo pod skrzydłami nowego właściciela. Volvo V90 D5 to pod każdym względem znakomity samochód, który nie musi się bać w segmencie żadnego rywala. Jeżeli ktoś nie chce kupować Audi, BMW czy Mercedesa, to po wyjechaniu z salonu Volvo nie będzie miał poczucia, że cokolwiek stracił na swojej decyzji. Volvo V90 to po prostu ścisła czołówka tej klasy. A pod kilkoma względami - projekt i wykonanie wnętrza czy bezpieczeństwo - wysuwa się nawet na pozycję lidera.

Na sam koniec zostawiłem wygląd. Dla mnie Volvo V90 z pakietem R-Design to absolutnie najładniejszy samochód w klasie. Ze sportowymi dodatkami i w niebieskim malowaniu przyciąga wzrok i każe z uznaniem pokiwać głową.

Volvo S90/V90 R-Design

Volvo V90 D5 R-Design AWD - dane techniczne

Nadwozie: kombi, 5d
Moc: 235 KM przy 4000 obr./min
Moment obr.: 480 Nm w przedziale 1750-3250 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-biegowa
Napęd: na cztery koła
Wymiary: 4936/1890/1475 mm
Rozstaw osi: 2941 mm
Poj. bagażnika: 560 - 1526 l
0-100 km/h: 7,2 s
Śr. zużycie paliwa: 4,9 l/100 km (dane producenta)
Prędkość maksymalna: 240 km/h
Cena: od 255 900 zł (za wersję D5 R-Design 125 KM)

Które auto jest Twoim zdaniem najlepsze w segmencie?
Więcej o:
Komentarze (70)
Volvo V90 D5 R-Design AWD - test, recenzja, opinia, cena
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 26 razy 16

    > Po co komu Niemcy?
    Bo co by o Niemcach i ich samochodach złego nie mówić, to mają jeszcze - nieliczne wprawdzie - silniki powyżej 2 litrów i 4 cylindrów.

    > W końcu duży silnik to prestiż
    Prestiż-srestiż. Duże silniki po prostu pracują inaczej - bez zwłoki i bez widocznego wysiłku reagują na polecenia kierowcy. Niektórzy to doceniają, inni nie.

  • Gość: Janek

    Oceniono 6 razy 6

    Dla tych wszystkich krzykaczy, którzy twierdzą, że 4 cylindry to nie premium mam ciekawą informację (dane za 2016 sprzedaż w UE)

    63% sprzedaży BMW serii 5 w UE stanowi model 520d x drive
    68% sprzedaży klasy E - 220d
    48% sprzedaży A6 stanowi 2.0 TDI

    Rozumiem, że wg Was ta pokaźna część rynku to juz nie jest premium?

  • marrtka_b

    Oceniono 5 razy 5

    Nowe V90 jest cholernie przekombinowane.
    Jestem zachwycona płynnością komfortem, nagłośnieniem itd. Ale przekonanie volvo, że samochodem jedzie półgłówek i auto powinno myśleć za kierowcę doprowadza mnie do białej gorączki. Konieczność zapinania pasów nawet przy przestawianiu auta na własnej posesji (wiem można wyłączyć, ale zanim doszłam jak - minęło trochę czasu i parę przekleństw). Wywalanie na wszystkie trzy (łącznie z headsup) ekrany ostrzeżenia, że poprzedzający samochód jest zbyt blisko akurat w newralgicznych momentach, w mieście, gdy szukam ulicy w którą mam skręcić - koszmar. Dopłata za headsup bez informacji, że to nie jest widoczne przy stosowaniu okularów z polaryzacją. I moje dwa koniki
    - telefon. Ktoś wymyślił, że użytkownik samochodu nie potrafi sobie sam uporządkowac książki telefonicznej. Mój mąż akurat zawsze ma nazwisko i imię i jest git. Ja mam książkę uporządkowaną projektami. Każdy kontakt zaczyna się od nazwy projektu, następnie imie i nazwisko. Auto jednak samo porządkuje kontakty. W związku z tym mając wypasiony samochód musze wyciągac telefon z torebki i wybierać kontakt bezpośrednio bo w aucie mam zupełnie inny porządek, na który nie mam wpływu. Np w telefonie mam: Pączek Gryzelda Iksińska - w samochodzie Gryzelda Pączek Iksińska
    - nawigacja. W XC70 i wszelkich innych znanych mi dotychczas nawigacjach mamy adres - wybierz jedziesz. Tutaj nie ma klucza. Choćby Poznań os. Rzeczypospolitej. Częśc domów jest na Rzeczypospolitej, częśc na osiedle Rzeczypospolitej, a dwa chyba na os. Rzeczypospolitej. Jeśli pod danym adresem jest kilka firm - zaczyna sie przygoda. Auto nie wyrzuca tylko adresu. Nie, Mamy każdą firmę wyrzuconą osobno. Chcesz choćby centrum handlowe po adresie - no way. Mamy pod tym adresem 120 sklepów i wszystkie wyrzucone są do wyboru. To samo szpitale, przychodnie. Nauczyłam się, że takie obiekty trzeba wybierać po rodzaju, a nie po adresie i wtedy jakoś idzie. Tylko po co to "udogodnienie". Przeciez jak jadę do Klifu to nie parkuje w Gino Rossi.
    Więc mimo, że V90 jest pięknym samochodem, długo na niego czekałam, luksusem moją XC70 bije na głowę, to codzienne użytkowanie "okołojezdne" nastręcza na prawdę wielu trudności. Pewnie super jeśli ktoś przemieszcza się od punktu do punktu, stałymi trasami. Ja w samochodzie spędzam 1/3 życia zawodowego i chciałabym zwyczajnie mieć komfort, a nie co chwila się wściekać.

  • Gość: moko

    Oceniono 5 razy 5

    Jeździłem tym modelem przez tydzień (wynajęty w Sixt) i prawdę mówiąc to wymiękłem... Volvo dało duży skok do przodu. Proponuje przetestować aby coś później pisać...

  • Gość: klm

    Oceniono 1 raz 1

    Filip Otto znowu nadaje...

  • popijajac_piwo

    Oceniono 13 razy 1

    "Zwłaszcza, że Szwedzi liczą sobie sporo za każdą opcję."

    Nie Szwedzi tylko Chinole. A ja nie karmię komunizmu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX