Na trasie numer 209 fruwało 30 tys. zł. Kierowcy zbierali banknoty z pobocza. Policja ostrzega

Na drodze mogą przydarzyć się różne historie, jednak kierowcy, którzy jechali trasą nr 209, mogli być naprawdę zdumieni. W podroży spotkał ich "deszcz pieniędzy". O co chodzi?

Na drodze wojewódzkiej nr 209 na trasie Jutrzenka - Kołczygłowy doszło do nietypowego zdarzenia. Kierowcy zatrzymywali się na poboczu i zbierali fruwające pieniądze. Do zebrania było 30 tys. zł, więc niektórzy mogli nieźle się obłowić.

Zobacz wideo Nieodpowiedzialni motocykliści na polskich drogach

Kierowcy zbierali pieniądze z ulicy. Kobieta położyła kopertę z 30 tys. zł na dachu samochodu

Policja z Bytowa poinformowała, że gotówka należała do kobiety, która omyłkowo położyła kopertę z pieniędzmi na dachu swojego samochodu i odjechała. Banknoty wysunęły się i w trakcie jazdy rozwiały się po drodze. - Na ten moment udało się zebrać ok. 13 tys. złotych - wyjaśnił oficer prasowy bytowskiej policji sierż. szt. Dawid Łaszcz.

Pensja minimalna, zdjęcie ilustracyjne
Pensja minimalna, zdjęcie ilustracyjne fot. Anna Krasko/ Agencja Wyborcza.pl

Kierowcy, którzy akurat jechali tą drogą, zatrzymywali się i zbierali banknoty. Policja ostrzega, że może zostać to potraktowane jako przywłaszczenie i apeluje o zwrot pieniędzy. - Wzywamy osoby, które zebrały gotówkę, aby przekazały banknoty do najbliższej jednostki policji. W przeciwnym razie osobie, która przywłaszczyła pieniądze, grozi kara do roku pozbawienia wolności - wyjaśnił policjant, dodając, że na drodze jest monitoring, który z pewnością zostanie sprawdzony.

To niejedyna taka sytuacja. Rok temu w Krakowie również fruwały pieniądze

Do podobnego zdarzenia doszło w 2023 roku na krakowskim Ruczaju, kiedy jeden z kierowców również położył kopertę z pieniędzmi na dachu auta i odjechał. Przechodnie ochoczo pozbierali banknoty. Kiedy kierowca zorientował się o wpadce, powiadomił policję, która zaapelowała o zwrot pieniędzy. – Część pieniędzy, 6000 złotych, udało się odzyskać - podsumował mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Okazuje się, że jedynie dwie osoby zgłosiły się, by zwrócić pieniądze. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.