Opinie Moto.pl: Nissan Qashqai e-Power. O! Jaki przyjemny i wygodny SUV

W redakcji jeździliśmy już kilka razy nowym Nissanem Qashqaiem przy różnych okazjach, ale jakoś nigdy ja sam nie miałem tej przyjemności. Choć nie jestem wielkim fanem SUV-ów, to tydzień z Qashqaiem minął mi zaskakująco dobrze.

O nowych samochodach piszemy regularnie na stronie głównej gazeta.pl. Nissan Qashqai to jeden z tych samochodów, który rozpoczął triumfalny pochód wszelkiej maści SUV-ów i crossoverów. Z miejsca stał się bestsellerem i podbił serca Europejczyków. Jego najnowszą generację już na Moto.pl testowaliśmy, ale teraz Qashqai przyjechał do nas w swojej popisowej odmianie e-Power. To bardzo ciekawa wersja hybrydowa. Dołączyła w cenniku do miękkich hybryd typu mHEV.

Zobacz wideo Nissan Juke, samochód, który albo się go kocha, albo nienawidzi [autopromocja]

Nissan Qashqai - ceny i silniki

Kompaktowy SUV Nissana ma całkiem szeroką ofertę napędów. Nie znajdziemy w niej niestety diesla, ale są miękkie hybrydy oraz testowana przez nas hybryda ePower. W bazowej wersji wyposażenia Acenta, w której standardem są m.in. 17-calowe felgi, automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, kamera cofania, przednie światła Full LED oraz cały zestaw systemów bezpieczeństwa Nissan Qashqai kosztuje:

  • DIG-T MHEV 140 KM 6MT 2WD - 136 500 zł
  • DIG-T MHEV 158 KM 6MT 2WD - 140 800 zł
  • DIG-T MHEV 158 KM XTRONIC 2WD - 150 800 zł

Kolejne dwie wersje silnikowe dostępne są od wyższej wersji wyposażenia N-Connecta. Do wspomnianego wyposażenia dorzucono tu m.in. 18-calowe felgi, system kamer 360 z funkcją wykrywania ruchomych obiektów oraz 12,3-calowe wirtualne zegary. Ceny nowego Nissana Qashqaia:

  • DIG-T MHEV 158 KM XTRONIC 4WD - 168 900 zł
  • e-Power 190 KM 2WD - 176 200 zł

Nissan Qashqai e-Power - jak to działa

Wersja e-POWER nie jest typową hybrydą szeregową. Motor spalinowy nie został bezpośrednio zespolony z elektrycznym, a koła nie są w żaden sposób połączone z benzynowym silnikiem. Jednostka spalinowa pełni tu role generatora energii. Energia potrzebna do zasilenia silnika elektrycznego napędzającego koła przedniej osi, wytwarzana jest przez turbodoładowany silnik 3-cylindrowy o mocy 158 KM i 250 Nm. Spalinowy motor o pojemności 1.5 l i zmiennym stopniu sprężania, cichutko pracuje w tle. Przy spokojnej jeździe w kabinie kompletnie go nie słychać. Motor przekazuje energię bezpośrednio do silnika elektrycznego lub magazynuje ją w małym akumulatorze (pojemność 2,1 kWh brutto), zasilającym silnik elektryczny poprzez falownik albo bezpośrednio. Wytwarzany prąd, w razie potrzeby, przekazywany może być także jednocześnie do akumulatora i silnika. Podczas zwalniania i hamowania odzyskiwana jest dodatkowo energia kinetyczna.

Co to wszystko w ogóle oznacza dla kierowcy? Bardzo przyjemny w codziennej jeździe napęd. Przednie koła napędza w końcu silnik elektryczny o mocy 190 KM i 330 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Gdyby nie dźwięk silnika-generatora, to Qashqaiem jeździłoby się jak elektrykiem. Reakcja na wciśnięcie pedału gazu jest natychmiastowa, liniowa i płynna.

No i Nissan Qashqai e-Power potrafi zaskoczyć dynamiką. Oczywiście mówimy tu o rodzinnym, kompaktowym SUV-ie. Nie ma więc mowy o sportowych wrażeniach z jazdy, ale na 7,9 sekundy do pierwszej setki nikt nie będzie narzekał. Zwłaszcza, że Qashqai nie zwleka z przyspieszaniem. Prędkość maksymalną ograniczono do 170 km/h.

