Używane Audi A4 B9 (2015-) - subtelna rewolucja

Po 8 latach produkcji Audi A4 B8 w połowie 2015 roku producent z Ingolstadt zaprezentował piątą generację A4 oznaczonej symbolem B9. Czy udało jej się udźwignąć ciężar sławy swojej poprzedniczki?

Długa historia i liczba sprzedanych egzemplarzy B-ósemki świadczyły o jej dużej popularności i dobrej opinii wśród klientów, dlatego uznano, że nie czas na rewolucję i nie warto dyskutować z przyzwyczajeniami kupujących, bo lepsze może okazać się wrogiem dobrego.

Dlatego A4 B9 na pierwszy rzut oka nie różni się wiele od B8, choć zaprojektowano je od zera, dopracowując m.in. aerodynamikę nadwozia (czego dowodem jest niski współczynnik oporu Cx: 0,23 – sedan, 0,26 - Avant). Swojsko prezentuje się również gama silników TFSI oraz TDI ze znajomymi 2-litrówkami na czele.

W roku 2019 model poddano liftingowi, dostosowując jego wygląd do nowych standardów marki. Choć zmiany wydają się subtelne, doprowadziły do przeprojektowania niemal wszystkich części nadwozia.

Używane Audi A4 B9 (2015-) - wymiary bagażnika

Z każdą kolejną generacją Audi A4 producent z Ingolstadt starał się zwiększyć ilość miejsca we wnętrzu swojego „średniaka", do którego lata temu przylgnęła łatka ciasnawego. Dzięki zastosowaniu nowej płyty podłogowej dostosowanej do silników montowanych wzdłużnie VW Group MLB 2 B9 Platform w A4 B9 powiększył się rozstaw osi, nadwozie urosło wzdłuż i wszerz, a jednocześnie masa auta spadła – w zależności od konfiguracji silnikowej – od 30 aż do 120 kilogramów.

Odchudzenie konstrukcji stało się możliwe dzięki wykorzystaniu aluminium, z którego wykonano np. kielichy resorów, oraz stali formowanej na ciepło lub zimno. Redukcji uległa również waga pięciowahaczowego zawieszenia oraz układu kierowniczego wspomaganego elektromechanicznie.

Audi A4 B8Używane Audi A4 B8 (2007-2015) - co się psuje? Usterki, opinie

W kabinie zrobiło się przestronniej, choć postawne osoby (oraz malkontenci) nadal mogą zawadzać kolanami o rozbudowaną środkową konsolę (siedząc z przodu), lub przednie fotele (siedząc z tyłu). Pojemność bagażnika nie uległa znaczącej zmianie (w sedanie nadal 480 l, w Avancie 495 l – wzrost o 5 l) – duży progres widać dopiero po złożeniu siedzeń w wersach kombi oraz Allroad, dzięki czemu bagażnik rośnie do – odpowiednio – 1495 i 1510 litrów.

Nabywca auta klasy premium, który z reguły ma duże wymagania względem wyposażenia i jakości wykończenia wnętrza pojazdu, w kabinie A4 B9 powinien poczuć się usatysfakcjonowany. Użyte materiały są miłe w dotyku i mimo upływu lat nie tracą na wyglądzie, choć wśród użytkowników samochodu pojawiają się głosy, że w poprzedniej generacji poszczególne elementy były lepiej spasowane.

Już seryjny model Avanta mógł pochwalić się elektrycznym otwieraniem klapy bagażnika oraz przesuwaną osłoną przestrzeni bagażowej. Opcjonalnie natomiast auto oferowało całą paletę udogodnień takich jak sportowe fotele, zaawansowany system multimedialny (który z biegiem lat potrafi sprawiać kłopoty) czy zawieszenie z regulacją wysokości.

Używane Audi A4 B9 (2015-) - który silnik wybrać?

Audi przyzwyczaiło swoich klientów do szerokiego wyboru silników - już w chwili debiutu A4 B9 oferowane było z paletą siedmiu jednostek benzynowych i wysokoprężnych o mocy od 150 do 272 KM. Wyjściowym modelem benzynowym była nieduża, 4-cylindrowa jednostka 1.4 TFSI o mocy 150 KM, która – choć z reguły była chwalona, a tylko czasem zużywała za dużo oleju (czego jednak nie należy generalizować) – ostatecznie nie wytrzymała jednak próby czasu i po 3 latach ustąpiła miejsca większemu 2.0 TFSI o tej samej mocy.

