Google nagle rezygnuje z popularnej usługi. To koniec Android Auto. Czym będzie zastąpione?

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Google wczoraj poinformowało, że kończy historię popularnej usługi Android Auto. Czemu aplikacja musi zniknąć? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to musi chodzić o pieniądze. Wiele wskazuje na to, że aplikacja nie zarabiała na siebie. Google szuka zysków, a nie wydatków.

UWAGA. Poniższy tekst zawiera nieprawdziwe informacje, bo był primaaprilisowym żartem. Android Auto ma się dobrze i zostaje z nami. Przepraszamy wszystkich pozbawionych poczucia humoru, którzy się nabrali na nasz dowcip.

Google trzeba przyznać jedno. Amerykański gigant naprawdę potrafi zaskoczyć. Firma wczoraj ogłosiła, że Android Auto umiera. Aplikacja nie będzie rozwijana i zniknie z rynku. Informacja zszokowała kierowców na całym świecie. Bo jak teraz mają legalnie używać swoich smartfonów w czasie jazdy samochodem? Android Auto było nową jakością. No właśnie, było...

Zobacz wideo Google vs Apple w motoryzacji? Czyli kto kogo goni? Apple CarPlay vs Android Auto

Czemu Google kasuje projekt Android Auto?

Kierowcy mają zatem naprawdę poważny problem. Szczególnie ci, którzy używają telefonów opartych na Androidzie. Skąd jednak decyzja Google o wykasowaniu Android Auto? Amerykański gigant nie odpowiada na tak zadane pytanie wprost. Powodów mimo wszystko może być kilka. Po pierwsze firma w ostatnich kilku latach mocno się restrukturyzuje. Przygląda się nie tylko strukturze organizacyjnej, ale i realizowanym projektom. Analizuje te mniej i bardziej rentowne. Android Auto trafiło na pierwszą listę. A skoro rozwijanie aplikacji okazuje się wyjątkowo kosztowne, Amerykanie postanowili przestać ładować pieniądze do tej studni bez dna. Zrobili ostre, biznesowe cięcie. Po prostu.

Oczywiście Google oficjalnie nigdy oficjalnie nie powie o tym, że kochana przez kierowców aplikacja musi zniknąć, bo nie zarabia. W ten sposób gigant naraziłby się na ostracyzm tłumu. Zupełnie jak ostatnio Musk. Przez przypadek pomocną dłoń do Google wyciągnął jednak amerykański urząd ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego (NHTSA). Najnowsze badania agencji wskazują bowiem, że co trzeci śmiertelny wypadek w USA jest powodowany przez telefon używany podczas jazdy. Używany także za pośrednictwem aplikacji typu screen mirroring.

Google nieoficjalnie sugeruje, że nagła decyzja o wycofaniu usługi Android Auto wynika z dbałości o życie i zdrowie Amerykanów. Zwłaszcza że badania drogowe zapaliły czerwone światło w amerykańskim senacie i rządzie. Oficjele zza oceanu oczekują wprowadzenia regulacji, które zatrzymają czarne statystyki. Dodatkowo analizy NHTSA są pierwszymi tego typu na świecie. Czy kolejne ośrodki np. w Europie pójdą podobnym tropem i przyjrzą się sprawie? To bardzo prawdopodobne. W końcu na Starym Kontynencie realizowany jest właśnie program zero ofiar drogowych. Google wycofując Android Auto, okaże się zatem pionierem działań pro-life w tym zakresie.

Bezprzewodowy Android Auto. Proces pierwszego parowania i uruchamiania Android Auto w samochodzie
Bezprzewodowy Android Auto. Proces pierwszego parowania i uruchamiania Android Auto w samochodzie Tomasz Okurowski

Android Auto zniknie. Co będzie dalej?

Pytanie dotyczące używania smartfonów w samochodzie pozostaje otwarte. Trudno jednak dziś udzielić na nie odpowiedzi. Być może kierujący przesiądą się na iPhone`y? W końcu CarPlay będzie cały czas dostępny i cały czas rozwijany. Być może pojawi się jakaś alternatywna platforma? Tylko skoro stworzy ją nie taki gigant jak Google, może się okazać, że będzie ona płatna. Małego operatora nie będzie stać na rozwijanie bezpłatnej aplikacji. Nie stworzy jednak też programu tak płynnie pracującego.

Całe szczęście kierowcy mają jeszcze chwilę na rozmyślania. Google na razie zatrzymało mechanizm aktualizacji Android Auto. Aplikacja na dobre ma zniknąć w perspektywie kilku miesięcy. Dopiero wtedy amerykański gigant planuje uruchomienie opcji wstecznej instalacji programu na urządzeniach.

Więcej o: