Zrezygnowali z diesla w swoich ciężarówkach. Na tym paliwie przejechali już miliony km

Niełatwo zrezygnować z diesla w ciężkim transporcie. Szwajcarzy uparli się i kilka lat temu wymienili część floty ciężarówek na modele napędzane wodorem. Oto pierwsze wnioski z testów wodorowej floty.

Mówisz wodór, myśli Toyota? Żaden błąd, ale dobrze wiedzieć, że nie tylko japońska marka tak konsekwentnie stawia na wodór. Zaawansowane prace prowadzą takie firmy jak m.in. Bosch (nawet uruchomili produkcję elementów napędu wodorowego w Niemczech) czy Honda. A to nie wszystko. Sporo inwestują także Koreańczycy i Szwajcarzy. Pionierem jest koreański Hyundai Motor Company.

Zobacz wideo

Koreańczycy od kilku lat intensywnie pracują na wykorzystaniem wodoru w ciężkim transporcie drogowym. Stąd dość spora flota ciężarówek Xcient Fuell Cell, które są testowane w 10 krajach świata. Wybrano nie tylko rynek macierzysty (Korea), ale także m.in. Francję, Holandię, Izrael, Niemcy, Nową Zelandię, Szwajcarię i Stany Zjednoczone. W firmie uznano, że warto także sprawdzać sprzęt w krajach znanych z wydobycia ropy naftowej. Tak oto pojazdy Xcient Fuell Cell trafiły także do Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Ponad 400 km zasięgu na wodorze

Spora część wodorowo-elektrycznej floty trafiła do Szwajcarii. Koreańczycy dostarczyli łącznie aż 48 ciężarówek, które zastąpiły dotychczas używane odmiany spalinowe (dobry sprawdzony diesel). Kierowcy otrzymali tabor z układami ogniw paliwowych i sinikami elektrycznymi o mocy 350 kW. Szacowany zasięg na jednym tankowaniu? Ponad 400 km.

W ciągu trzech lat wodorowo-elektryczna flota przejechała łącznie ponad 10 mln km. Hyundai pochwalił się, że w trakcie testów korzystano wyłączenie z zielonego wodoru (produkcja odbywa się w procesie bezemisyjnym). Wspomniano o oszczędnościach pod względem emisji CO2 (6,3 tys. ton dwutlenku węgla w porównaniu z dieslem). Niestety przemilczano kwestię kosztów (cena 1 kg wodoru w sieci Shell w Szwajcarii to 10,8 franków netto, czyli ponad 48 zł bez podatku). Niemniej warto wspomnieć, że Szwajcaria inwestuje we własną produkcję wodoru z wykorzystaniem elektrowni wodnych, a także stosuje zwolnienia z opłat drogowych wobec zeroemisyjnego taboru.

Co dalej? Hyundai zamierza kontynuować pilotażowy program testów. Co więcej, program będzie rozszerzany o kolejne regiony. Jednym z najnowszych przedsięwzięć jest projekt realizowany w Kalifornii, gdzie 30 ciężarówek Xcient Fuell Cell służy do transportu kontenerów. Na wyniki trzeba będzie poczekać podobnie jak na zestawienie kosztów użytkowania nowego taboru. Do tego czasu (a zapewne i znacznie dłużej) diesel wciąż będzie podstawowym źródłem napędu w świecie długodystansowych przewozów.

Czy wodór zastąpi diesla w ciężarówkach?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.