Jak się waży czołg? ITD zważyło opancerzonego Jelcza z Leopardem

Transport czołgu to duże wyzwanie. Okazuje się, że spore znaczenie ma nie tylko dobór odpowiedniego pojazdu, lecz także umieszczenie na lawecie. Wojskowi wspólnie ze strażakami i funkcjonariuszami ITD przeprowadzili dość wyjątkowe ćwiczenia pod kryptonimem Zestaw 23.

Czołg na ciężarówce to dość nietypowy ładunek. Gdy pojawia się na drogach publicznych, wzbudza zainteresowanie nie tylko kierowców, lecz także funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego. Bywa, że patrole ITD zatrzymują wojskowe transporty (m.in. w 2019 r. w Łodzi zatrzymano ciężarówki przewożące czołgi T-72, a na początku 2023 r. konwój przewożący auta armii USA). Trudno jednak oczekiwać, by inspektorzy ITD polowali na konwoje prowadzone przez żołnierzy.

Zobacz wideo Leopard w śniegu

Okazuje się, że funkcjonariusze ITD służą także pomocą wojskowym w organizacji transportów sprzętu. Wspólnie z wojskiem i strażakami przeprowadzili ćwiczenia pod kryptonimem Zestaw 23. Na terenie MOP Kochlice Wschód przy drodze ekspresowej S3 przeprowadzili kontrolę najnowszej ciężarówki Jelcz z zestawem JAK do przewożenia czołgu. Oczywiście czołgu także nie zabrakło. W roli głównej Leopard.

Opancerzony Jelcz

Wojskowi przywieźli swój najnowocześniejszy sprzęt. Do transportu Leoparda wykorzystali bowiem największą i najmocniejszą ciężarówkę, jaką kiedykolwiek wyprodukowano w Jelczu. To opancerzony model 882.62 z napędem 8x8. Według danych serwisu 40ton.net Jelcz skrywa pod kabiną niemiecki silnik MTU o pojemności 15,6 l i mocy 625 KM (korzysta z niego także Mercedes). Na potrzeby wojska zastosowano silnik spełniający starszą normę Euro 3, co oznacza, że nie zawiera kłopotliwego w eksploatacji układu dozowania płynu AdBlue.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne PGZ Jelcz. Materiały producenta

Jelcz z zestawem JAK do transportu czołgówJelcz z zestawem JAK do transportu czołgów PGZ Jelcz. Materiały producenta

Inspektorzy skupili się nie tylko na prawidłowym zamocowaniu ładunku, czyli 50-tonowego czołgu Leopard. Sprawdzili także które miejsce na naczepie niskopodwoziowej jest najlepsze do umieszczenia wozu bojowego. Okazuje się, że im bardziej czołgista przyłoży się podczas parkowania, tym większe szanse na jak najlepsze rozłożenie ciężaru. A im bardziej równomierny nacisk na osie, tym mniejsze ryzyko degradacji drogi po przejeździe tak ciężkiego transportu. Stąd kilka prób ważenia zestawu przy użyciu standardowych wag drogowych (auto najeżdża na specjalne płyty umieszczone na nawierzchni) i przemieszczania czołgu po naczepie. Z pewnością kierowcy i pozostali widzowie mieli co podziwiać. A co z wynikami pomiarów? Tego ITD niestety nie podało. Więcej wiadomości na temat motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.