Używana Škoda Superb III (2015-) - średniak klasy wyższej. Opinie kierowców

Bardzo przestronna, nowoczesna i pozbawiona bolączek swoich poprzedniczek. Trzecia generacja Škody Superb może z powodzeniem pełnić rolę zarówno prestiżowej limuzyny, jak i komfortowego wozu rodzinnego. Na co uważać przy jej zakupie z rynku wtórnego? Co się psuje w Superbie III? Sprawdziliśmy, jakie krążą opinie wśród jej użytkowników.

Więcej opinii na temat używanych samochodów znajdziesz na Gazeta.pl

Škoda Superb III zadebiutowała w roku 2015 na salonie motoryzacyjnym w Genewie. Podobnie jak u jej poprzedniczki konstrukcję czeskiego modelu oparto na uniwersalnej płycie podłogowej koncernu VW – modułowej platformie MQB, z której korzystają także m.in. VW Passat B8, VW Tiguan II, Skoda Kodiaq czy Audi Q3 II. Producent zachował dwa nadwozia: sedana (a raczej liftbacka) oraz kombi, rezygnując w 5-drzwiowym nadwoziu z niezbyt udanego systemu TwinDoor, który sprawiał problemy w „dwójce". Nie zmienił się znak rozpoznawczy Superba, czyli przestronna kabina oraz przepastny bagażnik, którego pojemność w obu wersjach modelu dodatkowo urosła o blisko 100 litrów – przy złożonych siedzeniach liftback oferuje 1760 l, a kombi – imponujące 1950 l, zostawiając daleko w tyle m.in. Passata B8…

W roku 2019 Superba poddano liftingowi – zmodernizowany model rozpoznamy m.in. po nieco innym zderzaku, wąskich reflektorach i światłach przeciwmgłowych, oraz dużym napisie marki umieszczonym zamiast logo na klapie bagażnika.

Używana Škoda Superb III - wyposażenie klasy wyższej

Aspirujący do klasy wyższej czeski średniak zawsze mógł pochwalić się ponadprzeciętnym wyposażeniem, a jego trzecia odsłona oferuje niemal wszystko, czego wymagający klient może sobie zażyczyć. Już w wersji podstawowej na pokładzie znajdziemy np. 7 airbagów, dwustrefową klimatyzację automatyczną, adaptacyjny tempomat, elektrycznie sterowaną klapę bagażnika oraz nowoczesny system rozrywkowy obsługiwany za pomocą wyświetlacza dotykowego. W wyższych wersjach oraz w ramach opcji auto mogło być również wyposażone m.in. w nawigację, adaptacyjne zawieszenie DDC, bi-ksenony z AFS, WiFi oraz telewizję, elektryczne fotele, a przede wszystkim w liczne systemy wspomagające kierowcę (m.in. asystenta pasa ruchu czy zbliżania się do pojazdu poprzedzającego). Przeczesując ogłoszenia z używanymi autami, znaleźć można zarówno prawdziwe rarytasy dostosowane do zachcianek indywidualnego, zamożnego klienta, jak i przyzwoicie wyposażone eksflotowce. Trzeba pamiętać, że znaczna ilość elektroniki oznacza również rosnące z roku na rok prawdopodobieństwo awarii poszczególnych systemów.

Silniki stosowane w Superbie III zbierają co najmniej dobre, a większość z nich bardzo dobre recenzje. Żaden z nich nie jest jednoznacznie krytykowany za błędy konstrukcyjne lub wpadki jakościowe. Wybór jednostki uzależniony jest raczej od osiągów, które oferuje, oraz konfiguracji napędu, w jakiej występuje.

Używana Škoda Superb III - typowe usterki silników benzynowych

Najmniejszy z motorów 1.4 TSI z nowej serii EA211 (która zastąpiła awaryjną EA111) oferowany był w dwóch wersjach: 125- i 150-konnej, w których nie występują już problemy z rozrządem (łańcuch zastąpiono paskiem), a jedyną ich przypadłością jest gromadzący się nagar na zaworach. Moc pierwszej z nich w powszechnej opinii jest zbyt mała jak na tak duże auto o charakterze limuzyny. Jej ospałość będzie szczególnie wyczuwalna przy pełnej obsadzie wszystkich foteli pasażerskich i załadowanym bagażniku. Mocniejszy motor stanowi o wiele ciekawszą propozycją, ale kryje dwie zasadzki. Użyty w nim system odłączania cylindrów ogranicza wprawdzie konsumpcję paliwa, co bardzo chwalebne, ale niestety bywa zawodny i czasem staje się źródłem problemów. Rozwiązaniem jest jego zerojedynkowe wyłączenie, co jednak rodzi uzasadnioną wątpliwość o zasadność jego zastosowania… Kolejnym znakiem zapytania jest łączona z nim półautomatyczna skrzynia DSG-7, która nie uchodzi za wzór długowieczności (tym bardziej jeśli jej dotychczasowy właściciel nie dbał o regularną wymianę oleju co 60 tys. km). By uniknąć ewentualnych problemów, warto rozglądnąć się za 150-konnym 1.4 TSI skonfigurowanym z praktycznie bezobsługową, 6-biegową skrzynią manualną. Podobnie sprawa ma się z jego (powszechnie chwalonym) następcą – wprowadzonym w roku 2018 1.5 TSI o mocy 150 KM, który, aby spełnić rosnące wymagania norm emisji spalin, został wyposażony m.in. w cylindry wykonane w technologii natrysku plazmowego APS, nowoczesną turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopat, filtr cząstek stałych GPF oraz – podobnie jak jego poprzednik – system odłączania cylindrów ACT. Skomplikowany silnik nie jest awaryjny, ale jego ewentualne naprawy w przyszłości mogą oznaczać już spore koszta. Warto wspomnieć też o (poliftingowej) hybrydowej wersji Superba iV, pod którego maską (współ)pracują: benzynowy silnik 1.4 TSI oraz elektryczny motor o łącznej mocy 218 KM, z których napęd przenoszony jest na przednie koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni DSG.

Problem nadmiernego poboru oleju, który trapił volkswagenowską jednostkę 1.8 TSI, nie dotyczy już jej trzeciej generacji z serii EA888 zastosowanej w Superbie III. Rozwiązania w rodzaju systemu podwójnego wtrysku, nowych tłoków, zmodyfikowanej turbosprężarki i regulowanego elektronicznie termostatu wyeliminowały większość problemów (słabym punktem jest bodaj tylko nieszczelna pompa wody), czyniąc z silnika polecaną propozycję, dostępną – co ważne – z (chwalonym) 6-biegowym manualem i (odradzaną ze względu na awaryjność – sprzęgieł i mechatroniki) 7-biegową skrzynią DSG.

Jego większy krewniak 2.0 TSI występował już wyłącznie w połączeniu ze skrzynią DSG, która zdaniem producenta była właściwszym wyborem (od sterowanego wolą kierowcy manuala) dla dużego zapasu mocy. O ile odmiany 190 i 272 KM również korzystały z 7-biegówki, o tyle wersje 220 i 280 KM łączone były z DSG-6 (dostępną do 2018 r.), która uchodzi za dużo wytrzymalszy mechanizm, dzięki czemu taka konfiguracja jest często polecana – nie tylko ze względu na wysoką sprawność, ale i radość z jazdy, jaką zapewnia kierowcy. „Siódemka" również ma swoich fanów i obrońców (na jej żywotność wpływa także styl jazdy i rodzaj tras – spokojne podróżowanie autostradami oczywiście nie jest dla niej aż tak obciążające), ale wymaga większej troski, a jej awarie mogą pociągnąć za sobą duże wydatki.

Używana Škoda Superb III - polecane silniki wysokoprężne

Osoby planujące raczej spokojne podróże Superbem powinny zainteresować się oszczędnymi i niezbyt rączymi silnikami wysokoprężnymi 1.6 i 2.0 TDI z Common Railem, których moc zawiera się w przedziale od 120 do 200 KM. Mniejszy diesel oferował moc 120 KM i poza awariami pompy wody nie sprawiał większych kłopotów. Warto zainteresować się rocznikami wyposażonymi w ten silnik sprzed 2018 r., które występowały w duecie ze skrzynią manualną (choć DSG-7 również była w ofercie). Młodsze roczniki produkowane były wyłącznie z dwusprzęgłówką.

Silnik 2.0 TDI w Superbie III też uchodzi za trafioną propozycję, a jego jedynymi słabościami są pompa wody (i wynikająca z tego możliwość przegrzania jednostki) i pompa wysokiego ciśnienia. W zależności od wariantu mocy możemy trafić na skrzynię DSG-7 (122, 150, 190 i 200 KM), ale również budzące większe zaufanie: DSG-6 (150 i 190 KM) oraz manuala (150 i 190 KM).

Kupując auto z silnikiem Diesla, warto upewnić się, czy jest ono wyposażone w układ selektywnej redukcji katalitycznej SCR. Rozwiązanie wpływające pozytywnie na ograniczenie zanieczyszczeń w powietrzu czasem sprawia kłopoty (zdarzają się awarie poszczególnych podzespołów np. wtryskiwaczy lub pompy) oraz wymaga od użytkownika uzupełniania płynu AdBlue (mniej więcej co kilkanaście tysięcy kilometrów).

Zobacz wideo Skoda Karoq Scout - test. Co to znaczy Scout?

Jednym z dodatkowych atutów używanego Superba III (z silnikami: 1.4 TSI o mocy 150 KM oraz najmocniejszymi odmianami 2.0 TSI i 2.0 TDI) może być napęd 4x4 realizowany za pomocą sprzęgła Haldex. Rozwiązanie to nie czyni z auta terenówki, ale sprawdza się wyśmienicie na zaśnieżonych czy oblodzonych drogach. Planując częstsze wizyty na drogach niewyasfaltowanych, warto rozejrzeć się za (odpowiednio droższą) wersją Scout, która oprócz efektownego wyglądu, podniesionego o 15 mm prześwitu i dodatkowych osłon podwozia posiada również tryb off-road dostosowujący pracę napędu do warunków terenowych.

Liczba używanych Superbów III generacji dorównuje Passatowi B8, co dowodzi, jak dużą popularnością cieszy się czeski model konkurujący (a zarazem współdzielący wiele rozwiązań technicznych) z dużo słynniejszym rywalem z Niemiec. Klienci cenią Škodę za jej przestronność, duży komfort i wysoką bezawaryjność, przymykając oko na nieco niższy prestiż, czego zadośćuczynieniem jest z kolei jej korzystniejsza cena. Minimum w portfelu, które warto mieć, by zacząć przeczesywać rynek w poszukiwaniu „trójki", to około 50 tys. zł. Ciekawsze propozycje kosztują jednak kilkadziesiąt tysięcy więcej. Trzeba również pamiętać, że samochód wciąż jest produkowany i dostępny jako nowy (w cenie od ok. 140 do 250 tys. zł). Superba IV generacji reprezentującego nowy styl Modern Solid poznamy już w 2023 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.