Porsche wbiło się w drzewo, kierowca nie przeżył. Miał zakaz prowadzenia pojazdów

Rozpędzone porsche uderzyło w drzewo i zostało doszczętnie zniszczone. Sportowym samochodem jechały dwie osoby. Kierowca nie przeżył.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 2 czerwca około godziny czwartej nad ranem. Dokładnie o 03:55 strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej zostali wezwani do wypadku na ulicy Warszawskiej w Kocku. Do wypadku przyjechały też zastępy z Lubartowa i Radzynia Podlaskiego.

Na miejscu strażacy znaleźli doszczętnie zniszczony sportowy samochód marki Porsche, który dosłownie wbił się w drzewo. Prędkość i impet uderzenia musiały być ogromne, ponieważ auto się rozpadło. Na zdjęciach widzimy, że porsche uderzyło w drzewo stroną kierowcy i to właśnie tam są największe zniszczenia. Na tyle duże, że prowadzącego nie udało się uratować.

Tragiczny wypadek w BratoszewicachAuto roztrzaskane o drzewa w Bratoszewicach. Poszukiwani świadkowie

Kierowca nie przeżył wypadku

Na miejscu Zespół Ratownictwa Medycznego udzielał pomocy jednemu z poszkodowanych. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie ewakuowali z pojazdu drugiego poszkodowanego. Konieczne było użycie narzędzi hydraulicznych. Niestety pomimo długiej resuscytacji, życia jednego z mężczyzn nie udało się uratować

- czytamy w oficjalnym komunikacie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubartowie. Post i przerażające zdjęcia możecie obejrzeć poniżej na profilu KSRG OSP Kock:

Pojawia się coraz więcej informacji o wypadku

30-letni pasażer trafił do szpitala, gdzie będzie dochodził do siebie. Jest jeszcze za wcześnie, żeby wyrokować, jaka była przyczyna wypadku, ale policja ma już swoje podejrzenia. I chyba nikogo nie zdziwi, że wskazuje na nadmierną prędkość.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, na prostym odcinku drogi, 31-letni kierujący porsche najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na jezdni, zjechał na prawe pobocze i uderzył w pobliskie drzewa i znak drogowy

- poinformowała st. sierż. Jagoda Stanicka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie. Z kolei kurierlubelski.pl podaje, że zmarły w wypadku 31-letni kierowca w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Podobno posiadał dożywotni zakaz kierowania pojazdami.

Kontrole wyprzedzających się ciężarówekITD z nowymi uprawnieniami do karania osobówek

Prosta droga to niebezpieczna droga

Trwa ustalanie dokładnych przyczyn i okoliczności wypadku. Takie zdarzenia powinny nam przypomnieć, że to właśnie na prostych odcinkach drogi dochodzi w Polsce do największej liczby wypadków. Z pozoru bezpieczna droga może uśpić czujność kierowcy i zachęcić go do zbyt szybkiej jazdy.

Z policyjnego raportu wynika, że w zeszłym roku na prostych doszło do dokładnie 13 261 wypadków, w których zginęło 1 460 osób, a 14 966 zostało rannych. Główne przyczyny wypadków na prostych odcinkach to:

  • niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – 2 546 wypadków,
  • nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu – 1 843 wypadki,
  • nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu – 1 255 wypadków,
  • niedostosowanie prędkości do warunków ruchu – 2 546 wypadków,
  • nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu – 1 843 wypadki,
  • nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu – 1 255 wypadków.
Więcej o: