Rycerze swastyki, cz. 25. Jeden z najlepszych kierowców III Rzeszy urodził się w Warszawie

Jednym z najbardziej znanych niemieckich kierowców wyczynowych Trzeciej Rzeszy był Hans Stuck. Świetnie znany w przedwojennej Polsce, był specjalistą od wyścigów górskich. Postać to niejednoznaczna, ale na pewno ogromnie ciekawa.

Hans Erich Karl Josef Stuck von Villiez urodził się... w Warszawie! W 1900 roku przyszedł na świat w rodzinie Niemców szwajcarskiego pochodzenia, którzy przeprowadzili się z zaboru rosyjskiego do Niemiec tuż po jego urodzeniu. Rodzice nie mogli się spodziewać, że ich młodszy syn (mieli już jednego, Waltera) będzie miał w życiu dwie obsesje: samochody i kobiety.

Zobacz wideo Są takie samochody, które przyspieszają bicie serca. Testujemy BMW M3 [autopromocja]

Hans Stuck tak się opiekował wdową po znajomym, że została jego żoną

1917 rok przyniósł powołanie do wojska. Resztę wojny światowej Hans spędził w pułku artylerii na froncie zachodnim. Jego starszy brat, Walter, poległ wraz ze swoim dowódcą. Po zakończeniu działań wojennych Stuck wybrał się do wdowy po dowódcy brata i tak sobie obydwoje przypadli do gustu, że wkrótce ją poślubił: Ellen Hahndorf została żoną numer jeden. Hans studiował rolnictwo i inżynierię, by osiąść w dużym gospodarstwie rolnym rodziców w Wolfratshausen w Bawarii. Kawałek po kawałku ojciec, posiadacz dziedzicznego tytułu barona, przekazywał mu rodzinny biznes. I tu ujawniła się potrzeba współzawodnictwa: młody Stuck odkrył, że jeżeli zamiast sprzedawać mleko pośrednikowi, sam szybko zawiezie je do Monachium i sprzeda we własnym sklepiku, zarobi dodatkowo 3 fenigi na litrze krowiego produktu. Podobno także na ugorach organizował wyścigi traktorów.

W sporcie samochodowym przyszły mistrz zadebiutował w 1925 roku w Baden-Baden, startując w wyścigu górskim w ramach międzynarodowego turnieju automobilowego. Jadąc poprzerabianym przez siebie autem marki Durkopp, bezapelacyjnie wygrał ów wyścig. Zachęcony wynikiem, na sezon 1926 kupił sobie prywatnie Austro-Daimlera i wygrywał kolejne wyścigi górskie. Obserwująca rozwój jego naturalnego talentu dyrekcja marki zaprosiła go do zespołu fabrycznego, w którym w latach 1927-1930 wygrywał praktycznie wszystko, co w dziedzinie wyścigów górskich było do wygrania, wliczając w to mistrzostwo Europy w roku 1930. Jadąc Austro-Daimlerem wygrał Międzynarodowy Wyścig Tatrzański w Polsce w tym samym roku. Niestety w wyścigach płaskich Austro-Daimler nie był konkurencyjny i Stuck musiał zadowolić się propagowanym przez dziennikarzy tytułem "Bergmeister", czyli mistrza gór.

Hans Stuck w Auto Union Typ D, Auto Union Grand Prix 1939 r.Hans Stuck w Auto Union Typ D, Auto Union Grand Prix 1939 r. fot. Audi

Przystojny, czarujący dżentelmen o nienagannych manierach przyciągał damy jak magnes

W 1930 roku Austro-Daimler zamknął fabrykę w Wiedniu i Hans Stuck został bez samochodu wyczynowego. Mercedes-Benz nie miał wówczas prawdziwego zespołu fabrycznego. Stuck chciał startować modelem SSK, żeby przynajmniej utrzymać swoją pozycję w wyścigach górskich jako kierowca prywatny, ale brakowało mu siły przebicia. Pomogli mu książę Wilhelm i pani Merck, żona właściciela imperium farmaceutycznego. Jadąc za kierownicą Mercedesa SSK wygrał wyścig o Grand Prix Lwowa w 1931 roku. Światowy kryzys finansowy nie sprzyjał sportom motorowym, więc nasz bohater starał się przetrwać najtrudniejszy okres, licząc na to, że fortuna się odmieni.

Hans Stuck już wtedy był rozwiedziony z pierwszą żoną. Wysoki (185 cm), przystojny, czarujący dżentelmen o arystokratycznym pochodzeniu i nienagannych manierach przyciągał interesujące damy. Jedną z nich była dziennikarka, żona dziennikarza o arystokratycznym pochodzeniu, fantastyczna tenisistka (grała w turniejach na kortach Wimbledonu), Paula von Reznicek. Hans poznał ją w 1931 roku, szybko przypadli sobie do gustu, Paula pozbyła się męża w drodze rozwodu i poślubiła Stucka, zabierając go zaraz potem w podróż po Ameryce. Widoków na jeżdżenie wyczynowe na odpowiednim dla mistrza gór poziomie wówczas nie było.

Hans Stuck z z?ona? Paula? na Grand Prix Lwowa, 1932 r.Hans Stuck z z?ona? Paula? na Grand Prix Lwowa, 1932 r. fot. NAC

Hitler bardzo polubił Stucka, cenił jego sportowe wyniki i traktował jak wyrocznię

Wszystko zmieniło się w 1933 roku. Hans Stuck znał Adolfa Hitlera już od dawna. Poznali się osiem lat wcześniej w ciekawych okolicznościach. Otóż Hans trafił w Monachium na niejakiego Juliusa Schrecka, zawodowego szofera, który później został pierwszym esesmanem. Pierwszym dowódcą osobistej ochrony Hitlera. Stuck miał potężne gospodarstwo rolne i lubił polować, zaprosił więc Schrecka do siebie, a ten przyjechał ze swoim pracodawcą, Hitlerem. Tego ostatniego polowania nie bawiły, panowie pozostawili go więc na cały dzień samego w domu z książkami i czasopismami. Hitler bardzo polubił Stucka, cenił jego sportowe wyniki i traktował go jako wyrocznię w kwestii sportów samochodowych. Dzięki Stuckowi Hitler zrozumiał, jak wielki potencjał propagandowy tkwi w tej dziedzinie. Przyszły wódz III Rzeszy obiecał Hansowi Stuckowi, że jeśli pozostanie wierny niemieckim markom samochodów, to on, gdy dojdzie do władzy, zapewni mu konkurencyjny, niemiecki samochód wyścigowy. Słowa dotrzymał.

Gdyby nie opieka Hitlera, Stuck nie obroniłby się przed zakusami różnych koterii wewnątrz władz Rzeszy, które wykorzystywały Gestapo, by się go pozbyć. Korzystając z faktu, że jego żona Paula miała częściowo żydowskie pochodzenie. Dlatego musiał być bardzo ostrożny i lawirował między różnymi grupami nacisku, skutecznie się niemal wszystkim podlizując. Powstały od zera dział sportu koncernu Auto Union wynajął Hansa Stucka i pierwszy sezon formuły 750 kg w wyścigach Grand Prix, w roku 1934, był sezonem jego największych w życiu sukcesów. W dodatku z taką łatwością wygrywał wyścigi górskie trudnym w prowadzeniu wozem konstrukcji Ferdynanda Porsche, że dyrekcja Mercedesa aż zbudowała całą misterną intrygę, aby rządowe subwencje nie były przydzielane firmom za zwycięstwa w tej kategorii sportowej.

Hans Stuck w Austro Daimlerze, wyścig górski w 1928 r.Hans Stuck w Austro Daimlerze, wyścig górski w 1928 r. fot. Wikimedia Commons

Stuck miał dwa obywatelstwa. Austriackie przydało się, kiedy w Niemczech zakazano motorsportu

Z czasem jego gwiazda w wyścigach przygasła, głównie za sprawą takich młodych kierowców jak genialny Bernd Rosemeyer. Po sezonie 1937 pozbyto się Stucka, stawiając na byłych motocyklistów, którzy nie zdołali zdobyć złych nawyków, związanych z jazdą autem o klasycznym układzie napędowym z silnikiem z przodu. Aby nie stracić swojej społecznej pozycji, Hans Stuck zaczął zabiegać o powstanie nowego auta Mercedesa do bicia rekordów prędkości, skonstruowanego przez pana Porsche. Tę historię opowiem niebawem. Po śmierci Rosemeyera naszego bohatera znowu zaproszono do teamu Auto Union, gdzie jeździł aż do wybuchu wojny, pozostając jednak w cieniu Nuvolariego.

W 1939 roku poznał niejaką Christę Thielmann, która wówczas była narzeczoną najmłodszego brata jego żony (!) i która ogromnie mu się spodobała. Podczas wojny jeździł wraz z żoną Paulą po jednostkach wojskowych i wygłaszał prelekcje na temat swojej kariery. De facto oboje występowali w roli niemal komediantów do wynajęcia, zakładając nawet czasem przebrania na różne imprezy okolicznościowe. Zaraz po wojnie sport samochodowy w Niemczech był zakazany, Stuck skorzystał więc ze swego drugiego, austriackiego obywatelstwa i startował z miernym powodzeniem w różnych zawodach jako Austriak, nawet na terenie NRD. Później mógł już zostać kierowcą fabrycznym BMW i pokazał za kierownicą BMW 507, a szczególnie malutkiego BMW 700 RS, że nie zapomniał, jak się jeździ. W ostatnim roku swej kariery został mistrzem Niemiec w wyścigach górskich (1960).

Hans Stuck w BMW 507Hans Stuck w BMW 507 fot. Wikimedia Commons

W 1948 roku rozwiódł się z Paulą i poślubił swoją trzecią żonę, Christę Thielmann, swoją niedoszłą szwagierkę. Miał z nią syna, Hansa-Joachima Stucka, w 1951 roku. Został on potem jednym z najbardziej znanych na świecie niemieckich kierowców wyścigowych (dwukrotnie wygrał w Le Mans, wygrywał w DTM, startował w Formule 1 itd.). Król gór, Hans Stuck, zmarł w 1978 roku w Grainau koło Garmisch-Partenkirchen. Jego trzecia żona przeżyła go o 36 lat i została pochowana obok męża. Z perspektywy czasu, Hans Stuck był czołową postacią europejskich sportów samochodowych, którą trudno jednoznacznie ocenić pod względem moralnym. Bez niego jednak historia wyścigów byłaby znacznie uboższa.

cdn.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.