Ceny poszły mocno w górę, a sprzedaż poleciała w dół. Tak wygląda dziś rynek samochodów w Rosji

Wprowadzenie niezwykle okrojonych wersji rosyjskich samochodów nie uchronił tamtejszego rynku przed podwyżkami. Ceny nieubłaganie rosną, a sprzedaż spada. Putin chce przyjrzeć się "zasadności tych cen".
Zobacz wideo Motocyklista pędził 152 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h

Po wprowadzeniu sankcji na Rosję, szybko okazało się, że odcięty od zachodnich technologii rosyjski rynek nie potrafi wyprodukować wielu kluczowych podzespołów dla samochodów. Przede wszystkim elektroniki. W odpowiedzi rosyjski reżim złagodził przepisy regulujące wymagania, jakie powinny spełnić nowe auta. Wrócono m.in. do normy Euro 2, która na Starym Kontynencie obowiązywała od... 1997 roku.

Efekt był taki, że na tamtejszy rynek wypuszczane są rodzime samochody (przede wszystkim marki Łada) przypominające nam raczej lata 80. lub 90., a nie XXI wiek. O takich luksusach jak ABS, ESP, nawigacja satelitarna czy nawet pirotechniczne napinacze pasów bezpieczeństwa nabywcy nowych rosyjskich aut mogą pomarzyć. 

Beznadziejna sprzedaż nowych samochodów w Rosji

Fatalne wyposażenie w połączeniu z bardzo wysokimi cenami musiały zaowocować niewielkim zainteresowaniem klientów. Tak też się stało. Sprzedaż nowych samochodów w Rosji od miesięcy pozostaje na bardzo niskim poziomie.

Jak wynika z danych, w październiku w Rosji zarejestrowanych zostało 45,23 tys. nowych samochodów osobowych. To o 63 proc. mniej niż w październiku 2021 roku, czyli na kilka miesięcy przed wprowadzeniem sankcji. To jednocześnie niezwykle słaby wynik jak na kraj zamieszkiwany przez ponad 145 mln osób. Dla porównania w wielokrotnie mniejszej Polsce zarejestrowano ok. 37 tys. nowych aut.

Jednocześnie wzrosły ceny zarówno rodzimych, jak i importowanych samochodów. Jak wynika z wyliczeń rosyjskiego instytutu AVTOSTAT, przytaczanych przez Interię, niezwykle popularna w Rosji Łada Granta podrożała od stycznia o 18 proc., a Łada Vesta o 30 proc. Ceny aut zza granicy wzrosły jeszcze mocniej. Na przykład najpopularniejsze trzy samochody z Korei Południowej (Kia Rio, Hyundai Solaris i Hyundai Creta) są dziś droższe o 40-45 proc. - wylicza serwis.

Wieści na temat wysokich cen samochodów dotarły aż na samą górę rosyjskiego reżimu, bo zareagował na nie sam Putin. Jak stwierdził, cytowany przez rosyjską agencję RIA Novosti, rząd musi przyjrzeć się "zasadności tych cen". Prezydent kraju, który napadł na Ukrainę chce sprawić, aby ceny samochodów na lokalnym rynku stały się bardziej przystępne dla Rosjan. Nie wiadomo jednak, jakie konkretnie działania zamierza podjąć.

Więcej o nowych samochodach piszemy na Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.