Nissan e-4ORCE to nietypowy, ale skuteczny napęd na cztery koła. Jak działa?

Silniki elektryczne w autach można lubić, albo zagorzale nie znosić. Nie sposób im jednak odmówić oszałamiającej skuteczności. Moc jest kierowana do kół bez chwili zawahania, a kiedy każda oś ma swój własny silnik, sprawność napędu wypada doskonale. W autach Nissana takie rozwiązanie otrzymało nazwę e-4ORCE.

Napęd na cztery koła dodaje pewności za kierownicą i poprawia bezpieczeństwo jazdy. Szczególnie przydatny okazuje się na drogach gruntowych, które podczas niepogody potrafią zamieniać się w błotniste ścieżki pełne pułapek. Jednak największe zalety takiego napędu kierowcy odkrywają przede wszystkim zimą podczas skrajnie nieprzyjaznych warunków atmosferycznych. AWD to zwyczajnie gwarancja łatwiejszego przemieszczania się po niestabilnej i śliskiej nawierzchni oraz pokonywania wzniesień. A jeśli jeszcze do tego rozwiązania dochodzi wyższy prześwit, przejeżdżanie przez wertepy i forsowanie wyższych zasp staje się łatwiejsze.

Nissan posiadający w ofercie SUV-y z napędem na cztery koła, aktualnie wykorzystuje dość nietypową konstrukcję napędu, mającą zagwarantować wszechstronność pojazdów oraz pewność prowadzenia bez względu na porę roku. Technologia ta otrzymała nazwę e-4ORCE i można ją znaleźć w dwóch zupełnie nowych modelach - Nissanie X-Trail czwartej generacji oraz Nissanie Ariya. Co takiego nietypowego jest w tym rozwiązaniu?

Spieszę z wyjaśnieniem, że e-4ORCE to technologia sterowania napędem na cztery koła, wykorzystująca dwa silniki elektryczne, która została opracowana przez Nissana z myślą o samochodach zelektryfikowanych i w pełni elektrycznych. X-Trail to auto hybrydowe, natomiast Ariya jest elektrykiem, a ja bliższe zapoznanie się z tymi pojazdami, a także udział w warsztatach na temat technologii e-4ORCE, miałem okazję odbyć podczas testów w Pirenejach, które dla dziennikarzy zorganizował Nissan Europe.

Testy napędu Nissan e-4ORCE w Pas de la Casa na torze Circuito AndorraTesty napędu Nissan e-4ORCE w Pas de la Casa na torze Circuito Andorra Fot. Rafał Mądry

Elektryczny napęd na cztery koła

W nazwie e-4ORCE litera "e" oznacza, że jest to rozwiązanie oparte całkowicie na napędzie elektrycznym. "4ORCE" symbolizuje moc i energię (force - z języka angielskiego), a cyfra "4" informuje, że układ steruje napędem na cztery koła. Łącząc to w całość, technologia e-4ORCE skupia się na trzech kluczowych obszarach – zarządzaniu silnikami elektrycznymi, napędzie na cztery koła i sterowaniem charakterystyką pracy zawieszenia.

Napęd z niezależnymi silnikami elektrycznymi przy każdej osi, które zasila akumulator, przekłada się na zdecydowanie korzystniejszą konstrukcję samochodu. Nie ma tu wału napędowego, niezbędnego w przypadku tradycyjnego układu mechanicznego, ani międzyosiowego mechanizmu różnicowego. Brak tych podzespołów oznacza m.in. wyeliminowanie opóźnień w transmisji mocy do kół, a przy okazji przekłada się na więcej miejsca w środku.

W technologii e-4ORCE siła napędowa jest stale rozdzielana na przednią i tylną oś w ciągu zaledwie jednej dziesięciotysięcznej sekundy, tak aby optymalizować wykorzystanie przyczepności kół w zależności od warunków atmosferycznych, rodzaju nawierzchni i sytuacji na drodze. Układ steruje indywidualnie siłą hamowania poszczególnych kół, precyzyjnie utrzymując zadany tor jazdy.

Testy napędu Nissan e-POWER w PirenejachTesty napędu Nissan e-POWER w Pirenejach Fot. Rafał Mądry

X-Trail ładuje akumulator silnikiem spalinowym

Nissan X-Trail w wersji hybrydowej e-POWER z napędem e-4ORCE jest wyposażony w wysokowydajny akumulator, silnik spalinowy 3-cylindrowy o pojemności 1.5 litra o zmiennym stopniu sprężania, generator prądu, falownik oraz dwa silniki elektryczne przy osiach. Silnik umieszczony na przedniej osi ma moc 150 kW i 330 Nm, a jednostka zamontowana na tylnej osi – 100 kW i 195 Nm. Układ oferuje łączną moc 157 kW (213 KM).

Benzynowy silnik działa wyłącznie jako generator ładujący akumulator litowo-jonowy, a moc na koła przenoszona jest wyłącznie za pomocą silników elektrycznych, czego skutkiem jest natychmiastowe i płynne przyspieszenie. Osiągi się zadowalające, bo X-Trail od 0 do 100 km/h przyspiesza w 7 sekund i nieźle się napędza, kiedy zachodzi potrzeba dynamicznego wyprzedzenia innego pojazdu. Ciągła redystrybucja momentu obrotowego do wszystkich kół i świetna trakcja to zalety dodające kierowcy pewności na drodze. System e-4ORCE pozwala z łatwością utrzymać zamierzony tor jazdy w zakrętach.

W zimowych warunkach napęd na cztery koła dodaje pewności kierowcyW zimowych warunkach napęd na cztery koła dodaje pewności kierowcy Fot. Guillem Hernandez

Napęd na cztery koła spisuje się rewelacyjnie, co miałem okazję przetestować w ekstremalnych warunkach na oblodzonym torze Circuito Andorra, zlokalizowanym w mieście Pas de la Casa w Andorze (najwyżej położony w Europie obiekt tego typu - 2400 m n.p.m). Podczas pokonywania stromego wzniesienia, szybkiego slalomu czy zjazdu z oblodzonego wzgórza, zawsze miałem pełną kontrolę nad autem. Przy dynamiczniejszej szarży po pętli toru elektronika skutecznie tłumiła wszelkie niepożądane zachowania auta.

X-Trail jest autem mocno nastawionym na komfort i bardzo czuć w nim rodzinny charakter. Górskie serpentyny Pirenejów obnażyły jego słabości. SUV ma miękko zestrojone zawieszenie i świetnie amortyzuje nierówności, ale przez to jest rozkołysany na boki, w ciasnych zakrętach nie czuje się najlepiej i ma leniwie pracujący układ kierowniczy.

Zminimalizowany natomiast został efekt tak zwanego nurkowania nadwozia podczas zwalniania. To jeden z atutów technologii e-4ORCE. Ma na to wpływ hamowanie regeneracyjne. Wrażenie opadania i wznoszenia nadwozia zostało ograniczone dzięki rozłożeniu siły hamowania rekuperacyjnego na przednią i tylną oś. Układ dwóch silników gwarantuje wyższy poziom odzyskiwania energii niż układ z jedną jednostką i optymalizuje zachowanie samochodu w różnych sytuacjach na drodze.

Nissan X-Trail e-POWER e-4ORCENissan X-Trail e-POWER e-4ORCE Fot. Guillem Hernandez

Ariya jeździ jak usportowiony kompakt

Kompletnie inne emocje podczas jazdy towarzyszą prowadząc Nissana Ariya e-4ORCE. Ten elektryczny SUV w porównaniu z X-Trailem zachowuje się jak usportowiony kompakt, którym oczywiście nie jest. Na tle X-Traila nie czuć nawet znacznie wyższej masy własnej. Na takie wrażenie ma wpływ umieszczony pod podłogą moduł akumulatora, który obniża punkt ciężkości, a także idealny rozkład mas 50:50. Dodatkowo koła rozstawione po kątach mają wpływ na odpowiednią stabilizację pojazdu na drodze. Cechy te bardzo pozytywnie wpływają na prowadzenie auta. Choć układ kierowniczy pracuje lekko, a zawieszenie ma komfortowe ustawienia, to dynamiczna jazda po górskich wirażach była dla mnie wielką frajdą. Przy dynamicznych jazdach po torze, próby ustawienia auta bokiem kończyły się fiaskiem. Elektronika umiejętnie koryguje niepożądane reakcje samochodu, takie jak tendencja do podsterowności i uślizgi kół.

Czuć, że Ariya jest bardziej zwartym samochodem od X-Traila, co bezpośrednio idzie w parze z osiągami. Elektryczne auto w topowej wersji e-4FORCE jest naprawdę interesującą kombinacją. Osiągana moc wynosi 306 KM i aż 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Dynamiczne ruszenie z miejsca oznacza przyspieszenie do pierwszych 100 km/h w czasie 5,7 s, a maksymalna prędkość ograniczona elektronicznie to 200 km/h. Kierowca może wybierać spośród kilku trybów jazdy i liczyć na zmienną charakterystyką auta. Na asfalcie to zaskakująco szybki wóz, który po zjechaniu z drogi za sprawą wyższego prześwitu gwarantuje spokój i umożliwia parkowanie w miejscach omijanych przez kompakty.

W zimowych warunkach napęd na cztery koła dodaje pewności kierowcyW zimowych warunkach napęd na cztery koła dodaje pewności kierowcy Fot. Guillem Hernandez

Poczucie pewności w różnych sytuacjach

Obudowane plastikowymi osłonami nadwozia i podwyższone zawieszenia testowanych Nissanów sprawiają, że tymi autami łatwiej dojechać do trudniej dostępnych miejsc. Ani X-Trail, ani Ariya, nie skapitulują na widok kolein i wystających z ziemi korzeni, a przejazd po wyboistej i niestabilnej ścieżce ułatwi napęd na cztery koła e-4ORCE. Technologia ta ma ogromny wpływ na możliwości jezdne, o czym przekonałem się podróżując po Pirenejach.

Wiem natomiast doskonale, że napęd na cztery koła nie jest potrzebny każdemu kierowcy. Wybór AWD zwykle wynika z charakteru osoby użytkującej auto i zapotrzebowań. Jeśli mieszka się na terenach podgórskich, jeździ na działkę przez kopne dukty czy holuje przyczepę, taka opcja ma wówczas sens. Przez jeden dodatkowy silnik elektryczny na pokładzie spalanie paliwa (lub zużycie energii) drastycznie nie wzrośnie, a pewność dojechania na miejsce będzie zdecydowanie wyższa.

Jeśli planuje się jeździć przede wszystkim po mieście, dodatkowy silnik na tylnej osi nie będzie mieć większego znaczenia. Dlatego zarówno X-Trail, jak i Ariya, występują w odmianach o niższej mocy z napędem jedynie na przednią oś. To w zupełności wystarczy rodzinie do przemieszczania się z punktu A do B. W mocniejszym hybrydowym X-Trailu do napędu e-4ORCE trzeba dopłacić 10 000 zł (cena 206 200 zł), a Ariya z takim napędem łączonym wyłącznie z większym akumulatorem 87 kWh, wymaga dopłaty 24 000 zł (cena 299 900 zł).

Materiał zrealizowany podczas wyjazdu sfinansowanego przez Nissan Europe.

Nissan e-4ORCENissan e-4ORCE Fot. Guillem Hernandez

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.