Audi A6 to pojemny wóz. Kierowca wnętrze po brzegi wypchał nielegalnym towarem

Samochody typu kombi od dekad promowane jako rodzinne środki transportu, w rzeczywistości potrafią pełnić znacznie więcej ról. Uniwersalny charakter aut cechujących się przedłużoną linią dachu i zwiększoną pojemnością bagażnika, często pokazują przykłady z życia wzięte. Obraz tego, co potrafi pomieścić kombi, zaprezentowali funkcjonariusze Straży Granicznej. Lepiej tego nie naśladować.

Funkcjonariusze z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej prowadząc czynności służbowe na terenie gminy Wiżajny (woj. podlaskie), w środę 28 lutego w godzinach popołudniowych skierowali do kontroli drogowej kierowcę Audi A6 Avant generacji C6. Mężczyzna prowadzący kilkunastoletnie kombi klasy premium, nie zastosował się do poleceń zatrzymania i kontynuował jazdę. Funkcjonariusze niezwłocznie ruszyli w pościg. O akcjach służb więcej piszemy na Gazeta.pl.

W użyciu kolczatka i broń gładkolufowa

Jak czytamy w komunikacie prasowym, uciekinier nie stosował się do wydawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Mundurowi musieli poprosić o wsparcie. W wyniku dalszych działań na trasie przejazdu osoby próbującej uniknąć kontroli, ustawiona została blokada drogi oraz rozłożona kolczatka. To jednak nie wystarczyło i strażnicy zostali zmuszeni do użycia broni palnej.

Z powodu zbliżania się pojazdu z dużą prędkością i stworzenia realnego zagrożenia funkcjonariusze w celu zatrzymania pojazdu wykorzystali służbową broń gładkolufową. Uciekający pojazd został unieruchomiony.

Wnętrze Audi po brzegi wypchane papierosami

Audi kierował 38-letni obywatel Litwy. Po ujęciu mężczyzny szybko okazało się dlaczego uciekał. We wnętrzu kombi ujawniono kontrabandę. W aucie upakowanych zostało 440 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy o łącznej wartości blisko 360 tys. zł. W samochodzie na polskich tablicach rejestracyjnych znajdowały się również dwie inne tablice rejestracyjne - litewska i włoska. Okazało się, że to włoska blacha była właściwą dla zatrzymanego samochodu.

Za popełnione przestępstwo w związku z niezatrzymaniem się do kontroli grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec mężczyzny wszczęto również postępowanie karne skarbowe, do którego zabezpieczono nielegalny towar oraz samochód wykorzystany do przewozu kontrabandy.

Zobacz wideo Sprawdzamy nowego Opla Astrę [MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.