Skąd ten fenomen? Tesla nadal niepokonana mimo rosnącej konkurencji

Wśród samochodów elektrycznych jest coraz większa konkurencja. Jednak światowy lider pozostaje jak na razie bez zmian. Tesla mimo problemów z autopilotem oraz przeciwnościami losu przy budowie giga fabryki w Niemczech, nie nadąża z produkcją. Skąd ten fenomen?

Rynek elektromobilności rozwija się w szybkim tempie. Pojawia się coraz więcej modeli, a ich zasięgi zwiększają się, przekonując coraz większą liczbę klientów do ich zakupu. Zgodnie z licznikiem elektromobilności, obecnie w kraju jest ok. 24 tysięcy aut zelektryfikowanych, z czego ok. 12 tysięcy stanowią auta czysto elektryczne. Nie jest to wiele, jednak krajowy rynek pod tym względem jest dość trudny.

Mimo trudnego rynku, w sektorze elektromobilności widzi się potencjał. Według ekspertów, rok 2030 może być przełomowym, zwłaszcza jak wiele unijnych państw zakaże sprzedaży nowych samochodów spalinowych. Przykładem może być Dania, która poinformowała o planach z zakazem sprzedaży benzynowych i dieslowskich aut spalinowych od roku 2030 i hybryd od 2035 roku. Nowe regulacje mają wejść w życie zaraz po akceptacji w parlamencie. Premier Danii Lars Loekke Rasmussen zapowiedział, że po drogach kraju w 2030 roku będzie jeździć milion samochodów elektrycznych, hybrydowych i innych o napędzie ekologicznym. „Samochody benzynowe i Diesle w Danii muszą stać się przeszłością. Przyszłość jest zielona (red.)" – powiedział premier.

Zobacz wideo

Nadzieja na sukces w tle Tesli

Jest to niezwykła okazja dla koncernów, które w tym momencie znacząco powiększają swoje oferty aut elektrycznych. Jednak mimo starań oraz próby przekonania klientów do swoich produktów, światowym liderem jest nadal Tesla. Co więcej mimo kryzysów jakie przechodziła amerykańska firma, teraz jest na fali. Dowodem na to może być m.in. wyprzedanie wszystkich zaplanowanych aut na II kwartał 2021 roku.

Jest to kolejny okres, kiedy Tesla odnosi znaczące sukcesy. Zgodnie z informacjami podawanymi przez Electreka, pracownicy firmy mieli usłyszeć, że planowana produkcja została wyprzedana. Oczywiście nie oznacza to, że w tym roku nie ma już szans na zakupienie elektrycznego pierwowzoru. Trzeba jednak będzie na niego poczekać, chyba że akurat będą niesprzedane sztuki na placu u dealerów.

Jednak, aby nie być gołosłownym, warto popatrzeć na liczby. Na koniec I kwartału 2021 roku Tesla osiągnęła potencjał produkcyjny wynoszący 100 tysięcy Modeli S i X, 500 tysięcy Modeli 3 i Y w Kalifornii oraz 450 tysięcy Modeli 3 i Y w Szanghaju. W sumie 1,05 miliona samochodów rocznie (podkreślmy: potencjał, nie produkcję). Te możliwości się zwiększą w momencie, kiedy zakończy się budowa niemieckiej gigafabryki marki. Powiększające się możliwości produkcyjne firmy, nie oznaczają jednak braku opóźnień w dostawach. Firma jeszcze w pierwszym kwartale roku poinformowała o przesunięciu dat odbiorów poliftingowych odmian Tesli S i X, na I kwartał 2021 roku. Jak na razie z planem idzie produkcja modeli 3 i Y. Zobaczymy jednak co będzie dalej. Zaraz na rynku pojawią się modele Tesli Y z nowymi akumulatorami wyposażonymi w ogniwa 4680, które po raz kolejny mogą podbić sprzedaż.

Fabryka Tesla Giga Berlin - Gigafactory 4Będzie Gigagate? Atmosfera wokół niemieckiej fabryki Tesli się zagęszcza. "Rury były za cienkie"

Nacisk na szybsze uruchomienie fabryki

Przedstawiciele Tesli jasno zaznaczyli, że obecność modelu Tesla Y na Starym Kontynencie jest w dużej mierze uzależniona od rozpoczęcia działalności Giga Berlin. Można powiedzieć, że jest to nowa polityka marki, gdyż zgodnie z zapowiedziami do Europy nie trafiły modele z Fremont w Kalifornii (USA) czy z Szanghaju (Chiny).

Mimo to popularność elektrycznych Tesli nie słabnie w Europie. Jeszcze w marcu tego roku była numerem jeden pod względem sprzedaży pojazdów czysto elektrycznych – tak wynika z zestawienia Jato Dynamics dotyczącego 26 europejskich rynków. W trzecim miesiącu roku udało się sprzedać 23 616 aut, co stanowiło wzrost o 55 proc. względem marca w roku 2020.

Dobre statystyki sprzedaży to podstawa prowadzonego biznesu. Przy porządnie dopracowanym gruncie można budować imperium. Tesla już w tym momencie myśli globalnie. Według portalu Electrek, Tesla ma zamiar wykorzystać swoje znaki firmowe także w branży restauracyjnej. Wyjaśnienie tego jest dobre. W końcu każdy kto posiada auto elektryczne wie, że jego ładowanie zajmuje sporo czasu. Dlatego aby go umilić będzie można skorzystać z restauracji zlokalizowanej nieopodal.

NIO ET7"Chińska Tesla" jutro rozpocznie ekspansję w Europie. NIO najpierw bierze na celownik Norwegię

W USA rządzi Tesla

Sprzedaż pojazdów elektrycznych nie ogranicza się wyłącznie do Europy. W USA, jednym z większych rynków zbytu aut bateryjnych, dominuje Tesla. Odpowiada ona za ok. 74 proc. sprzedawanych e-aut na tym rynku. Według BuyAutoInsurance.com, sprzedaż 10 najpopularniejszych modeli pojazdów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych wyniosła ok. 568 tys. sztuk w ciągu ostatnich trzech lat. Mniej więcej 430 tysięcy z nich to modele Tesli, co zapewniło firmie imponujący 74-procentowy udział w rynku – podaje forsal.pl. Największą popularnością cieszy się Model 3. Całkowita jednostkowa sprzedaż w okresie wspomnianych trzech lat wyniosła nieco poniżej 300 tys. sztuk. Co ciekawe w rankingu BuyAutoInsurance.com, drugie i trzecie miejsce zajęły Telsa S i X. Odpowiadały one za sprzedaż odpowiednio 67 335 oraz 67 225 sztuk.

Wypadek Tesli Model S w TeksasieTragiczny wypadek Tesli w Teksasie. Elon Musk griluje dziennikarzy

Chiny również na plusie

Jak informowaliśmy w marcu 2021 roku, Tesla sprzedała w Chinach 25 327 sztuk Modelu 3 oraz 10 151 sztuk Modelu Y. Łączna liczba sprzedanych aut w Państwie Środka tylko w marcu wyniosła 34 635 sztuk. W styczniu 2021 roku sprzedano tam 15 484 samochodów, a w lutym ten wynik poprawiono do 18 318 sztuk – podał China Automotive Information Net. „Długoterminowo Chiny będą dla nas największym rynkiem. Zarówno, jeśli chodzi o liczbę wyprodukowanych samochodów, jak i liczbę klientów. W najbliższej dekadzie chińska gospodarka będzie kwitnąć" – powiedział wtedy Elon Musk w wywiadzie dla CMG.

Tesla po problemach, wydaje się, że w końcu wyszła na prostą. I to od razu prostą „startową", gdyż zapotrzebowanie na auta elektryczne cały czas rośnie, a zaspokojenie rynku potrwa jeszcze wiele lat. Amerykański producent, choć nie ma idealnych aut, to wiedział co robi i osiągnął na swojej gamie, to co było najważniejsze, poza oczywiście płynnością finansową. Mowa o zaufaniu klientów. Bez nich ten sukces nie byłby możliwy.

Więcej o: