Opinie Moto.pl: Ford Tourneo Courier. Ma przywrócić blask całej swojej klasie

Ford zamierza przywrócić blask klasie kombivanów. Na rynku aut dostawczych radzi sobie bez zarzutu w Europie i należy to przyjąć za dobrą monetę. Swojego najmniejszego kombivana upodobnił trochę do SUV-a znanej brytyjskiej marki. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Land Rover Defender mógł być inspiracją. To tylko działa na korzyść klienta.

Klasa niewielkich samochodów użytkowych jest kluczowa dla małych przedsiębiorców, kurierów, a także rodzin nastawionych na przyzwoite właściwości jezdne i spory bagażnik przykryty karoserią o kompaktowych rozmiarach. Tourneo w standardowej konfiguracji ma 433,5 cm długości, 180 szerokości i 269 rozstawu osi. Takimi samymi parametrami może pochwalić się wariant dostawczy. Ten natomiast jest wyższy o centymetr – 182,5 cm. W obu przypadkach, prześwit to zadowalające 170 cm.

Zobacz wideo Ford Bronco - tak kultowego modelu nie mogło w Europie zabraknąć [AUTOPROMOCJA]

Co ważne, kreślarze postawili na ciekawe szaty. W tej klasie zawsze wiało nudą, ale teraz możemy na dłużej zawiesić oko na stylizacji Forda. Jeśli połączymy metalizowany lakier Bursting Green (1400 zł) z białym dachem, dostrzeżemy w małym kombivanie namiastkę Land Rovera Defendera. To wyjątkowo udany zabieg stylizacyjny. Do tego doliczamy ciekawy front z pionowymi reflektorami i wydatną atrapą chłodnicy. Światła LED służą tylko do jazdy dziennej. Na liście opcji nie znajdziemy w pełni diodowego rozwiązania. Musimy zadowolić się halogenowym. Dobrze za to wyglądają plastikowe nakładki na progi i zderzaki. Efektu dopełnia wyrazista paleta kolorów. Intrygująco przedstawia się czerwony i niebieski, choć nie możemy zapominać o klasyce gatunku – białym i srebrnym. W kategoriach praktycznych, ładowność wynosi 640 kilogramów, a maksymalna masa holowanej przyczepy to 1.1 tony.

Ford Tourneo Courier - wymiary, bagażnik. Funkcjonalność na odpowiednim poziomie

Courier może być 2 lub 5 osobowe. Maksymalna przestrzeń ładunkowa dostawczego Forda to 2,9 metra sześciennego (2,4 m3 w Tourneo). To tyle, ile mieści większy Connect Transit L1. Niezłe parametry. Można z powodzeniem realizować przeprowadzki. Ponadto, przewieziemy w nim dwie europalety lub przedmioty o długości nawet 180 cm. W specyfikacji osobowej, kufer mieści 570 litrów.

Ford jest funkcjonalny i wygodny. Nie brakuje schowków na drobiazgi, a w drzwiach zmieścimy 1,5-litrową butelkę. Jakość materiałów wykończeniowych to pułap aut o rodowodzie użytkowym. Znaczna część tworzyw jest twarda, ale całość nienagannie spasowano. Podczas jazdy po nierównościach trudno wychwycić niepokojące dźwięki, jednak czuć, że mamy do czynienia z samochodem stworzonym do wożenia towaru.

W dłuższej trasie docenimy nieźle wyprofilowane fotele.. Za kierownicą siedzi się całkiem przyjemnie, a dostęp do większości udogodnień mamy pod ręką, choć trzeba się przyzwyczaić do centralnego ekranu. Ma 8 cali. Menu jest rozbudowane, a niektóre ikonki trochę za małe. Jeśli nie przepadamy za nadmiernym wsparciem w postaci systemu Start&Stop, Lane Assist i asystenta wychwytywania ograniczeń prędkości, po każdym włączeniu silnika musimy kilka razy kliknąć, by dezaktywować wspomniane układy. Reszta jest dość przejrzysta. Przed oczami mamy do dyspozycji kolejną cyfryzację o przekątnej 8 cali. Grafika jest czytelna i łatwo nią zawiadywać. Docenimy za to przyzwoitą kamerę cofania oraz bezprzewodową łączność z Android Auto i Apple CarPlay. Na liście zimowych, pożądanych opcji, znajdziemy podgrzewaną przednią szybę i kierownicę (pakiet Winter za 1200 zł).

Ford Tourneo CourierFord Tourneo Courier fot. Piotr Mokwiński

Ford Tourneo Courier - silniki. Benzyna lub diesel

W segmencie kombivanów wciąż królują diesle. To auta, które pokonują nie tylko miejskie, lecz również autostradowe odcinki. Wysokoprężną ofertę oparto na 1.5 EcoBlue z wtryskiem typu common-rail. To nowoczesna konstrukcja występująca w wariancie o mocy 100 KM i 250 Nm. Ta występuje tylko w dostawczej wersji. Motor spełnia wyśrubowaną normę Euro 6.2 i może holować przyczepę o masie 1100 kilogramów. Póki co, wszystkie wersje mają napęd na przednią oś. W alternatywie pozostaje 1.0 EcoBoost rozwijający 100 lub 125 KM. W Tourneo możemy postawić jedynie na mocniejszą specyfikację benzynową z manualną skrzynią albo 7-stopniowym automatem.

Pierwsze kilometry w mieście pokazały, że to dojrzała konstrukcja, skutecznie radząca sobie z nierównościami i zapadniętymi studzienkami. Zawieszenie pracuje dość cicho i trzyma auto w ryzach. Nie jest stworzone do połykania zakrętów niczym hot hatch, ale możemy być zadowoleni. Zestrojenie zawieszenia przypomina charakterystyką inne małe Fordy pokroju chociażby Fiesty.

Ford Tourneo CourierFord Tourneo Courier fot. Piotr Mokwiński

Ford Tourneo Courier - wrażenia z jazdy, spalanie

Na autostradzie możemy sprawdzić parametry elastyczności i hałas. W tej drugiej kwestii, mogłoby być nieco lepiej. Przy 120-130 km/h w kabinie robi się dość głośno. Przy wyższych obrotach słyszalny jest też charakterystyczny klekot diesla. Skrzynia całkiem nieźle współpracuje z prawą nogą kierowcy, ale nie należy do mistrzów prędkości przy nagłej potrzebie redukcji dwóch, trzech przełożeń. Przyzwoicie za to przedstawia się zużycie paliwa. Z dwiema osobami na pokładzie i obciążeniem na poziomie 200-250 kilogramów, komputer pokładowy wskaże około 7 litrów na drogach ekspresowych.

Musimy jednak mieć na względzie sporą powierzchnię boczną, co wpływa na podatność na podmuchy wiatru. Wyjazd zza ekranów dźwiękochłonnych powinien wzmocnić naszą koncentrację. Na górskich, lokalnych drogach, docenimy nieźle funkcjonujący układ kierowniczy. Przy spokojniejszej jeździe na lokalnych drogach, wyraźnie maleje zapotrzebowanie na paliwo. Przy odrobinie szczęścia, komputer wskaże niespełna 5 litrów.

Inaczej przedstawia się sytuacja w benzyniaku. To trzycylindrowy 1.0 EcoBoost o mocy 125 KM i 200 Nm. Mimo, że moment otrzymujemy od około 2500 obr./min, to w aucie ważącym na sucho około 1400 kg, jest go nieco za mało w dolnych partiach obrotomierza. O ile na płaskim, przy łagodnym operowaniu gazem, pogodzimy się z przeciętnymi osiągami (około 11 sekund do setki), o tyle przy załadowanym samochodzie z kompletem pasażerów, staniemy przed koniecznością częstej redukcji przełożeń oraz utrzymywania silnika na wyższych obrotach.

Względem diesla, znacznie większa jest konsumpcja. W porównywalnych warunkach ekran komputera pokładowego wyświetla od 2 do 3 litrów więcej. Odmiana benzynowa znacznie lepiej sprawdzi się na krótkich, miejskich odcinkach. Szybciej osiąga temperaturę roboczą i ma mniej kosztownego w serwisie osprzętu. To dla księgowości istotna informacja. Tym bardziej, jeśli park maszynowy składa się z kilku lub kilkunatu pojazdów. Ropniak to dobra propozycja na dłuższe trasy. Przy wyprzedzaniu poczujemy się znacznie bezpieczniej, a dodatkowe 200-250 kilometrów zasięgu może w określonych sytuacjach stać się wybawieniem.

Ford Tourneo CourierFord Tourneo Courier fot. Ford

Ford Tourneo CourierFord Tourneo Courier fot. Ford

Ford Tourneo Courier - ceny. W dobie szalejących cen to rozsądna oferta

Kombivany usuwają się w cień przy popularności wszelkiej maści crossoverów, ale ich funkcjonalność jest niepodważalna. Courier powstaje w rumuńskich zakładach koncernu i jest już dostępny w polskich salonach. Niezależnie od wersji, docenimy w nim satysfakcjonujące prowadzenie i sprężyste zawieszenie. Do tego oferuje sporo miejsca w przedziale pasażerskim (Tourneo) i wiele praktycznych rozwiązań, których próżno szukać chociażby w Pumie. Szkoda, że w osobowej wersji mamy tylko 1.0 EcoBoost. Na nielicznych rynkach występuje diesel. Szersze pole manewru oferuje Transit, który z pewnością przypadnie do gustu przedsiębiorcom operującym głównie w aglomeracjach.

W Courierze nie spodziewajmy się wysokiej próby materiałów wykończeniowych i szczególnie zaawansowanych dodatków z zakresu komfortu. Niemniej, auto uzbrojono w szereg systemów bezpieczeństwa i wszystko to, co niezbędne do wygodnej eksploatacji. To propozycja dla praktyków żądnych funkcjonalności. Ciekawa propozycja dla 4-osobowej rodziny. Do tego rozsądnie wyceniona. Tourneo startuje z poziomu 99 876 złotych brutto. 125-konna odmiana z automatem to wydatek na poziomie 107 256 zł. Bogata specyfikacja kosztuje około 125 tysięcy zł.

Transit Courier z maksymalną ładownością sięgającą 845 kilogramów zaczyna się od 81 750 zł netto. To 100-konna benzyna z manualną, 6-stopniową skrzynią. Dopłata do 1.5 EcoBlue o tej samej mocy wynosi 10 tysięcy zł netto. Biorąc pod uwagę sytuację cenową na rynku, oferta Forda przedstawia się całkiem atrakcyjnie. Tym bardziej, że w sukurs przychodzą dodatkowe pakiety serwisowe i elastyczne programy leasingowe. Artykuł powstał na podstawie wyjazdu sfinansowanego przez Ford Polska. Nikt nie miał wglądu do treści materiału przed publikacją.

Ford Tourneo CourierFord Tourneo Courier fot. Piotr Mokwiński

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.