Hyundai Tucson po liftingu. Redaktor Piotr sprawdził zmodernizowaną hybrydę. Jest cena

To jeden z najważniejszych modeli Hyundaia. W swojej klasie jest niekwestionowanym liderem na Starym Kontynencie. Mimo mocnej konkurencji, nie traci tchu wraz z wiekiem. Teraz odjęto mu trochę zmarszczek. Lifting przyniósł lepszą efektywność, świeższą stylizację i wyższy poziom wygody. Jeździliśmy benzyną i hybrydą.

Najnowsza generacja zerwała ze stylizacją poprzednika. Nowy design wprowadza mnóstwo świeżości nie tylko w palecie modelowej koncernu, lecz również w dość konserwatywnym segmencie kompaktowych SUV-ów. Obecny lifting spotęgował te wrażenia, choć trochę przywykliśmy do Tucsona na polskich ulicach.

Zobacz wideo Hyundai Ioniq 5N. Elektryczne GTI Wybierz serwis

Nowy Hyundai Tucson - zmiany, wymiary

Dobrze wyglądają nie tylko dynamiczne przetłoczenia, lecz również potężny front pojazdu z wydatnym grillem i atrakcyjnie uformowanymi, w pełni diodowymi reflektorami. Równie ciekawie przedstawia się tył z listwą LED-ową poprowadzoną wzdłuż elektrycznie unoszonej pokrywy bagażnika. Przy okazji modernizacji, przeprojektowano zderzaki, wprowadzono nowe lakiery oraz wzory felg (od 17 do 19 cali), a także inaczej uformowano kształt świateł LED.

W specyfikacji N Line mamy możemy też liczyć na wiele czarnych akcentów, a także 19-calowe obręcze ze stopów lekkich. Gabaryty? 450 cm długości, 186,5 szerokości i 165 wysokości. Rozstaw osi to przyzwoite 268 cm.

Hyundai Tucson 2024 - wnętrze dla 4-osobowej rodziny

Tucson oferuje sporo miejsca w obu rzędach. Kanapa jest wygodna, a w bogatszych wersjach wyposażona w podgrzewanie skrajnych siedzisk. Przestrzeni nie brakuje nad głowami, na wysokości barków i przed kolanami. Dwie dorosłe osoby nie będą narzekać podczas długiej podróży. Fotele wyposażone w elektryczną regulację są nieźle wyprofilowane i okazują się komfortowe. W opcji znajdziemy podgrzewanie i wentylację. Bagażnik o pojemności 620 litrów można doposażyć w siatkę mocującą bagaż. Po złożeniu asymetrycznego oparcia, kufer zmieści 1799 litrów. To najlepsze wartości w naszym zestawieniu.

Kokpit zaprojektowano bez udziwnień, choć w nowoczesnym i ciekawym stylu. Niemniej, nikt nie powinien mieć problemów z obsługą podstawowych urządzeń. Wrażenie robią też materiały wykończeniowe. Większość tworzyw jest miękka i przyjemna w dotyku. Na życzenie, możemy doposażyć auto w elektrycznie sterowane fotele z podgrzewaniem i wentylacją.

Hyundai Tucson 2024Hyundai Tucson 2024 fot. Hyundai

Słowo elegancki dobrze opisuje estetykę kokpitu Tucsona. Nowoczesne wzornictwo bazuje na sporych ekranach o wysokiej rozdzielczości. Pierwszy znajduje się przed oczami kierowcy i ma 12,3 cala. Zmienna i atrakcyjna grafika to nie wszystko. Nietypowe, lecz bardzo przydatne rozwiązanie stanowią kamery uruchamiające się po włączeniu kierunkowskazu. Kolejny z monitorów umieszczono w centralnej części. Ma taką samą wielkość i rozbudowane menu. Okazuje się jednak całkiem przyjazny w codziennej obsłudze. Mimo natłoku wyświetlaczy i ikonek, ergonomia stoi na niezłym poziomie. W kategorii jakości i dbałości o detale, Hyundai dość wysoko zawiesza poprzeczkę. To samo tyczy się liczby dodatków z zakresu komfortu i bezpieczeństwa.

Co zmienił lifting? W modelu 2024 spotkamy kierownicę o innym wzorze, dźwignię zmiany biegów przytwierdzoną do kolumny kierowniczej, a także panel klimatyzacji dwustrefowej z fizycznymi pokrętłami. Zmienił się także obraz kokpitu poprzez zastosowanie praktycznej półki przed pasażerem. Wisienką na torcie pozostaje przezierny wyświetlacz o przyzwoitej czytelności. Po zmroku docenimy natomiast obecność matrycowych reflektorów LED. Są adaptacyjne, dzięki czemu strumień świetlny dopasuje się do aktualnej sytuacji drogowej.

Hyundai Tucson 2024Hyundai Tucson 2024 fot. Hyundai

Hyundai Tucson - silniki, osiągi. Wsiadamy za kierownicę benzynowego wariantu

Sporo też dzieje się pod maską Tucsona. Co prawda, na diesla już nie możemy liczyć w Polsce od 2021, ale 1.6 CRDI wciąż pozostaje dostępny na wybranych rynkach. To naprawdę ciekawa i wyjątkowo oszczędna propozycja. W alternatywie pozostaje klasyczna hybryda oraz plug-in ładowany z gniazdka. Zwolennikom klasycznych napędów pozostał 1.6 T-GDI o mocy 160 KM. O ile droższe specyfikacje zyskały układ miękkiej hybrydy 48V, o tyle bazowy odpycha się od podłoża bez wsparcia prądu. Mimo, że to podstawowa specyfikacja, nie możemy jej pomijać.

Doładowany motor benzynowy współpracuje z manualną, 6-stopniową przekładnią. Ta pracuje całkiem nieźle, choć nie tak precyzyjnie jak rozwiązanie stosowane chociażby w i20 N. Niemniej, nie możemy narzekać. Droga prowadzenia między poszczególnymi przełożeniami jest dość krótka, a te wchodzą z lekkim oporem. Szkoda tylko, że sprzęgło funkcjonuje zdecydowanie za lekko. Mogłoby lepiej korelować z wyróżnikami oznaczonymi N Line. Ręczny mechanizm jednak całkiem szybko polubimy.

Hyundai Tucson 2024Hyundai Tucson 2024 fot. Piotr Mokwiński

Hyundai Tucson 2024 - spalanie

Układ najlepiej funkcjonuje w spokojnej trasie, gdzie na wyświetlaczu komputera pokładowego pokażą się wartości rzędu 6,2-6,5 litra. Znacznie więcej potrzebuje w mieście, gdzie konsumpcja przekraczająca 9, a nawet 10 litrów nie powinna nikogo dziwić, zwłaszcza na krótkich odcinkach. Na autostradzie zapotrzebowanie jest podobnej wielkości. W tej kategorii lepiej przedstawiają się niektóre napędy konkurencji.

Benzynowy motor całkiem dobrze przedstawia się w próbach elastyczności. Hyundai sprawnie nabiera prędkości aż do 140-150 km/h. Odzwierciedlają to również suche dane – 9,9 s do setki i 194 km/h prędkości maksymalnej. Poziom wyciszenia kabiny jest niezły, a podatność na boczne podmuchy wiatru znikoma. Tucson dobrze też zachowuje się na nierównych drogach. Zawieszenie pracuje stosunkowo cicho i przenosi do wnętrza niewiele niepokojących odgłosów. Mieszane uczucia wywołuje natomiast kwestia zestrojenia układu kierowniczego. Koreańscy konstruktorzy postawili na zbyt mocne wspomaganie, co ułatwia manewrowanie na zatłoczonych parkingach, ale zabiera trochę przyjemności z jazdy.

Hyundai Tucson 2024Hyundai Tucson 2024 fot. Piotr Mokwiński

Hyundai Tucson 2024 - hybryda. HEV czy PHEV?

W Hyundaiu znajdziemy dwa rodzaje napędu ze wsparciem elektrycznym. Pierwszy to klasyczna hybryda z niewielką baterią umożliwiającą pokonanie krótkich odcinków wyłącznie na prądzie. Podczas hamowania odzyskujemy energię, która wraca na postoju do podtrzymania pracy rozmaitych odbiorników i wspomaga przyspieszanie. Tym samym, 215-konny Tucson potrzebuje od 5,6 do 6,1 litra paliwa w cyklu mieszanym WLTP. Rzeczywistość drogowa pokazuje, że do tych wartości należy doliczyć litr. W standardzie otrzymujemy hydrokinetyczną przekładnię automatyczną o sześciu przełożeniach, a w opcji całkiem efektywny system 4x4. Sprint do setki trwa 8,2 sekundy.

Drugą możliwość stanowi odmiana plug-in z możliwością ładowania z gniazdka. W standardzie napęd na przednią oś i klasyczny automat. Wrażenie robią parametry. Ekologiczny tandem rozwija 253 KM i ponad 300 Nm dostępnych od niskiej prędkości obrotowej motoru. Przy regulowanym uzupełnianiu energii, średnie zużycie paliwa wyniesie 1,2 litra. Możemy to robić nie tylko korzystając z domowego gniazdka, lecz również publicznej sieci ładowarek. Pojemność baterii litowo-polimerowej wynosi 13,8 kWh, a zasięg w trybie bezemisyjnym wynosi około 50 kilometrów.

Hyundai Tucson 2024 - ceny pozostały na zbliżonym poziomie

Tucson w 2023 był liderem w klasie kompaktowych SUV-ów Europie i potwierdzają to liczby. Do klientów trafiło ponad 152 tysiące sztuk. Auto też dobrze zadomowiło się nad Wisłą zajmując wysoką, drugą lokatę – 10 699 egzemplarzy. Co ciekawe, tegoroczny udział odmiany HEV wynosi już blisko 30 procent. Taka też wersja najbardziej nam leży z uwagi na uniwersalność. Dla zdobywców autostrad, lepsza będzie benzyna z miękką hybrydą, a miejscy podróżnicy z dostępem do gniazdka, powinni rozważyć PHEV-a.

W nowym Tucsonie przypadły nam do gustu matrycowe reflektory LED, dobre wyciszenie wnętrza i komfort resorowania. Na co dzień, docenimy nowe multimedia z dużym ekranem i bezprzewodową łącznością ze smartfonami. Lepiej też i płynniej funkcjonują napędy hybrydowe. Na drobne niedociągnięcia szybko przymkniemy oko.

Na deser pozostawiliśmy ceny. Te nie odbiegają od poprzedniej wersji. Benzynowy Tucson startuje z poziomu 135 900 zł. HEV to wydatek rzędu 159 900 zł, a PHEV 199 900 zł. Na polską prezentację zaprosił nas Hyundai Polska. Firma nie miała wpływu i wglądu w treść publikacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.