Czy aby jeździć elektrycznym skuterem wystarczy tylko dowód osobisty? "Nie każdemu"

Elektryczne samochody, elektryczne rowery, a nawet elektryczne hulajnogi nikogo dzisiaj nie dziwią. Coraz popularniejsze stają się też elektryczne skutery. Czy wiesz kto może jechać takim pojazdem?

Skuter wydaje się idealnym pojazdem do miasta. Jest zwrotny, wszędzie wjedzie, a korki nie są dla niego postrachem. Dodatkowo dla skutera nie obowiązuje strefa parkowania, zaś znalezienie miejsca parkingowego nie jest żadnym problemem. Jego niepodważalnym atutem jest także przestrzeń bagażowa umożliwiająca zabranie laptopa, teczki, czy małych zakupów. W przeciwieństwie do rowerów, czy motocykli jego konstrukcja zapewnia też minimalną, ale jednak, ochronę przed nagłym letnim deszczem.

Zobacz wideo Braniewo. 19-latek wjechał skuterem wprost w auto osobowe

Przygotowano też skutery maxi z dużymi silnikami dla tych którzy chcą „poczuć wiatr we włosach i pojechać w kierunku zachodzącego słońca".

Jedynym mankamentem tego pojazdu jest uciążliwe brzęczenie przypominające rozwścieczony rój szerszeni. Co charakterystyczne, to brzęczenie jest szczególnie głośne w przypadku miejskich skuterków o pojemności 50 ccm.

Okazuje się jednak, że problem ten wyeliminowano dzięki... skuterom elektrycznym. Ponieważ są one coraz popularniejsze, sprawdziliśmy kto może jeździć takim skuterem, oraz jakie są koszty i ile wynosi zasięg takich wersji.

Kontrola drogowaMotocykl na prawo jazdy B. Jest ich dużo, ale nie każda 125-ka się łapie

Wystarczy Dowód Osobisty? Nie każdemu...

Motorower, bo tak możemy sklasyfikować miejskie skutery, to pojazd wyposażony albo w silnik spalinowy, którego pojemność skokowa nie przekracza 50 ccm, albo w silnik elektryczny. Moc jednostki nie może jednak przekraczać 4 kW (5,5 KM), a prędkość pojazdu nie może być wyższa niż 45 km/h.

Skutery z silnikiem elektrycznym podlegają zatem tym samym przepisom, co inne motorowery. Stąd też możliwość jazdy skuterem elektrycznym mają osoby:

  • które skończyły 14 lat i posiadają uprawnienia AM
  • które posiadają inną kategorię prawa jazdy (np. A1 lub B)
  • osoby dorosłe z Dowodem Osobistym

Jednakże w tym ostatnim przypadku mamy jedną komplikację, gdyż... tylko niektórym wystarczy Dowód Osobisty.

Ponieważ przed zmianami w prawie, obowiązywał przepis, zezwalający dorosłym na prowadzenie motoroweru bez dodatkowych uprawnień, osoby nim objęte zachowały to uprawnienie również po nowelizacji. Oznacza to, że jeździć motorowerem bez prawa jazdy mogą tylko i wyłącznie ci, którzy ukończyli 18 lat przed 19 stycznia 2013 roku, gdy ogłoszono zmiany. W ich przypadku dokumentem stwierdzającym uprawnienia jest dowód osobisty, pozostali muszą posiadać co najmniej prawo jazdy AM.

Wylać dziecko z kąpielą

Niestety wprowadzenie kategorii AM i egzamin państwowy, znacznie ograniczyło użytkowanie skuterów przez osoby młode. Egzamin państwowy, poprzedzony kursem jest bowiem kosztem ok 1200 zł.

Tym samym prawie całkowicie wyeliminowano kierowców w wieku 14-18 lat. Gdy zaś ktoś osiągnie pełnoletność, to za ok 2100 zł może mieć prawo jazdy B, które zezwala na jazdę samochodem, ale także na jazdę skuterami.

Co więcej, według polskiego ustawodawstwa, od lipca 2014 roku wystarczy prawo jazdy kategorii B, aby móc jeździć motocyklem z silnikiem o pojemności do 125 centymetrów sześciennych. Dodatkowym warunkiem jest jednak określony czas posiadania tych uprawnień. Kierowca musi mieć prawo jazdy kategorii B przynajmniej 3 lata.

Są też dwa obostrzenia dla producentów takich motocykli.

