Wyprzedził radiowóz tuż przed pasami i stracił prawo jazdy. Uzbierał 29 punktów... w 18 sekund

Wyprzedził na przejściu dla pieszych na oczach policji i dodał gazu. Szybko stracił prawo jazdy. Dzięki zmianom w taryfikatorze, które weszły w życie w sobotę, na uzbieranie 29 punktów potrzebował zaledwie... 18 sekund.

O wprowadzonej właśnie wielkiej zmianie dla kierowców było na tyle głośno, że musiał słyszeć o niej każdy zainteresowany. Od 17 września obowiązuje nowy, bardziej surowy taryfikator punktów karnych, przez co za popełnienie minimum dwóch wykroczeń można już stracić prawo jazdy (maksymalnie 15 punktów za każde wykroczenie). Wzrosła też wysokość mandatów dla "recydywistów".

Uzbierał 29 punktów w 18 sekund. Wysoki mandat i utrata prawa jazdy

Najwyraźniej jednak nie wszyscy przejęli się zmianami, bo od soboty policja informuje o kolejnych kierowcach, którzy w ekspresowym tempie stracili prawo jazdy. Przed południem pisaliśmy o mężczyźnie, który w dwie minuty nazbierał 31 punktów. Rekord ten szybko został jednak pobity.

Policjanci z Lublina zatrzymali bowiem kierowcę dacii, który nie tylko znacznie przekroczył prędkość, ale i wyprzedzał na przejściu dla pieszych. I to na oczach funkcjonariuszy. Jechali oni w nieoznakowanym bmw, które pirat drogowy wyprzedził tuż przed pasami. Dał się w ten sposób nagrać na rejestrator zamontowany w radiowozie.

Kierowca następnie ominął z lewej strony wysepki dla pieszych, wyprzedzając jednocześnie kolejne auto, które akurat przejeżdżało przez pasy. Do zdarzenia doszło na trasie DW 835 i to w godzinach wieczornych, dlatego szczęśliwie w pobliżu nie było pieszych.

Zobacz wideo Wyprzedził radiowóz tuż przed pasami i stracił prawo jazdy. Uzbierał 29 punktów w 18 sekund

Jadąc tak szybko, kierowca dacii nie zdążyłby najpewniej zatrzymać się na ich widok. Pomiar prędkości z policyjnego bmw wykazał, że pirat drogowy jechał 116 km/h. Oznacza to, że przekroczył prędkość o 66 km/h. I to w terenie zabudowanym.

Mężczyzna za samo przekroczenie prędkości straciłby prawo jazdy na trzy miesiące. Konsekwencje są jednak poważniejsze, bo 32-latek złamał również zakaz wyprzedzania na przejściu dla pieszych, przez co dostał łącznie 29 punktów karnych (14 punktów za przekroczenie prędkości i 15 punktów za wyprzedzanie na pasach).

Tym samym przekroczył ich maksymalną liczbę i do egzaminu będzie musiał podchodzić ponownie. Do tego doszła oczywiście surowa kara pieniężna. Kierujący dostał bowiem mandat o łącznej wysokości 3500 zł. 

Policjanci skrupulatnie wyliczyli, że do przekroczenia maksymalnej liczby punktów 32-latek potrzebował zaledwie 18 sekund. Tymczasem od 17 września limit 24 punktów musi każdemu kierowcy wystarczyć nie na rok, ale na dwa lata. Co więcej, czas ten liczony jest od momentu opłacenia, nie otrzymania mandatu.

Więcej o nowych taryfikatorze przeczytasz na Gazeta.pl

Więcej o: