Używają wideorejestratora, a później szok. Sądy nie przyjmują nagrań. "Częsta praktyka"

Korzystanie z wideorejestratorów wydaje się być rozsądnym i ułatwiającym wyjaśnianie sporów o wykroczenia drogowe narzędziem. Kierowcy, którzy chcą dołączyć do materiału dowodowego nagranie lub zdjęcia pochodzące z kamer samochodowych, mogą się rozczarować.

Wideorejestrator to popularny obecnie gadżet dla każdego kierowcy. Są to kamery samochodowe, które mogą okazać się pomocne podczas wielu sytuacji na drogach, a także w trakcie rozstrzygania sporów w sądzie.

Zobacz wideo Tak brzmi nowy Mustang Dark Horse! [MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]

Czy nagranie z kamery może być dowodem w sprawie? Kierowcy mają trudności

Podczas toczących się w sądach sprawach dotyczących wykroczeń drogowych niezwykle cennym dowodem w sprawie z perspektywy obywatela jest dostarczenie nagrań lub zdjęć z wideorejestratora. Materiał ten może być kluczowy w przypadku np. kolizji, wypadku, agresywnych zachowań i łamania przepisów, przekroczenia prędkości. Jak się okazuje, podczas próby załączenia stosownych plików w wersji cyfrowej można napotkać trudności, bowiem sądy nie uznają nagrań przynoszonych przez kierowców.

Jak informuje, Rzecznik Praw Obywatelskich napływają do niego skargi od kierowców, którzy mają techniczne ograniczenia, które narzucają im polskie sądy. Wymagają one, aby materiał dowodowy, w tym ten pochodzący kamery samochodowej, został dostarczony tylko na nośniku płyt CD lub DVD. Tłumaczą to, ochroną plików przed bezprawną ingerencją w ich autentyczność.

Wideorejestrator samochodowyWideorejestrator samochodowy fot. Titikul_B / shutterstock

Nagranie z kamery samochodowej. Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje

Marcin Wiącek wskazuje, że problemy te wynikają z wątpliwości sądów, co do autentyczności czy integralności informacji z innego nośnika. Dodaje także, że jest to wbrew obowiązującemu prawu.

Dziś w przepisach nie ma formalnych ograniczeń co do rodzaju dopuszczalnych nośników, na których strony mogą zamieszczać materiał dowodowy dla sądu. Częstą praktyką sądów jest informowanie obwinionych, że nagranie może być dołączone do akt sprawy tylko w postaci płyty CD.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że najlepszym rozwiązaniem sytuacji byłoby wydanie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, które upoważniłoby sądy do przyjmowania jako dowodów plików cyfrowych (audio, wideo, foto) za pomocą urządzeń USB, mailowo czy przez transfer na serwer strony internetowej sądu. Zwraca także uwagę, aby jednocześnie zostały wprowadzone jednolite standardy weryfikacji autentyczności, integralności i rozliczalności nagrań. Marcin Wiącek podjął już kroki i zwrócił się więc do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.

Czy uważasz, że nagrania z wideorejestratorów powinny być akceptowane jako dowód w sądach?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.