  • moc maksymalna nie może być wyższa niż 11 kW (15 KM)
  • stosunek mocy do masy nie może być większy niż 0,1 kW / kg
  • w tym wypadku nie ma ograniczeń prędkości

Ponieważ skuter spalinowy i skuter elektryczny są równoznaczne, za „elektryczne skutery 125" należy traktować wersje o mocy do 11 kW. Podsumowując, obecnie skuter eksploatują głównie osoby w wieku powyżej osiemnastego roku życia.

Opel Rocks-e KargoMikro nowość dla dostawców pizzy. Opel Rocks-e Kargo skręca prawie w miejscu

A wracając do wersji elektrycznych...

Tak jak w przypadku klasycznych modeli spalinowych ceny są dość zróżnicowane i możemy zakupić skuterek za 5500 zł, jak i 36 000 zł. Co charakterystyczne marki produkujące te skutery to nie Suzuki, Honda, Kymho, czy Peugeot. Nie wiem czy ktoś bowiem kojarzy marki Bili Bike, Efun, Niu lub Askoll? Zapewne dla osób interesujących się tą tematyką nie są to nazwy całkiem obce, jednak przeciętnemu Czytelnikowi chyba niewiele mówią. Jedyną znaną marką jaką znaleźliśmy jest Vespa, która oferuje swój skuter Elettrica.

Czy taki skuter to dobra inwestycja, czy się opłaca?

Na opłacalność składa się kilka czynników.

1. Zasięg

Skuter miejski nie służy do jazd w trasy jak samochód. Tym samym problem zasięgu znika. Jeżeli przyjmiemy, że dojeżdżając do pracy, czy na uczelnię, z reguły pokonujemy ok 10 km. Tym samym nawet zasięg 30 km będzie wystarczający.

2. Ładowanie

Atutem miejskiego skutera jest fakt wyjmowanej baterii. Tym samym nawet jeżeli pokonujemy do pracy/na uczelnię więcej niż 15 km, możemy zabrać akumulator ze sobą i „podładować" go. Ładowarkę można łatwo umieścić w zintegrowanym schowku skutera elektrycznego. Dzięki temu można „tankować" wszędzie tam, gdzie jest gniazdko elektryczne. Ponieważ pełne ładowanie trwa 6 godzin, nasz „ubytek energii" z pewnością uzyskamy po ok 3 godzinach. W efekcie zawsze mamy „baterie na full".

3. Koszt przejazdu.

Niestety trudno nam się jednoznacznie wypowiedzieć o zużyciu energii przez skuter. Jednakże biorąc pod uwagę, że samochody elektryczne zużywają w mieście ok 17-18 kWh/100 km, a podobne gabarytowo auta spalinowe ok 7-8 l/100 km, możemy przyjąć, że zużycie w skuterkach będzie podobne. Tym samym, jeżeli skuter 50 ccm zużywa ok 2 l/100 km, to elektryczny zużyje ok 4,5 kWh/100 km. Ponieważ koszt 1 kWh to ok 75 gr, więc 100 km przejedziemy za ok 3,5 zł. Przeliczając to na dzienną eksploatację (powiedzmy 33 km) mamy równowartość... jednej bułki.

4. Koszt serwisowy.

Dodatkowo w przypadku silników spalinowych musimy dbać o oleje w silniku i skrzyni biegów, czy o filtry. W wersji elektrycznej problem ten nie istnieje. Tym samym są to wymierne oszczędności.

5. Odczucie nabywcy.

O ile w miejskim skuterku silnik elektryczny jest fajny, dynamiczny i pozwalający na „fantazję ułańską", o tyle wybór skutera maxi jest problematyczny. Zasięg ok 200 km i czas ładowania kilka godzin, uniemożliwiają korzystania z niego jak z prawdziwych pożeraczy przestrzeni typu Suzuki Burgman, czy Honda Silver Wing. Zatem tutaj bym nie eksperymentował.

6. Cena.

Jak wspomniano powyżej, nie ma możliwości bezpośredniego odniesienia do elektrycznych i spalinowych produktów renomowanych firm. Biorąc zaś od uwagę skutery Romet 50, których cena zaczyna się od 5999 zł i porównując ją z E-Mio Agile za 7400 zł, jest to w miarę akceptowalne.

Wyposażenie z górnej półki

To co odróżnia elektryczne skutery od wersji tradycyjnych to bogate wyposażenie. Jako przykład podajemy wspomniany tani skuter E-Mio Agile. W wersji tej każdy detal został zaprojektowany z myślą o wygodzie i bezpieczeństwie:

  • niewielka szerokość dla bezproblemowego pokonywania miejskich korków,
  • pełne oświetlenie LED dla dobrej widoczności,
  • duży i wyraźny kokpit dla niewymagającego odrywania oczu od jezdni komunikowania podstawowych danych eksploatacyjnych

E-Mio Agile wyposażony został także w tryb jazdy wstecz dla wygodnego manewrowania pojazdem przez drobne osoby. Dorzućmy do tego podręczny schowek przy kierownicy, port USB do ładowania urządzeń, przydatny wieszak na torbę z zakupami, pojemny schowek pod siedziskiem, łatwo wyjmowalną baterię i mamy obraz idealnego miejskiego pojazdu dla każdego.

E-Mio Agile ma długość 1690 mm, szerokość 700 mm i wysokość 1120 mm. Waży 74 kg z baterią (sama bateria jest wyjmowana i waży 9 kg) i może przewozić maks obciążenie 150 kg. Silnik o mocy 2 kW, generujący moment 35Nm, jest umieszczony bezpośrednio w tylnym kole, więc nie ma pasa przenoszącego napęd. Wg producenta zasięg wynosi do 60 km, jednakże nie oczekiwałbym więcej niż 40 km zasięgu. Czas ładowania baterii to ok 6 godzin.

Kazimierz. Strefa czystego transportu.Niewłaściwe wprowadzenie SCT doprowadzi do chaosu. Jak uniknąć koszmaru kierowców?

Szczebel wyżej w cenowej drabinie

Nieco większy i droższy (9000 zł) jest inny miejski skuter - Efun PUSA 2000 48V 50Ah. Ma on silnik 2 kW, wymiary 1900mm/680mm/1150 mm (dł/szer/wys) i waży 103 kg. Model ten ma też większą baterię 2,2 kWh, a przez to zasięg wzrósł do 80-120 km.

O ile w przypadku E-Mio Agile, nie podano gwarancji na baterię, to w tym przypadku Pusa 2000 gwarancja na baterie wynosi 5 lat lub 50 000 km

Maxi Skuter - dla kogo?

Jak wspomniałem skuter maxi w wersji elektrycznej nie przekonuje mnie, jednak z dziennikarskiego obowiązku podaję jego dane.

Duży skuter elektryczny Efun PUMA-X kosztuje 30 000 zł. Jest to odpowiednik wersji 125 ccm, gdyż silnik ma moc 9,9 kW. Zatem aby nim jeździć należy posiadać prawo jazdy kategorii A1 lub uprawnienia kategorii B przez okres co najmniej 3 lat.

Jego wymiary to 2159 mm długości, 950mm szerokości i 1450 mm wysokości, a masa to 185 kg. W przypadku tego modelu, wygodna i duża kanapa zapewnia bardzo komfortową jazdę nawet dla dwóch osób.

Katalogowe zużycie energii w tym modelu to 5.8 KWh /100 km (wyższe niż przyjęta wcześniej, ale waga skutera jest znacznie większa). Ponieważ bateria ma 11,2 kWh, faktycznie zasięg wynosi ok 200 km. Cena przejazdu 100 km to ok 4 zł za 100 km

Żywotność baterii wynosi 3000 cykli ładowania. Pozwala to zatem na przejechanie 600 000 km skuterem elektrycznym PUMA-X. Gwarancja na baterię to 8 lat lub 100 000 km. W tabeli prezentujemy ceny, zasięgi i osiągi przykładowych wersji.

Elektryczne skuteryElektryczne skutery fot. Moto.pl

Czy elektryczny skuter ma sens?

Z całą pewnością tak, ale tylko w mieście i... dla młodszych użytkowników dróg. Osoby pełnoletnie wybiorą zapewne prawo jazdy B lub prawo jazdy A i nie wsiądą na miejskie wersje, jeżdżące 45 km/h.

Elektryczne, duże skutery maxi mają sens tylko grupki klientów. Duży Suzuki Burgman 125 kosztuje w Niemczech 4290 Euro. Potrzeba na niego takie same uprawnienia jak na elektryczny Skuter maxi, a zużywa 3l/100 km, ma zbiornik 10,5 litra i... stacje benzynowe na każdym kroku.

Podsumowując - skutery elektryczne to fantastyczny projekt, który nie ma szans na powodzenie, gdyż wyeliminowano potencjalnych użytkowników.

Więcej o: