Nie siedziałem na widowni, a na scenie razem z orkiestrą. Oto jak gra zestaw audio Canton w Skodzie

Każdy dodatek ma znaczenie, gdy konfigurujesz nowy samochód. A im więcej opcji tym wyższa rata za nowe auto. Czy warto dopłacić do lepszego nagłośnienia reklamowanego jako premium? Posłuchałem co potrafi Sound System Canton w Skodzie Karoq.

W wielu testach samochodów ocena pokładowego nagłośnienia zwykle ogranicza się do krótkiej opinii. Możesz zatem dowiedzieć się, że dany zestaw audio gra dobrze, przeciętnie lub kiepsko. Z czasem pojawia się wzmianka o funkcjonowaniu Android Auto czy Apple CarPlay (jest lub nie ma oraz czy przynajmniej stabilnie działa). Tyle i aż tyle. Nie zamierzam przy tym pomstować na koleżanki i kolegów po fachu. Mam świadomość, że zestaw audio to tylko jeden z licznych elementów do zrecenzowania w samochodzie. Niekoniecznie kluczowy.

Zobacz wideo [AUTOPROMOCJA] Skoda Enyaq - idealny miejski samochód? Sprawdzamy!

Z perspektywy nabywcy konfigurującego samochód zestaw audio może jednak mieć znaczenie. W końcu niekiedy staje się elementem znacząco podnoszącym cenę samochodu czy miesięcznej raty. I wówczas pojawia się pytanie. Czy warto dopłacić za audio reklamowane jako premium lub przynajmniej to lepsze niż tzw. podstawowe nagłośnienie? Pora zatem przyjrzeć się opcjonalnemu nagłośnieniu w jednym z popularnych SUV Skody.

Canton. Skoda Karoq 2.0 TDICanton. Skoda Karoq 2.0 TDI Tomasz Okurowski

Sound System Canton w Skodzie. 1,85 tys. zł za 570 W

W Skodzie Karoq można zamówić zestaw Sound System Canton (niemiecka manufaktura audio z długimi tradycjami). Ile trzeba dopłacić? Skoda oczekuje 1850 zł. Czy to dużo? Wbrew pozorom nie, gdyż w tej cenie jest łącznie 10 głośników (wliczając spory subwoofer pod podłogą bagażnika) i wielokanałowy wzmacniacz o mocy 570 W zintegrowany z cyfrowym procesorem dźwięku (DSP). Na te 10 głośników składają się dwie pary wysokotonowych, dwie pary wooferów w drzwiach przednich i tylnych oraz niewielki szerokopasmowy model centralny w górnej części deski rozdzielczej. Jak na kabinę kompaktowego SUVa wystarczy. Lokalizacja bez zastrzeżeń. 

Subwoofer Canton. Skoda KaroqSubwoofer Canton. Skoda Karoq Tomasz Okurowski

Canton. Skoda KaroqCanton. Skoda Karoq Tomasz Okurowski

Zestaw Canton można poznać nie tylko po logo na maskownicach w przednich drzwiach. W menu multimedialnego radia Bolero dodano rozbudowaną korekcję dźwięku z pięciozakresowym korektorem oraz osobną regulacją głośności subwoofera. Do tego fabrycznie zaprogramowane charakterystyki procesora DSP z ustawieniami zalecanymi dla pozycji odsłuchu (wszystkie fotele, przód lub miejsce dla kierowcy) oraz dźwięk przestrzenny z kodowaniem Dolby Pro Logic II (symulacja efektu dźwięku dookólnego znanego z zestawów kina domowego). Więcej nie trzeba.

Jak gra Canton w Skodzie Karoq?

Zaskakująco dobrze i żywiołowo jak na popularną markę i równie popularny segment. Z pewnością brzmi zdecydowanie lepiej i atrakcyjniej niż niejeden zestaw Dynaudio w Volkswagenach czy Beats Audio w starszych modelach Cupry (zresztą starsze samochodowe systemy obu marek wciąż traktuję jako przereklamowane). Na tym nie koniec.

Canton. Skoda KaroqCanton. Skoda Karoq Tomasz Okurowski

Oczywiście wiele zależy od jakości muzyki, ustawień korekcji dźwięku czy oczekiwań słuchacza. Zwykle w samochodach preferuję charakterystykę typową dla stereo i wyłączam opcję dźwięku przestrzennego. W Skodzie Karoq zrobiłem jednak wyjątek. Więcej przyjemności sprawiła mi bowiem korekcja surround i włączony Dolby Pro Logic II (sam efekt dźwięku przestrzennego można jeszcze regulować suwakiem po prawej stronie ekranu). Łatwo o wrażenie, że akustycy zaprogramowali procesor DSP tak, że trudno o porządny efekt stereo w Skodzie Karoq. Testowe nagrania z płyty sędziowskiej IASCA i EMMA szybko obnażyły proste triki, jakie zastosowali inżynierowie w Skodzie. Próbowali bowiem wyeksponować głośnik centralny co niestety sprawiło, że scena dźwiękowa stała się płaska (trudno o jakąkolwiek głębię) i nie do końca udało się stworzyć wystarczającą przestrzeń, by możliwie jak najlepiej odwzorować to co planował realizator nagrania (tzw. rozmieszczenie muzyków na scenie dźwiękowej kojarzy się z bałaganem).

Warto spróbować efektu surround i Dolby Pro Logic II szczególnie z nagraniami z większymi orkiestrami czy różnymi koncertami. Wówczas słuchacze z przodu mają wrażenie, że przenoszą się z widowni na scenę bezpośrednio pomiędzy muzyków. Stąd łatwo o efekty, że część instrumentów lepiej słychać np. z tylnych niż z przednich głośników. Przyznaję, że to było dość zaskakujące, ale i zdumiewająco przyjemne. Sam efekt przestrzeni można dostosować korzystając z suwaka i warto eksperymentować, by znaleźć optymalną korekcję.

Canton. Skoda KaroqCanton. Skoda Karoq Tomasz Okurowski

Zapomnij o mp3. Korzystaj z bezstratnych formatów. Będzie lepiej

Na dobrych nagraniach (zwykle korzystałem z bezstratnych formatów Apple i flac) łatwo wyczuć jak inżynierowie sprytnie maskowali niedoskonałości konstrukcji drzwi i mocowania na woofery. To problem znany w Skodach od dawna (trzeba sporo wysiłku w warsztacie car audio, by uzyskać porządny kick bas z głośników średnio-niskotonowych w drzwiach). Stąd niewiele średnich basów z drzwi i wyeksponowany subwoofer, którego pracę tak dobrano, by słuchacz miał wrażenie, że w Skodzie Karoq nie brakuje solidnych i mięsistych tonów niskich. Zwiększanie wzmocnienia tonów niskich w korektorze wywiera większy wpływ na subwoofer niż głośniki w drzwiach.

Canton. Skoda Karoq i Apple CarPlayCanton. Skoda Karoq i Apple CarPlay Tomasz Okurowski

Canton w Skodzie Karoq został zestrojony dość uniwersalnie. To oznacza, że zaskakująco sprawnie poradził sobie z jakże różnymi gatunkami muzyki. Od jazzu, poprzez wielkie orkiestry symfoniczne, a skończywszy na klasyce rocka, popu czy sztucznie wygenerowanych mocnych bitach. Jak na tak popularny samochód wyszło lepiej niż można oczekiwać (także w porównaniu z zestawami Canton w innych modelach Skody).

Czy warto dopłacić nieco ponad 1,8 tys. zł? Bez wątpienia, tym bardziej że na lepsze nagłośnienie przygotowane w warsztacie car audio podobna suma nie wystarczy. By uzyskać wyraźnie lepsze brzmienie przyda się dobry procesor ze wzmacniaczem (w czołówce produkty typu plug&play takich marek jak m.in. Audison czy Match by Audiotec Fisher), nowe głośniki oraz subwoofer w osobnej zabudowie z płyty mdf. Do tego okablowanie, wygłuszenie i wzmocnienie miejsc montażowych dla głośników. A to już spora inwestycja, na którą nie każdy jest gotowy (szczególnie gdy auto objęte jest jeszcze fabryczną gwarancją). Samochód udostępniła Skoda Auto Polska. Firma nie miała wpływu i wglądu w treść publikacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.