Kobiety zdecydowanie bardziej narażone na obrażenia i śmierć w wypadkach samochodowych niż mężczyźni. Ten manekin pomoże to zmienić

Z badań Verity Now wynika, że kobiety są o ponad 70 proc. bardziej narażone na obrażenia w wypadkach samochodowych niż mężczyźni. Jednym z czynników, które na to wpłynęły, jest fakt korzystania w testach zderzeniowych głównie z "męskich" manekinów. Teraz może się to zmienić.

Dla kobiet konsekwencje wypadku samochodowego są znacznie bardziej dotkliwe niż dla mężczyzn. Jak przekazuje CNN, z badań przeprowadzonych przez Verity Now, amerykańskiej grupy działającej na rzecz równouprawnienia w zakresie bezpieczeństwa pojazdów, wynika, że kobiety są o 73 proc. bardziej narażone na obrażenia i mają o 17 proc. większą szansę na śmierć w wypadku samochodowym niż mężczyźni. Dodatkowo przeprowadzona na początku roku analiza 70 tys. przypadków zakleszczenia w rozbitych pojazdach wykazała, że kobiety zostawały uwiezione w nich zdecydowanie częściej niż mężczyźni.

Jak wskazują eksperci, jedną z tego przyczyn jest to, że producenci samochodów w testach zderzeniowych wykorzystują głównie "męskie" manekiny, które są notabene prawnie do tego przewidziane. Z kolei fantomy wzorowane na przeciętnym kobiecym ciele są stosowane bardzo rzadko, o ile w ogóle.

Astrid Linder, szwedzki inżynier i dyrektor ds. badań bezpieczeństwa ruchu drogowego w Szwedzkim Narodowym Instytucie Badań Dróg i Transportu, w wywiadzie dla CNN tłumaczy, że kobiety odnoszą więcej urazów kręgosłupa i bioder, co spowodowane jest czynnikami biologicznymi — kobiety mają szersze biodra oraz miednicę. Z powodu drobniejszej budowy ciała, siedzą także bliżej kierownicy. Nie jest to jednak uwzględniane w testach zderzeniowych.

Linder przekazała, że obecne prawo uniemożliwia równość płci, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pojazdów. Zauważyła, że w przepisach Unii Europejskiej dot. testów zderzeniowych przewidziane jest posługiwanie się modelem przeciętnego mężczyzny. Z kolei w USA manekin żeński "Hybrid-III 5F" jest co prawda dopuszczony do testów, ale odzwierciedla tylko 5 percentyli amerykańskich kobiet - jest lżejszy od przeciętnej 12-latki i nie jest używany w testach zderzeniowych za kierownicą, tylko na siedzeniach pasażera.

Zobacz wideo

Producenci samochodów zapewniają, że działają zgodnie z normami, jednak specjalistka słusznie stwierdza, że regulację, powinny być dostosowane do ogółu społeczeństwa - "Oczekujemy, że i kobiety i mężczyźni będą korzystać z systemu transportowego i tak dalej, więc obie części populacji powinny być reprezentowane w ocenie bezpieczeństwa samochodu".

Specjalistka chce zmienić dotychczasowy sposób przeprowadzania testów. Współpracując z zespołem inżynierów, stworzyła więc odpowiedni "kobiecy" manekin - "Celem prototypu manekina jest pokazanie, że możemy tworzyć modele populacji kobiet w taki sam sposób, jak przez długi czas tworzyliśmy modele populacji mężczyzn". Linder dodaje, że specjalny damski manekin został przygotowany na podstawie informacji dostępnych na humanshape.org Uniwersytetu Michigan. W bazie danych zebrano informacje dotyczące wymiarów i wagi wielu różnych osób, które pozwoliły stworzyć model statystycznej kobiety.

"Tworzymy modele na komputerze i testujemy je za pomocą wirtualnego oprogramowania do symulacji, w którym przeprowadzamy setki różnych symulacji awarii, a jeśli myślimy, że „ta koncepcja może się sprawdzić", udajemy się do warsztatu, aby przetestować niektóre modele fizyczne" - przekazuje Linder.

Specjalistka ma nadzieję, że projekt znajdzie szerokie zastosowanie wśród społeczności i że w niedalekiej przyszłości bezpieczeństwo pojazdów będzie oceniane jednakowo dla obu części populacji. Jednak podkreśla, że do tego trzeba zmiany przepisów - "[...] trzeba zacząć od rozporządzenia. Kiedy zamknie się ta luka, wytworzy się momentum, które pozwoli pójść naprzód ".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.