Konwój białych Kamazów w Polsce. Co się stało z ciężarówkami z Rosji?

GITD poinformowało, że konwój samochodów opuścił już teren Polski na lawetach. Było to możliwe po wpłaceniu kaucji na poczet kar finansowych.

Finał sprawy sprzed kilku tygodni nie jest jeszcze znany. Dochodzenie w sprawie białych Kamazów jest cały czas prowadzone przez WITD Białystok. Samochody znalazły się na terenie Polski mimo sankcji nałożonych przez Unię Europejską. Po zatrzymaniu samochody zostały odstawione na parking strzeżony.

Więcej informacji na temat transportu i logistyki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

GITD poinformowało, że konwój samochodów opuścił już teren Polski na lawetach. Było to możliwe po wpłaceniu kaucji na poczet kar finansowych, które grożą za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym.

Konwój składający się z dziesięciu nowych ciężarówek marki Kamaz został zatrzymany na drodze S61 w okolicach Suwałk. Pojawienie się tych samochodów na polskich drogach wywołało sporo kontrowersji z powodu sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską. 

Prawdopodobnie były to nowe samochody, które jechały prosto do klienta z rosyjskiej fabryki. Sugerowały to specjalne tablice rejestracyjne, które są wydawane na potrzeby eksportu. Ich pochodzenie wskazywało na Tatarstan, gdzie znajduje się fabryka Kamaza. Po zdjęciach widać, że są to Kamazy 43118 – 22,5-tonowe ciężarówki z napędem 6x6.

Zobacz wideo

Samochody są przeznaczone do pracy w ciężkich warunkach terenowych. Pod maską pracują w nich silniki Cummins o pojemności 6,7 litra. Jednostki spełniały najnowsze normy emisji spalin Euro 6. Popularny model 43118 był często wykorzystywany do budowy np. wozów strażackich.

Zwykle samochody są transportowane lawetami, ale ze względu na sankcje producent mógł zdecydować o przejeździe na kołach, żeby ominąć obostrzenia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.