Kierowca cinquecento ze Śląska wiózł w bagażniku dziewięciometrowe drzewo ważące 1,5 tony

Fiaty cinquecento i seicento często pojawiają się w wiadomościach. Jeden wziął udział w wypadku z premierką Szydło, inny przewiózł 26 ton węgla. Tym razem mamy do czynienia z rekordowym cinquecento, które dźwiga olbrzymie drzewo.

Zdjęcia fiata cinquecento przygniecionego ciężarem odpowiedzialności przysłał nam czytelnik Moto.pl ze Śląska, który życzył sobie pozostać anonimowy. Dziękujemy, jesteśmy pod dużym wrażeniem wytrzymałości małego auta, ale też przerażeni beztroską właściciela.

Więcej wiadomości na temat tego, co dzieje się na polskich drogach, przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Na fotografiach widać fiata cinquecento użytego do przewozu drzewa. Nie chodzi jednak o transport worka drewna kominkowego, tylko o cały pień drzewa, którego rozmiary przekraczają granice zdrowego rozsądku.

Bardzo orientacyjne estymacje pozwoliły ocenić długość pnia na jakieś 870 cm, a szerokość na około 30 cm. Zakładając, że te rozmiary są w miarę poprawne, można pokusić się o obliczenie masy, z którą musiało poradzić sobie biedne cinquecento.

Nie jestem specjalistą od technologii drewna, ale ładunek wygląda na pień drzewa iglastego, najprawdopodobniej sosny. Gęstość jej drewna to 410-500 kg/m3. Ze wzoru na objętość walca wynika, że objętość największego fragmentu pnia musiała wynosić około 2,5 metra sześciennego.

Fiat cinquecento ze Śląska wiózł dziewięciometrowy pień drzewaFiat cinquecento ze Śląska wiózł dziewięciometrowy pień drzewa fot. anonimowy autor

Bez obliczeń można stwierdzić, że kierowca fiata stworzył zagrożenie

Warto zwrócić uwagę, że oprócz olbrzymiego pnia, cinquecento targa w bagażniku jeszcze co najmniej trzy dodatkowe kawałki. To oznacza, że masa drewna w fiacie cinquecento musiała zbliżyć się do 1,5 tony!

Nic dziwnego, że biedny mały fiacik przysiadł pod ciężarem tak bardzo, że niemal rysował nadwoziem asfalt. Wygląda na to, że mimo to wciąż był technicznie zdolny do jazdy, w końcu jakoś musiał znaleźć się na skrzyżowaniu, gdzie został uwieczniony na zdjęciu.

Ale nie to przeraża mnie najbardziej. Jak ktokolwiek mógł wpaść na pomysł tak karkołomnego transportu i nie pomyśleć, że to może być niebezpieczne dla niego oraz innych uczestników ruchu? Wystarczy wyobrazić sobie, jaka będzie droga hamowania tak obciążonego cinquecento z dodatkowo odciążoną przednią osią. Co się stanie z kierowcą w przypadku hamowania awaryjnego.

Wprawdzie właściciel fiata wykazał ślady zdrowego rozsądku, oznaczając koniec ładunku pomarańczową kamizelką oraz dzieląc olbrzymie drzewo na kilka fragmentów. Jednak bardzo wątpliwe, żeby policja potraktowała to jak okoliczność łagodzącą w przypadku kontroli drogowej.

Jaka kara grozi kierowcy cinquecento wiozącego dziewięciometrowe drzewo?

Zgodnie z art. 61 ustawy "Prawo o ruchu drogowym" ładunek w czasie przewożenia:

  • Nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu.
  • Musi być umieszczony w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę; nie naruszał stateczności pojazdu; nie utrudniał kierowania pojazdem.
  • Powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia lub wywoływaniem nadmiernego hałasu.
  • Urządzenia służące do mocowania ładunku powinny być zabezpieczone przed rozluźnieniem się, swobodnym zwisaniem lub spadnięciem podczas jazdy.
  • Ładunek wystający poza płaszczyzny obrysu pojazdu może być na nim umieszczony tylko przy zachowaniu następujących warunków: ładunek nie może wystawać z tyłu pojazdu na odległość większą niż 2 m od tylnej płaszczyzny obrysu pojazdu lub zespołu pojazdów.
  • Ładunek nie może wystawać z przodu pojazdu na odległość większą niż 0,5 m od przedniej płaszczyzny obrysu i większą niż 1,5 m od siedzenia dla kierującego.

Jeszcze długo mógłbym wymieniać punkty artykułu kodeksu drogowego, które złamał kierowca cinquecento. Mandat za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej (DMC) od 1 stycznia 2022 r. może opiewać nawet na kwotę 5 tys. zł i to zanim policja weźmie pod uwagę inne okoliczności, a przypominam, że kary się sumują.

Dodatkowo policjant może skierować sprawę do sądu, a to się może skończyć grzywną w wysokości do 30 tys. zł. Kierowco fiata cinquecento ze Śląska: następnym razem zostaw drzewo w domu. Tak będzie taniej i bezpieczniej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.