Volkswagen wstrzymał produkcję w Niemczech. Znamy przyczyny awarii

Po Toyocie czas na Volkswagena. W Niemczech na kilkanaście godzin stanęły zakłady koncernu wytwarzające auta i podzespoły. Okazało się, że doszło do bardzo poważnej awarii sieciowych systemów informatycznych. Skutki odczuje nie tylko Volkswagen, ale także inne marki grupy. Wśród nich Audi, Bentley, Cupra, Lamborghini czy Porsche i Skoda.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Większość zakładów Grupy Volkswagen w Niemczech wstrzymała pracę w środę 27 września 2023 r. tuż przed południem. Wówczas stanęły fabryki samochodów w Dreźnie (elektryczny Volkswagen ID.3), Emden (ID.4 i ID.7), Hanowerze (Multivan, ID.Buzz), Osnabrueck (T-Roc, Arteon, Porsche Cayman i Boxster oraz Skoda Karoq), Zwickau (ID.3, ID.4, ID.5, Audi Q4 e-tron i Sportback e-tron, Cupra Born, nadwozia dla Bentley i Lamborghini) i w Wolfsburgu (ID.3, Golf, Touran, Tiguan i Seat Tarraco). Nieoczekiwana przerwa w produkcji dotknęła niemal wszystkie marki koncernu. 

Zobacz wideo Moto Vlog. Byliśmy na zlocie fanów modelu T podczas VW Bus Festival [autopromocja]

Awaria informatyczna dotknęła także zakłady wytwarzające podzespoły. Stanęły fabryki w Brunszwiku (akumulatory, układy jezdne, hamulcowe i elementy zawieszenia), Chemnitz (silniki benzynowe i elementy osprzętu), Kassel (elektryczne układy napędowe oraz skrzynie biegów) i Salzgitter (silniki i układy napędowe do aut elektrycznych). To oznacza  opóźnienie w przypadku produkcji aut spalinowych (szczególnie benzynowe silniki z rodziny TSI montowane w większości aut koncernu) oraz elektrycznych (cała rodzina Volkswagen ID, Audi e-tron oraz Porsche czy Skody).

W fazie przejściowej wpływ na poszczególne systemy może nadal występować. [...] nadal nic nie wskazuje na to, że zakłócenie było spowodowane wpływami zewnętrznymi

- poinformował rzecznik prasowy grupy Volkswagen.

Według Volkswagena incydent rozpoczął się około godziny 10:30 czasu polskiego w środę 27 września i miał wpływ na funkcjonowanie całej niemieckiej infrastruktury producenta. Na szczęście szybko wykryto wadę i przystąpiono do usunięcia jej katastrofalnych skutków. Według agencji Reuters stabilność firmowej sieci przywrócono w nocy po tym, jak wykryto lukę w infrastrukturze sieciowej. Poszczególne aplikacje uruchamiano ponownie, by wznawiać produkcję w kolejnych zakładach koncernu. Rzecznik firmy wykluczył możliwość ataku hakerskiego, choć według niemieckiego NDR wciąż jest to możliwe. 

Potrzebujemy w Niemczech działających systemów bezpieczeństwa. Dla wszystkich musi być jasne, że infrastruktura cyfrowa jest infrastrukturą krytyczną

- oznajmił Volker Wissing, niemiecki minister transportu

Pech nie opuszcza Volkswagena. Przerwany łańcuch dostaw

Nie tak dawno informowaliśmy o skutkach ogromnych opadów, jakie nawiedziły Słowenię. Wywołane nimi powodzie okrzyknięto największymi w historii kraju. Mocny cios dosięgnął nie tylko obywateli i mieszkańców niewielkiego bałkańskiego państwa, ale również Grupy Volkswagen. Jedna z większych fabryk produkujących dla niej komponenty do silników uległa zniszczeniu, a skutkiem było przerwanie regularnego łańcucha dostaw. Ucierpiały na tym m.in. portugalskie zakłady Volkswagen AutoEuropa odpowiedzialne za produkcję popularnego modelu T-Roc (to obecnie jeden z najchętniej kupowanych modeli, który w statystykach sprzedaży wyprzedził m.in. Volkswagena Golfa). 

Nie tylko Volkswagen zmagał się ze skutkami awarii i przerwanych dostaw. W sierpniu stanęły wszystkie zakłady montujące samochody Lexusa i Toyoty w Japonii. Okazało się, że produkcję wstrzymano z powodu awarii systemu zamawiania komponentów. Podczas rutynowej aktualizacji oprogramowania zabrakło miejsca na dyskach serwerów, co spowodowało ogromny chaos w japońskich zakładach. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.