Używane Mitsubishi ASX (2010-2021) - recepta na długowieczność

Mitsubishi produkuje wszystko - od samochodów przez autobusy i samoloty po. lodówki i klimatyzację. Japończycy od lat wykazują się niezwykłą wszechstronnością i pomysłowością. Gdy więc uznali, że w ich portfolio brakuje małego crossovera, sprawnie ociosali Outlandera i przedstawili światu ASX-a.

Zaprezentowany w 2010 roku Mitsubishi ASX zbudowany został na tej samej płycie podłogowej co jego większy brat i odziedziczył po nim aż 70 procent podzespołów. Duży rozstaw osi (2,67 m) zaowocował przestronnością wnętrza, a skrócone nadwozie (do 4,3 m) – krótszymi zwisami (co nie uczyniło z niego jednak terenówki ze względu na mały prześwit i ukształtowanie zderzaków). Zaletą był także napęd 4x4 (realizowany przez międzyosiowe sprzęgło wiskotyczne) występujący w wersjach napędzanych silnikiem Diesla, który nie zawsze jest oczywistością we współczesnych crossoverach i SUV-ach. Klientom dano do wyboru kilka rodzajów skrzyni biegów – ręczną, automatyczną i bezstopniową CVT.

W czasie 11 lat produkcji (w roku 2021 dotychczasowy ASX został wycofany z oferty polskich salonów) samochód przechodził trzy liftingi, które zmieniały jego wygląd i wzbogacały wyposażenie. Jakość użytych materiałów (twardych plastików i wycierającej się tapicerki) nie zachwyca, dlatego w kilkuletnich egzemplarzach czasem widać już ślady zużycia. Jako plus należy potraktować bogate wyposażenie dodatkowe, np. system bezkluczykowy czy panoramiczny przeszkolony dach (oba zresztą naprawiane w ramach akcji przywoławczych). Auto pozwala na komfortową podróż czterech dorosłych osób, choć rośli pasażerowie mogą trochę narzekać na brak miejsca na nogi i przestrzeni nad głowami. Bagażnik w większości egzemplarzy ma pojemność 419 l. Niestety piętą Achillesową ASX jest jakość lakieru i zabezpieczenie antykorozyjne – auto łatwo porysować, zdarzają się odpryski, a na starszych egzemplarzach widać ogniska rdzy (zwłaszcza na elementach podwozia, choć często ukryte są także za podszyciem).

Więcej opinii na temat używanych samochodów znajdziesz na Gazeta.pl

Od chwili debiutu aż do 2019 roku Mitsubishi ASX oferowane było tylko z jedną jednostką benzynową o pojemności 1.6 l i mocy 117 KM z wtryskiem, w której konstrukcji zastosowano zmienne fazy rozrządu MiVEC. Silnik (konfigurowany tylko z napędem na przód) był chwalony za bezawaryjność i ograniczony apetyt na paliwo, o ile użytkownik dbał o właściwy poziom i regularną wymianę oleju silnikowego wysokiej klasy. W przeciwnym razie mogło dojść do przyspieszonego zużycia koła zmiennych faz rozrządu, czego najczęstszą oznaką był hałas dobywający się spod maski świadczący o powstałym luzie lub problemy z rozruchem. Silnik bez większych protestów akceptował za to montaż instalacji LPG (dobrej jakości), wymagając jedynie regularnego kasowania luzów zaworowych. Słynął również z pancernego rozrządu – producent nie przewiduje wymiany łańcucha przez cały okres użytkowania jednostki, dla której nawet półmilionowe przebiegi nie są niczym nadzwyczajnym. Po blisko dekadzie produkcji, przy okazji trzeciego liftingu, jednostkę zastąpił większy 2-litrowiec, także MiVEC, o mocy 150 KM.

Innowacyjny diesel

Alternatywą dla jednostki benzynowej był wysokoprężny 1.8 DI-D MIVEC – autorskie dzieło inżynierów Mitsubishi – występujący w dwóch wariantach mocy: 116- i 150-konnej, w którym również zastosowano systemem zmiennych faz rozrządu (Japończycy chwalą się, że nikt przed nimi nie stosował go w silniku Diesla), a także wtrysk bezpośredni Common Rail. Diesel cieszył się nie gorszą opinią od benzynowego brata (awarie występowały raczej sporadyczne), będąc chwalony za wysoką kulturę pracy, dynamikę i niskie spalanie (w czym pomagał mu dodatkowo system AS&G gaszący silnik np. przy postoju na światłach). Użytkownikom (choć nie wszystkim) podobał się nawet gwizd dochodzący z turbiny, który nie świadczył o jej uszkodzeniu, za to był jego atrybutem. Silnik generował jednak wyższe koszy eksploatacji – wymagał regularnej wymiany oleju oraz szczególnego dbania o filtr cząstek stałych, który zapychał się podczas używania auta wyłącznie na trasach miejskich (osadzające się w jego wnętrzu cząstki sadzy nie miały okazji, by ulec wypaleniu, czego konsekwencją był spadek mocy). Czyszczenia filtra można dokonać w serwisie (o ile nie został już całkowicie zapchany), ale jeśli będzie za późno, wymiana może nas niestety drogo kosztować. Brak odpowiedniej troski o silnik może również skutkować koniecznością zakupu bądź regeneracji turbosprężarki czy wtryskiwaczy. Rosnący przebieg oraz nieprawidłowy styl jazdy (nagłe przyspieszenia, hamowanie silnikiem na niskich biegach) doprowadzają również do zużycia koła dwumasowego, które z czasem może wymagać regeneracji bądź wymiany, co oznacza już niemałe koszty.

Większym bratem 1.8 DI-D MIVEC był rzadziej spotykany silnik 2.2 DI-D montowany m.in. w limitowanej serii RalliArt (sportowy pakiet stylizacyjny), który trafił do sprzedaży w 2014 roku. Jego moc nie uległa zmianie (150 KM), za to wzrósł moment obrotowy (360 Nm). Standardowo był łączony z napędem na cztery koła.

Francuski import

Po 5 latach produkcji ASX Mitsubishi zdecydowało się rozszerzyć ofertę o silnik zapożyczony z grupy PSA – 1.6 DI-D o mocy 114 KM, który zajął miejsce 116-konnego 1.8 DI-D. Jednostka charakteryzowała się niskim zapalaniem (na trasie schodzącym do 4,2 k/100 km), wysoką elastycznością oraz momentem obrotowym 270 Nm osiąganym już przy 1750 obr./min. Ze względu na swoją popularność (była montowana również w Peugeotach, Fordach i Citroenach) nie ma problemu z dostępnością części zamiennych. Poza „standardowo" zapychającym się filtrem DPF, gdy auto użytkowano jest wyłącznie z mieście, zwykle nie ma z nią większych kłopotów.

Zawieszenie ASX (kolumny McPhersona z przodu, układ wielowachaczowy z tyłu) pracuje sprawnie i komfortowo, choć czasem bywa głośne, co niektórych irytuje. Można z tym jednak żyć, zwłaszcza że zadośćuczynieniem jest jego solidność (konieczność wymiany zużytych sworzni czy łączników stabilizatora to żadna tragedia). Kontynuując temat hałasów dobiegających spod auta, wspomnieć należy o pojawiającym się piszczeniu hamulców – remedium na to jest czyszczenie klocków bądź ich wymiana na lepsze zamienniki.

Użytkownicy „terenowego" Mitsubishi nie powinni ulec złudzeniu, że oto zasiedli za kierownicą bratanka Pajero – wielokrotnego triumfatora rajdu Dakar. Większość egzemplarzy na rynku używanym posiada tylko napęd na przednie koła, a te z systemem 4WD w terenie nie poszaleją wiele ze względu na niski, zaledwie 17-centymetrowy prześwit (w wersji z silnikiem Diesla; co ciekawe w wersji benzynowej – a więc bez napędu 4x4 – prześwit rośnie do 19,5 cm) oraz wystające zderzaki.

Zobacz wideo Premiera Mitsubishi Outlander PHEV [materiał promocyjny]

Bliźniacy znad Sekwany

Współpraca z koncernem PSA, który wyposażył ASX-a w wysokoprężny silnik 1.6 DI-D, przyniosła również zaskakujący efekt w postaci… bliźniaczych modeli japońskiego SUV-a: Citroena C4 Aircross oraz Peugeota 4008 produkowanych w latach 2012-2016/7, które nie miały jednak takiego powodzenia jak ich protoplasta. Na rynku wtórnym w Polsce Mitsubishi ASX ma wielu reprezentantów – w zdecydowanej większości są to tańsze wersje benzynowe z napędem na przednią oś oferowane zwykle od 30 tys. zł wzwyż. Diesli jest mniej i bywają… tańsze, zwłaszcza z silnikami 1.8 DI-D z pierwszych lat produkcji. Najrzadziej spotykane są silniki 2.2 DI-D.

Z początkiem 2022 roku Mitsubishi zapowiedziało powrót ASX-a – szkoda wszak tracić rzeszę wiernych klientów, którzy zafundowali małemu crossoverowi długowieczność (przypominamy – aż 11 lat produkcji) i popularność (ponad 380 tys. sprzedanych egzemplarzy). Premierę auta zapowiedziano na wiosnę przyszłego roku. Jego konstrukcja będzie oparta na platformie CMF-B, z której korzystają już m.in. Renault Clio, Captur i Arkana, Nissan Juke czy Dacia Logan i Sandero. Podobnie jak w nowym Outlanderze PHEV oraz Eclipse Cross PHEV dostępna będzie wersja hybrydowa ładowana z gniazdka (a obok niej również „zwykła" hybryda HEV). Ciekawi jesteśmy, czy 11 lata później, w roku 2034, ASX II również będzie miał status bestsellera polecanego w artykułach poradnikowych na temat używanych samochodów…

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.