Nissan Qashqai e-Power - spalanie

Ogólnie wrażenia z jazdy oceniam wysoko. To jeden z tych samochodów, do których się wsiada i jedzie. Wygodnie, komfortowo i przyjemnie. Może nic was tu nie porwie (w końcu to SUV segmentu C...), ale też na nic nie będziecie narzekać. Qashqai sprawnie wybiera nierówności, na pokładzie jest cicho, a w zakrętach prowadzi się tak jak powinien. Deklarowane przez producenta zużycie to 5,3 litra na sto kilometrów. Przez tydzień wychodziły mi różne wyniki, ale bez najmniejszego problemu zbliżałem się do tej deklarowanej piątki. W sprzyjających warunkach Qashqai potrafi być bardzo oszczędny. Wcześniej e-Powerem jeździł u nas Rafał i na trasie testowej też wyszedł mu wynik z piątką z przodu.

Mogę porównać Nissana Qashqaia e-Power do największego hybrydowego konkurenta, a więc Toyoty Corolli Cross. Moje wrażenia są identyczne, jak w przypadku większego o półkę X-Traila i jego rywala. W Toyotach wychodzi mi niższe zużycie (różnice nie są duże, ale jakoś zawsze Toyoty spalają mi mniej), za to Nissanami jeździ mi się przyjemniej. Nie ma w nich CVT, które choć coraz lepsze, to wciąż potrafi mnie zirytować.

Nissan Qashqai e-Power -Nissan Qashqai e-Power - fot. Filip Trusz

Nissan Qashqai e-Power - wymiary i wnętrze

Nissan Qashqai to rasowy reprezentant segmentu SUV-ów C, co was pewnie nie zdziwi, skoro on sam był jednym z pionierów tej klasy. Mierzy 4425 mm długości, 2084 mm szerokości z lusterkami, 1625 mm wysokości, a rozstaw osi to 2665 mm. Pojemność bagażnika w zależności od wersji waha się od 436 do 504 litrów. Tylna kanapa jest wystarczająco przestronna, żeby usiadły na niej wygodnie dwie dorosłe osoby.

Chyba na to, że tak bardzo polubiłem Nissana Qashaqaia, największy wpływ poza napędem miało właśnie wnętrze. Wszystko jest tu na miejscu. I co uwielbiam i zawsze chwalę, Nissan pozostawił na pokładzie dużo przycisków i przełączników. Obsługa jest przez to wygodna i wygodna. Nie mogło zabraknąć dwóch wielkich ekranów i systemu multimedialnego z wieloma funkcjami (z których nie korzystam, bo jeżdżę z Android Auto, co Qashqai umożliwia), ale nikt na siłę nie upychał w nim wszystkiego. Projektanci zachowali rozsądek. Wsadzanie wszystkiego do ekranu to zło wcielone.

W testowanym egzemplarzu nie można było też narzekać na poziom wykonania, miękkość strategicznych miejsc czy schowki albo uchwyty na kubki. Jest tak jak powinno być w SUV-ie o długości 4,4 metra. Niczego też wam nie zabraknie na liście dostępnego wyposażenia.

Nissan Qashqai e-PowerNissan Qashqai e-Power fot. Nissan

Nissan Qashqai e-POWERNissan Qashqai e-POWER Fot. Rafał Mądry

Nissan Qashqai e-POWERNissan Qashqai e-POWER Fot. Rafał Mądry

Nissan Qashqai e-Power - opinie, podsumowanie.

Nissan Qashqai e-Power to wzorowy kompaktowy SUV, którym jeździło mi się naprawdę bardzo przyjemnie. Zdecydowanie nie jestem fanem samochodów tego typu, a jeśli już miałbym jeździć kompaktowym SUV-em (wolałbym jednak klasycznego kompakta...), to pewnie zerknąłbym na najbardziej szalonego i futurystycznego Peugeota 3008, ale jestem w mniejszości. Kierowcy w całej Europie pokochali SUV-y.  Nowy Qashqai idealnie wpisuje się w ich gusta i ma sporo do zaoferowania.

Segment jest bardzo zatłoczony, a każdy kierowca znajdzie dla siebie SUV-a, który mu pasuje. Wybór jest szeroki. Jeśli planujecie zakup, kompaktowego SUV-a, to na listę do sprawdzenia na pewno musicie wpisać i Qashqaia. A nuż podczas jazdy próbnej was do siebie przekona? Samochód do testu użyczył nam Nissan Polska.

Nissan Qashqai e-POWERNissan Qashqai e-POWER For. Rafał Mądry

Nissan Qashqai e-POWERNissan Qashqai e-POWER For. Rafał Mądry

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.