Następca paradoksalnie nie był wolny od wad – jego słabymi punktami były pękająca obudowa termostatu (czego efektem były ubytki płynu chłodzącego) oraz nieszczelna pompa wody. Producentowi udało się natomiast skutecznie poprawić przypadłość dręczącą wcześniejsze wersje dwulitrówek znanych z A4 B8, czyli zbyt cienkie pierścienie tłokowe, które rozbudzały w nich nieograniczony apetyt na konsumpcję oleju.

Więcej opinii na temat używanych samochodów znajdziesz na Gazeta.pl

Ciekawą propozycją w ofercie Audi jest 190-konny 2.0 TFSI fabrycznie oznaczony aliasem „ultra", który można interpretować jako „ultraoszczędny". Jego tajemnicą jest zastosowany cykl pracy, zbliżony do tzw. cyklu Millera (kombinacja m.in. krótszego czasu ssania, wyższego ciśnienia doładowania, szybszego zamknięcia zaworu dolotowego) oraz wykorzystanie systemu Audi Valvelift sterującego pracą zaworów wlotowych. Rozwiązanie przyniosło efekt w postaci stosunkowo niskiego zużycia paliwa przy zachowaniu bardzo dobrych osiągów.

Topową wersją 2-litrowej „benzyny" jest 252-konny 2.0 TFSI pozwalający osiągnąć „setkę" w 5,8 sek., który w kwestii przyspieszenia ustępuje o ponad sekundę 6-cylindrowym 3-litrówkom o konstrukcji widlastej: 354-konnemu 3.0 V6 TFSI (montowanemu w S4) oraz 450-konnemu 2.9 V6 TFSI z biturbo (delegowanemu do RS4 – do „setki" w 4,1 sek., V max - 280 km/h).

Sportowe odmiany Audi A4 na rynku wtórnym występują stosunkowo rzadko – ze względu na wysoką cenę nie należały do bestsellerów w krajowych salonach, a sprowadzone zza oceanu zwykle mają za sobą przeszłość wypadkową.

Używane Audi A4 B9 (2015-) - usterki silników Diesla

Największą popularnością na rynku wtórnym cieszą się wysokoprężne jednostki Audi o pojemności 2,0 l, dostępne w kilku wariantach mocy – od najmniejszych 122 i 136 KM przez średniaka 150 KM po charakternego, lubianego przez kierowców 190 KM.

To dopracowane silniki, których nie trapią już choroby wieku dziecięcego w postaci np. wadliwych turbosprężarek czy pomp wysokiego ciśnienia. Problemem najczęściej zgłaszanym przez użytkowników jest świecąca się kontrolka systemu AdBlue, która czasem – jeśli szczęście nam sprzyja – oznacza tylko wadliwy sterownik, a czasem – jeśli mamy pecha – uszkodzoną pompę, którą trzeba wymienić wraz ze zbiornikiem, co generuje o wiele wyższe koszty naprawy. Również zapalająca się kontrolka ciśnieniu oleju nie musi być od razu powodem do paniki – bywa, że wystarcza tylko przeczyszczenie bądź wymiana regulatora ciśnienia.

Mocniejszą alternatywą dla wysokoprężnych rzędowych „czwórek" są widlaste „szóstki": 218- i 272-konne 3.0 TDI V6 – odpowiednio droższe i rzadziej spotykane na rynku wtórnym, ale gwarantujące przyjemniejszą jazdę na dłuższych trasach i lepsze przyspieszenie podczas manewrowania w mieście przy niewiele większym zużyciu paliwa.

Najmniej kompromisowa jest 347-konna wersja 3.0 TDI V6 stosowana w Audi S4, która rozpędza auta do „setki" w 4,7 sek., ale jednocześnie wykazuje największy apetyt na paliwo (średnio 7,4 l/100 km). V-szóstki chwalone są przez użytkowników za osiągi i kulturę pracy, a jednym z nielicznych sygnalizowanych problemów są stukające wałki rozrządu (z powodu luzu na łączeniu wałków z kołami zębatymi – z czasem konstrukcję poprawiono).

