Opinie Moto.pl: Suzuki Jimny - terenówka w świecie SUV-ów

Filip Trusz
Nowe Suzuki Jimny to kolorowy i uroczy SUV-ik? Zdecydowanie nie. Nowe Suzuki Jimny to pełnoprawna terenówka, która znakomicie czuje się w najtrudniejszym terenie. Suzuki zrobiło jednak naprawdę dużo, żeby Jimny radził sobie także na asfalcie.

Nowe Suzuki Jimny cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W Polsce na nowe Jimny czeka się ok. roku, ale to nie odstrasza klientów - kolejka jest bardzo długa i cały czas się powiększa.

Suzuki Jimny - samochód na najtrudniejszy teren

W przypadku tego auta bardzo łatwo o pomyłkę. Wiele osób traktuje Jimny'ego jak małego, modnego SUV-a. I trzeba przyznać, że, zwłaszcza w jednym z jaskrawych kolorów, autko tak wygląda. To jednak nie Jeep Renegade, crossover o bardzo dobrych właściwościach terenowych. Nie. Suzuki Jimny to pełnoprawna terenówka. Zbudowana na ramie, z profesjonalnym napędem na cztery koła i reduktorem. W Jimnym wszystko podyktowane jest jeździe w terenie - od kanciastych kształtów nadwozia, pionowej szyby, wycięcia w linii okien, kolorów, wielkości pokręteł, aż po materiały użyte we wnętrzu.

Na rynku nie znajdziemy innego takiego auta. Tak rasową terenówkę ma jeszcze Jeep, ale Wrangler to zupełnie inna liga. I rozmiarowo, i cenowo.

Suzuki JimnySuzuki Jimny fot. Filip Trusz

Suzuki Jimny - silnik i właściwości terenowe

Nowe Suzuki Jimny napędza wolnossący, czterocylindrowy silnik o pojemności 1.5 l. Dostarcza kierowcy 102 KM i 130 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Skrzynie są dwie: 5-biegowa ręczna oraz 4-biegowy automat. Napęd 4WD ze skrzynią redukcyjną to AllGrip Pro. Do wyboru mamy trzy tryby jazdy: 2H na zwykłe drogi (napęd trafia na koła tylnej osi), 4H na drogi nieutwardzone i śliskie oraz 4L stworzony z myślą o najtrudniejszych warunkach. Między 2H a 4H można się przełączać podczas jazdy na wprost do 100 km/h.

Nowe Suzuki Jimny ma zwiększony prześwit, który w najnowszej generacji wynosi 210 mm. Kąt natarcia wynosi 37 stopni, zejścia - 49, a rampowy - 28. Plastikowe osłony na nadkolach chronią samochód przed przeszkodami, a świetna widoczność zapewnia znakomite czucie auta. Podczas prezentacji sprawdzaliśmy Jimny'ego w Górach Sowich i auto potwierdziło, że w śniegu, błocie i na trudnych drogach czuje się, jak u siebie w domu.

Suzuki JimnySuzuki Jimny fot. Filip Trusz

Nowe Suzuki Jimny - zaskakująco kulturalna terenówka

Ale ponadprzeciętnych właściwości terenowych mogliśmy się spodziewać. Zaskakuje to, jak kulturalnym i przyjaznym samochodem Suzuki Jimny się stało wraz z nową generacją. Z oczywistych względów nie jest to auto, które mogłoby zastąpić modnego crossovera w codziennym jeżdżeniu po mieście czy w trasie na wakacje. Ma swoje ograniczenia - np. prędkość maksymalna to 145 km/h (140 z automatem), a po przekroczeniu 110 km/h w środku robi się głośno, więc trzeba pamiętać, że ekspresówki i autostrady z Jimnym nie przepadają za sobą. 

Jednak Jimny naprawdę da się lubić w normalnej, nieterenowej jeździe. Prowadzi się bardzo dobrze - może nie słucha kierowcy tak posłusznie, jak klasyczne osobówki, ale też nie ma na co narzekać. Łuki i zakręty nie sprawiają żadnego problemu. Jest też wystarczająco komfortowy, żeby nie zmęczyć kierowcy i pasażera. Przy jeździe krajowymi drogami pochwalić trzeba też wyciszenie.

Suzuki JimnySuzuki Jimny fot. Filip Trusz

Mechaniczne, staroszkolne auto z garścią nowoczesnych systemów

I choć Jimny to wciąż bardzo surowe i mechaniczne auto, to Suzuki nie zapomniało o wyposażeniu go w kilka nowinek technicznych. Najbardziej zaskoczył mnie chyba ekran dotykowy z systemem multimedialnym, który obsługuje Apple CarPlay i Android Auto.

Jimny ma w zanadrzu także kilka systemów bezpieczeństwa i wsparcia - choćby ostrzeżenie o zjeżdżaniu z pasa ruchu, funkcję automatycznego przełączania świateł, funkcję rozpoznawania znaków, ostrzeżenie o niestabilności jazdy, czy układ reagowania przedkolizyjnego z kamerą monoskopową i detektorem laserowym. Nieźle jak na terenówkę.

Suzuki JimnySuzuki Jimny fot. Filip Trusz

Ile kosztuje nowe Suzuki Jimny?

Polski cennik otwiera 67 900 zł za wersję Comfort. W Polsce jednak większość zamawianych Jimnych to wyższe wersje Premium (71 900 zł) oraz Elegance (79 900 zł). To ceny z ręczną skrzynią. Automat dostępny jest tylko we wszystko mającej wersji Elegance i kosztuje 84 900 zł.

Suzuki Jimny nie ma żadnego konkurenta. Porównywanie go z małymi crossoverami z 4x4 pozbawione jest sensu, bo to zupełnie inne auta. Z kolei wspomniany już Wrangler to zdecydowanie większy samochód.

Nowe Suzuki Jimny - podsumowanie

Nowe Suzuki Jimny to rasowe terenowe auto. Jako takie je zaprojektowano i jako takie sprawuje się perfekcyjnie. Jest pod każdym względem lepsze od swojej poprzedniej generacji, co sprawi, że dotychczasowi użytkownicy (np. leśnicy i budowlańcy) będą nowym Jimnym wprost zachwyceni. Autko stało się też znacznie kulturalniejsze i nowocześniejsze, lepiej się prowadzi, ma ciekawe wyposażenie, ale wciąż pozostało pełnokrwistą terenówką.

Więcej o:
Komentarze (37)
Suzuki Jimny - opinie, test, recenzja. Terenówka w świecie SUV-ów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cyniczny.komentator

    Oceniono 21 razy 13

    W salonie mi powiedzieli, że jak zamówię dziś, to powinienem dostać auto w przyszłym roku, tyle mają chętnych.
    To nam tylko pokazuje, jak wielu ludzi szuka normalnego, prawdziwego samochodu a nie ekogówna biturbo 0,7 litra hybird, z 10 komputerami na pokładzie.

  • pcat

    Oceniono 14 razy 12

    Aż żałuję, że mieszkam w mieście, a nie w Bieszczadach czy na Suwalszczyźnie...

  • Gość: tom

    Oceniono 17 razy 9

    Widziałem samochodzik w salonie Suzuki i ma w sobie coś fajnego

  • Gość: Dominik

    Oceniono 8 razy 8

    Cóż. Ewidentnie jest to powrót do przeszłości, gdyż moim skromnym zdaniem zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz, auto nawiązuje do Suzuki Samurai.
    Nie zmienia to faktu, że jeśli właściwości terenowe będą podobne, a przede wszystkim niezawodność, będzie to fajne autko.

  • Gość: Late

    Oceniono 3 razy 3

    Autor zapomniał o Ładzie 4x4 (dawniej Niwa). Pełny oldskul, auto całkiem dzielne w terenie (na pewno nie gorsze od Suzuki) i ma swój urok, a kosztuje chyba poniżej 50 tysięcy. Tyle, że dość awaryjne, do zawodowych zastosowań nie doradzam, ale do prywatnego użytku (dla amatora) może być. A że się psuje - cóż, offroad bez samodzielnego naprawiania samochodu w terenie nie jest prawdziwym offroadem...

  • palo_ma1

    Oceniono 4 razy 2

    Dziwne i sympatyczne. Ileż to lat temu forumowicze 4x4 narzekali, że ostatnie prawdziwe terenówki - te z ramą, to już przeszłość.

  • spokojniesiezmiescisz

    Oceniono 8 razy 2

    Automatyczna skrzynia biegów za 84 900? Wow! Szaleją.

  • niktalboktos

    Oceniono 3 razy 1

    Wszystko fajnie tylko gdzie to kupic...przeciez limity na ten rok sa juz sprzedane. Poza tym 70 K w wersji bazowej i 84 w wersji doposazonej to nie jest tanio biorąc pod uwagę technikę suzuki oraz wymiary auta...o bagazniku nie wspominajać (praktycznie go nie ma).

  • toreon

    0

    Jako drugie auto w rodzinie w sam raz. No ale nikt nie będzie czekał rok na dostarczenie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX