Zimowe przygotowania. Dziewięć prostych punktów i nie dasz się zaskoczyć zimie

Nagłe uderzenie zimy potrafi zaskoczyć wszystkich. I kierowców, i drogowców. Zebraliśmy dziewięć punktów, o których powinien pamiętać każdy z nas. Dobre przygotowanie do zimy oszczędzi nam późniejszych nerwów i wydatków.

Zima co roku zaskakuje drogowców. Kierowców również. Dlatego postanowiliśmy ją tym razem ubiec i przygotować dla was krótki, zimowy cykl "Nie daj się zaskoczyć". Znajdziecie w nim praktyczne porady i odpowiedzi na najczęściej padające pytania. Cykl podzieliliśmy na cztery tematy: przygotowania, mandaty, pułapki oraz patenty. Za wcześnie? Meteorolodzy biją na alarm - pierwsze uderzenie zimy czeka nas w najbliższych dniach.

Nadchodzi atak zimy w PolscePogoda w Polsce. Nadchodzi atak zimy. Śnieg i fala zimna w całym kraju

1. "Kartka A4", która decyduje o naszym bezpieczeństwie. Zmień opony

Teoretycznie w Polsce nie ma obowiązku wymiany opon na zimowe. Jednak badania pokazują, że 85 proc. kierowców zachowuje zdrowy rozsądek i cyklicznie zmienia ogumienie. Fragment gumy o wielkości kartki A4 to jedyny łącznik samochodu z nawierzchnią. Zimy w Polsce są ostatnio dużo łagodniejsze, ale ujemne temperatury nie są rzadkim zjawiskiem, podobnie jak okresowe opady śniegu. W takich warunkach jazda na oponie letniej może doprowadzić do tragedii. Letnie ogumienie po prostu nie jest zaprojektowane z myślą o takich warunkach - traci swoje właściwości i nie zapewnia optymalnej trakcji. Fachowcy zalecają zmianę opon na zimowe w momencie, gdy średniodobowa temperatura spada poniżej 6-7 stopni Celsjusza.

A co jeśli jeździcie tak naprawdę tylko po mieście, a w waszym rejonie Polski zimy są dużo słabsze niż np. na południu? Jazdę na letnich odradzamy, ale świetnym rozwiązaniem mogą być opony całoroczne. W skrajnych warunkach będą dużo mniej skuteczne od klasycznych zimówek, ale poradzą sobie z mrozem i śniegiem znacznie lepiej niż letnie opony. Opony całoroczne to też oszczędności. Oczywiście zużywają się szybciej (jeździmy na nich 365 dni), ale potrzebujemy tylko jednego kompletu i nie wydajemy pieniędzy na przechowywanie opon.

Policja na autostradzie A1Obostrzenia i mandat za wymianę opon. Ministerstwo Zdrowia zajęło jasne stanowisko

2. Kierowco, nie zapominaj o oświetleniu!

Sprawne oświetlenie to podstawa bezpieczeństwa. Wielu kierowców bagatelizuje ten fakt i dowiaduje się o usterkach dopiero na corocznym przeglądzie technicznym lub podczas policyjnej kontroli, która może w takiej sytuacji skutkować mandatem lub utratą dowodu rejestracyjnego. Jesienią i zimą, gdy zmrok zapada około godziny 15, popołudniowy powrót do domu z niewydajnymi światłami, zwłaszcza poza miastem, będzie bardzo uciążliwy i niebezpieczny. Warto zatem zadbać o dobrą kondycję reflektorów.

Kontrolę stanu oświetlenia należy zacząć od umycia lamp i sprawdzenia kondycji kloszy – porysowane szkło istotnie wpływa na pogorszenie jakości strugi światła. Zmatowiałe reflektory można we własnym zakresie i niewielkim kosztem wypolerować, przywracając im dawne właściwości. Jeśli ta czynność wykracza poza nasze możliwości, wyręczy nas warsztat za 200-300 zł. Pamiętajmy, że na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać. Sprawne światła to nie tylko klosze i odbłyski. Należy też pamiętać o regulacji wysokości i stosowaniu żarówek dobrej jakości o odpowiednich parametrach. Montaż kiepskich żarówek przełoży się na spadek intensywności oświetlenia, jak i przyspieszy zużycie kloszy i odbłyśników.

Światła, wyższa szkoła jazdyMożesz być pewny jednego. Zostaniesz oślepiony w drodze z pracy. To plaga polskich dróg

3. Przeznaczamy niewielką przestrzeń bagażnika na akcesoria

Kolejny punkt kontrolny stanowi wyposażenie samochodu. Warto do bagażnika wrzucić kalosze, może się przecież zdarzyć, że staniecie w kałuży. Na nagły atak śnieżycy przyda się skrobaczka i porządna szczotka. Jazda z zalegającym na dachu śniegiem grozi mandatem w wysokości nawet 500 złotych i 6 punktami karnymi. Linka holownicza, koc termiczny, rękawice robocze, latarka i saperka nie kosztują wiele, a również mogą stać się wybawieniem podczas nieoczekiwanego zwrotu akcji. Warto też zaopatrzyć się w wydajny prostownik (70-150 zł) lub kable rozruchowe.

4. Wymień płyn do spryskiwaczy

Jeśli wciąż w waszym samochodzie znajduje się letni płyn do spryskiwaczy, to najwyższy czas, by wymienić go na zimowy. Temperatura w nocy już zaczęła spadać poniżej 0 stopni Celsjusza. Rano może was czekać niemiła niespodzianka. Pamiętajcie, że używanie w zimę wycieraczek bez płynu do spryskiwaczy tylko pogarsza sytuację - zamiast zbierać z szyby brud, rozmazują go.

Zamarznięty płyn do spryskiwaczy. Co robić? Najlepiej podjedź do centrum handlowego i uważaj na porady z forówZamarznięty płyn do spryskiwaczy. Co robić? Najlepiej podjedź do centrum handlowego i uważaj na porady z forów

5. Kłopoty z akumulatorem

Współczesne samochody pełne są rozmaitych odbiorników prądu. Pozostawienie auta na postoju na kilka tygodni może uszkodzić akumulator. Nie służą mu też duże wahania temperatur, a także przeciętna odporność na upływ czasu. Nowoczesne baterie wytrzymują zazwyczaj około 4-5 lat, choć przy nieregularnej eksploatacji potrafią poddać się już po kilku miesiącach. Wtedy należy reklamować produkt i wnioskować o akumulator zastępczy na czas rozpatrywania warunków gwarancji. Jeśli macie stary akumulator, to warto pomyśleć o wymianie przed zimą. Oszczędzicie sobie przykrej niespodzianki w mroźny poranek.

Jak walczyć z rozładowującym się akumulatorem? Rozwiązanie problemu jest dość proste. Warto przynajmniej raz w tygodniu przejechać kilkanaście kilometrów, by umożliwić akumulatorowi pełne naładowanie. Ponadto, dobrze jest też zainwestować w prostownik z mikroprocesorem, utrzymujący właściwy poziom naładowania baterii. To jednak metoda dla osób dysponujących garażem z gniazdkiem w pobliżu samochodu. W przeciwnym razie w mroźny poranek będzie zdani na łaskę sąsiadów lub taksówkarzy. Taka usługa kosztuje u tych drugich 20-30 złotych.

Zobacz wideo

6. Mała rzecz, a warto, czyli wymień dywaniki na gumowe

Mało który kierowca zdaje sobie z tego sprawę, ale sporym problemem w zimę są materiałowe dywaniki. Absorbują wodę, a te z jasną tkaniną szybko się brudzą i są trudne w czyszczeniu. Wartym polecenia rozwiązaniem na chłodniejszy okres są gumowe wyściółki z rynienkami (komplet kosztuje około 50 złotych, a w promocji nawet taniej). Dzięki nim woda spływająca z obuwia podróżnych nie wsiąknie w materiałowe obicie, co pomoże ograniczyć parowanie szyb.

W okresie jesienno-zimowym nie powinniśmy zapominać o regularnym czyszczeniu wnętrza. Do środka auta wnosimy sporo wilgoci, piasku i brudu. Zalegające na wykładzinach nieczystości prowadzą nie tylko do dłuższego utrzymywania się wody i osadzania się pary wodnej na szybach, lecz również mogą generować alergie i infekcje górnych dróg oddechowych. Przydać może się samochodowy odkurzacz. Za najprostsze zapłacimy kilkadziesiąt złotych. Im droższe, tym ich skuteczność będzie rosnąć. Pamiętajcie jednak, że na szybkie odkurzanie można podjechać na stację benzynową lub myjnię. Za dwa złote pozbędziecie się brudu.

7. Sprawdź klimatyzację. W zimę także jest bardzo ważna

Szczególnie przed zimą warto w autach wyposażonych w klimatyzację zadbać o kontrolę szczelności całego układu i odpowiednią ilość czynnika chłodzącego oraz smarującego. Należy też pamiętać, by w chłodniejsze dni uruchamiać ją regularnie, co zagwarantuje poprawność funkcjonowania systemu. Wymiana filtra kabinowego to kolejna obowiązkowa czynność. Brudny i zużyty filtr w istotnym stopniu przyczynia się do gromadzenia wilgoci w przedziale pasażerskim, a tym samym parowania szyb. Klimatyzacja w chłodne dni pomaga właśnie w walce z parującymi szybami. To skuteczny i szybki sposób. I co ważne, w przeciwieństwie do gąbek nie pozostawia śladów na szkle.

Reguła trzech sekundRząd w końcu wziął się za jazdę na zderzaku. Polacy będą karani za swój sport narodowy

8. Zadbajmy o szczelność auta

Warto też sprawdzić stan uszczelek (drzwi i szyberdach), ponieważ nawet niewielka nieszczelność zaowocuje parą na szybach. Większość kierowców zapomina również o regularnym czyszczeniu odpływów w karoserii, zwłaszcza umieszczonych na podszybiu. Drożne zapewniają swobodny przepływ wody. Wystarczy jednak niewielka ilość liści, by uległy zatkaniu. W takiej sytuacji woda może przedostawać się przez ścianę oddzielającą komorę silnika do przedziału pasażerskiego.

Woda zacznie gromadzić się na dywanikach pasażera i kierowcy nawet w bezdeszczowe dni. Po kilku miesiącach pojawi się rdza. Długotrwałe bagatelizowanie problemu doprowadzi do tzw. "przeżarcia" podłogi i konieczności przeprowadzenia poważnej i kosztownej interwencji blacharskiej. Jej koszt będzie liczony w tysiącach złotych.

9. Odhaczyłeś wszystko z listy? Nie zapomnij o sobie

Poza kontrolą oświetlenia, instalacji elektrycznej, stanu uszczelek, wymiany płynu do spryskiwacza na zimowy i sprawdzeniu drożności odpływów w samochodzie, warto też zadbać o własne zdrowie. Wsiadać za kierownicę wypoczętym i co jakiś czas badać oczy u okulisty. Ostry wzrok kierowcy jest ważny przez cały rok, ale to w zimę możemy mieć z jego powodu największe problemy. Szybko zapada zmrok, jeździmy często w trudnych warunkach, inne auta nas oślepiają, a widoczność jest ograniczona.