Kierowca ciężarówki wyprzedzał na oczach policjantów. Stracił prawo jazdy

Kierowca ciężarówki zdecydował się na tak niebezpieczny manewr, że policjanci wymierzyli mu karę w wysokości 19 punktów karnych. Okazało się, że oznacza to ponowny egzamin na prawo jazdy.

Pewien 22-letni kierowca ciężarówki wykazał się szczególną pogardą do przepisów ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa siebie i innych uczestników ruchu. Za takie wyprzedzanie, na jakiego się zdecydował, chyba powinno się zabierać prawo jazdy z automatu. Tak brzmi opis tego, do czego doszło w policyjnym komunikacie.

Policja opublikowała film z niebezpiecznym wyprzedzaniem

 Policjanci ze strzeleckiej drogówki zauważyli na drodze wojewódzkiej prowadzącej z Drezdenka w kierunku Międzychodu pojazd ciężarowy, którego kierowca pomimo linii ciągłej i wzniesienia wyprzedzał osobówkę. Manewr był wyjątkowo niebezpieczny i ryzykowny, bo z przeciwnej strony jechał prawidło jadący kierowca

- czytamy. Policja nagłaśnia takie przypadki ku przestrodze, żeby otworzyć kierowcom oczy. Wyprzedzanie to jeden z najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych manewrów na drodze. Poniżej zamieszczamy nagranie manewru 22-latka. Jakie poniósł konsekwencje za swój naganny czyn?

Zobacz wideo Kierowca ciężarówki wyprzedzał na oczach policjantów. Stracił prawo jazdy

Policjanci wszystko nagrali. I wymierzyli karę na miejscu

Kierowca ciężarówki nie uniknął kary, ponieważ miał pecha (a inni kierowcy szczęście) i swoje popisowe wyprzedzanie zrobił na oczach policjantów. Za nim jechał nieoznakowany radiowóz i wszystko nagrał wideorejestratorem. Młody kierowca miał nawet wspaniałą wymówkę, ale nie przekonał nią policjantów.

Tłumaczył policjantom, że spieszył się, bo miał dostarczyć ważny towar, który wiózł na naczepie.

22-latek uzbierał aż 19 punktów karnych. W jego przypadku oznaczało to konieczność kolejnego podejścia do egzaminu do prawo jazdy. Miał wcześniej na koncie już siedem punktów, więc została przekroczona granica 24 punktów.

Historia z tego nagrania powinna nam posłużyć za przykład, jak NIE wyprzedzać. Raz jeszcze podkreślamy, że to jeden z najniebezpieczniejszych manewrów na drodze, a przy tym bardzo przydatny, ponieważ upłynnia ruch i pozwala dojechać do celu w rozsądnym czasie. Nie ma nic złego w bezpiecznym wyprzedzaniu. Nikt nie każe przecież kierowcy jechać za wlokącymi się traktorami, ciężarówkami, busikami czy wolniej jadącymi autami. Rozsądnie przeprowadzony manewr nikomu nie szkodzi. Trzeba jednak zrobić to bezpiecznie i bez narażania wszystkich dookoła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.