Zobacz wideo Kierowca audi jechał 219 km/h. Nagrała i złapała go Grupa Speed

Używane Audi A4 B9 (2015-) - wadliwy Tiptronic?

Konstruktorzy Audi A4 B9 nie poszli na łatwiznę, przeprojektowując jedynie rozwiązania techniczne z jego poprzednika. Skrzynie biegów, które – poza Tiptronikiem – nie były najmocniejszą stroną B8, zostały zaprojektowane od nowa i dziś nie dają już częstych powodów do narzekania. W zależności od wersji klienci mieli do wyboru (w standardzie lub w opcji): 6-biegowy manual, 7-biegowy automat S-Tronic oraz zarezerwowany dla najmocniejszych silników – 8-biegowy automat Tiptronic.

W prestiżowym modelu Audi nie mogło oczywiście zabraknąć napędu quattro, w którym z początku pracował tradycyjny centralny mechanizm różnicowy zastąpiony z czasem przez system quattro ultra ze sprzęgłem odłączającym tylny wał, a w rezultacie cały napęd tylnej osi (gdy tylko system wykryje poślizg przednich kół, napęd zostaje z powrotem włączony w niecałe 0,2 sek.).

Podczas pokonywania zakrętów w aucie zaczyna pracować Torque Vectoring, czyli selektywny rozkład momentów napędowych, który przenosi moment napędowy na koło o lepszej przyczepności. Ponad 40 lat doświadczenia Audi w konstruowaniu napędu na cztery koła zaowocowało rozwiązaniem skutecznym i bezawaryjnym. Quattro znalazło się oczywiście na wyposażeniu seryjnym uterenowionej wersji A4 Allroad, która charakteryzuje się podniesionym zawieszeniem i większymi kołami, dzięki którym prześwit urósł o 34 mm.

Używane Audi A4 B9 (2015-) - napięcie rośnie

Odświeżony w 2019 roku model Audi A4 zaczął być wyposażany w technologię miękkiej hybrydy (w zależności od silników: 12- lub 48-woltowej w Audi S4 TDI), która przy wykorzystaniu mechanizmu RSG (pełniącego rolę rozrusznika i alternatora napędzanego paskiem od wału korbowego i podłączonego do dodatkowego akumulatora) wspomaga działanie silnika spalinowego, redukuje zużycia paliwa, umożliwia „żeglowanie" autem, a także przyspiesza działanie systemu Start-Stop.

Mild Hybrid doceniają kierowcy, zwłaszcza gdy przychodzi do płacenia w okienku stacji benzynowej, ale wśród użytkowników pojawiają się czasem informacje o przegrzewaniu się RSG i zużywaniu paska napędowego.

Audi A4 B9 oferuje kierowcy najnowocześniejsze rozwiązania techniczne, jednak wiele z nich w chwili zakupu dostępnych było (i jest) za dopłatą (w dodatku niemałą), która zawarta może być w cenie auta używanego. Mowa np. o wyświetlaczu Head-up, systemie Drive Select, reflektorach Matrix LED.

Elektronika czasem płata figle i póki auto jest na gwarancji, nie stanowi to z punktu widzenia użytkownika większego problemu, ale gdy kupujemy już auto kilkuletnie, ewentualne problemy z zaawansowaną nawigacją czy inteligentnymi reflektorami musi rozwiązać specjalistyczny warsztat.

Najstarsze egzemplarze A4 B9 można znaleźć już za niecałe 40 tysięcy, choć niemal pewne jest, że daleko im do doskonałości lub/i mają przeszłość wypadkową. Wysyp ofert zaczyna się od 70 tysięcy wzwyż, docierając do pułapu 250 tysięcy, które trzeba zapłacić za dobrze wyposażony egzemplarz pachnący salonową nowością.

Prestiż, dobre osiągi, komfort oraz niezawodność mają swoją cenę, ale przed wydaniem na zakup używanego pojazdu przysłowiowego „ostatniego grosza", warto sprawdzić zawczasu wszystkie interesujące nas podzespoły i układy, bo ich późniejsza naprawa z własnej kieszeni może nas słono kosztować.

Więcej o: