Policjanci po służbie zatrzymali pijanego kierowcę. Jego żona próbowała ugryźć jednego z nich

Policjanci po służbie, wracając do domu zatrzymali do kontroli osobowe suzuki, które jechało samym środkiem drogi. To nie spodobało się jadącej autem żonie kierowcy, która wbiegła na ulicę, a następnie zaatakowała policjantów. Jednego z nich próbowała nawet ugryźć.
Zobacz wideo Pojechał prosto na rondzie. Dosłownie. Wylądował w krzewach na wysepce

Pijani kierowcy to niestety wciąż plaga polskich dróg. Policja robi, co może, aby walczyć z kierującymi, którzy zagrażają sobie i innym uczestnikom ruchu. Tym razem jeszcze większym jednak problemem okazała się dla funkcjonariuszy agresywna pasażerka.

Zwyzywała policjantów. Jednego uderzyła i próbowała pogryźć

Do zdarzenia doszło w środku nocy, gdy funkcjonariusze z wrocławskiego Oddziału Prewencji Policji wracali po służbie do domów. Ich uwagę zwróciło jednak osobowe suzuki, którego kierowca korzystał z całej szerokości drogi, jadąc przeważnie samym środkiem.

Policjanci - pomimo braku munduru - postanowili interweniować. Po pewnym czasie udało im się wyprzedzić auto i zmusić kierowcę do zatrzymania się. Wylegitymowali się i od razu wyczuli od 51-kierowcy silną woń alkoholu. Mężczyzna przyznał nawet, że wraca właśnie z imprezy, na której pił alkohol.

Mężczyzna zachowywał się spokojnie i nie stwarzał problemów, a funkcjonariusze po służbie wezwali na miejsce policjantów z komisariatu w Oławie pod Wrocławiem. Rozwścieczyło to jednak 49-letnią pasażerkę samochodu i jednocześnie żonę kierującego. Wyszła ona z auta i zaczęła chodzić po jezdni, nie zważając na to, że po nieoświetlonej drodze poruszały się samochody.

Kobieta zachowywała się arogancko i powtarzała - jak relacjonuje policja - że "żyje w wolnym kraju". Mundurowi musieli ostatecznie siłą ściągnąć kobietę z jezdni, co wyzwoliło w niej dodatkowe pokłady agresji. Początkowo tylko znieważała policjantów, ale chwilę później również fizycznie zaatakowała funkcjonariuszy. Udało jej się uderzyć jednego z nich. Próbowała go też ugryźć, ale została obezwładniona. 

Mundurowi, którzy chwilę później przyjechali z Oławy skuli kobietę kajdankami, co nie przeszkadzało jej w dalszym wyzywaniu policjantów. Stróże prawa sprawdzili też nietrzeźwego kierowcę alkomatem - miał on 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu (nie podano, czy pasażerka też była pijana). 

Zarówno kierowca, jak i jego żona muszą teraz liczyć się z poważnymi konsekwencjami. 51-latkowi za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości grożą 2 lata więzienia. 49-latka za znieważenie funkcjonariusza może za to trafić na rok za kratki.

Więcej podobnych historii znajdziesz na Gazeta.pl

Więcej o: