0.9 TCe ma już 10 lat i trafia do wielu modeli Renault. Jakie koszty i awarie po latach?

Wśród małych, doładowanych motorów pozytywnie wyróżnia się trzycylindrowa konstrukcja inżynierów Renault - 0.9 TCe. Czy warto na nią postawić?

W ostatniej dekadzie, trzycylindrowe silniki zyskały drugie życie. Po latach niebytu, wciąż zaczęły napędzać bestsellerowe modele. Cechują się coraz wyższą kulturą pracy, akceptowalnym zapotrzebowaniem na paliwo, ale też bardziej skomplikowanym osprzętem i niższą żywotnością względem klasycznych, wolnossących konstrukcji. Jak zatem w tej klasie poradzili sobie Francuzi?

Więcej porad dla kierowców znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Zobacz wideo Czy czterodrzwiowe coupé to dobry pomysł? Recenzja nowego renault

10 lat rynkowej kariery

Dobrze znane i cenione przez użytkowników i mechaników są francuskie, wolnossące silniki 1.2 i 1.4. W imię ekologii i nowej mody, Francuzi postanowili je zastąpić niewielkim, doładowanym agregatem. Mimo, że starsze jednostki były trwałe i tanie w bieżącej obsłudze, zapewniały przeciętne osiągi i nie należały do przesadnie oszczędnych. Doskonale za to współpracowały z tanimi instalacjami gazowymi.

0.9 TCE zadebiutował w 2012 i sukcesywnie zasilał kolejne modele kilku marek. Trafił do oferty Renault Clio i Twingo, Nissana Micry, Dacii Sandero oraz Logan, a także niemieckiego Smarta. Tak duża popularność na rynku wtórnym pozwala dosyć dokładnie ocenić ewentualną usterkowość jednostki, a przede wszystkim jej żywotność, mimo skomplikowanego osprzętu. Twórcy postanowili w miarę możliwości połączyć zalety starszych, nieskomplikowanych konstrukcji z nowoczesnością. Nie spotkamy więc tutaj chociażby wrażliwego na jakość tankowanego paliwa bezpośredniego wtrysku.

Trzy cylindry i dwanaście zaworów

Dla uzyskania możliwie kompaktowych rozmiarów i niskiej masy całego silnika, postawiono na trzycylindrowy blok. Głowicę wyposażono w dwanaście zaworów, zaś za napęd rozrządu odpowiada łańcuch. Tutaj jednak, w przeciwieństwie do silników Volkswagena z rodziny TSI i THP koncernu PSA, łańcuch istotnie jest bezobsługowym elementem osprzętu. Tylko w skrajnych sytuacjach zdradza oznaki zużycia, a koszt jego ewentualnej wymiany to około 1500 złotych. Największym zaskoczeniem wydaje się zastosowanie wielopunktowego wtrysku paliwa, który pozwala na bezproblemowy montaż instalacji gazowej. Co ciekawe, na polskim rynku Renault i Dacia oferowały montowaną fabrycznie instalację LPG, co podkreśla uniwersalny charakter jednostki i jej wytrzymałość.

W zależności od wersji, 0.9 TCe dysponuje mocą 75, 90 a nawet 109 KM. W codziennej eksploatacji gwarantuje znacznie większe pokłady elastyczności niż wolnossące jednostki sprzed lat, co pozwala na zdecydowanie płynniejszą jazdę w każdych warunkach. Także poza miastem bez obciążenia czterema pasażerami, silnik radzi sobie całkiem przyzwoicie. Dopiero z kompletem osób na pokładzie zaczyna brakować mocy. W ruchu miejskim zużycie paliwa kształtuje się w granicach 7-8 litrów na setkę. Przy oszczędnej jeździe poza miastem, wprawny kierowca osiągnie około 4 litrów, co należy uznać za nad wyraz dobry wynik. Musimy się jednak przyzwyczaić do niezbyt przyjemnego, natarczywego dźwięku trzycylindrowego silnika, który nasila się wraz ze wzrostem obrotów.

0.9 TCe znany jest na rynku od dekady. Przez ten czas mechanicy nie dopatrzyli się długiej listy trapiących go usterek. Niekiedy pojawiają się nieszczelności układu chłodzenia w okolicach obudowy termostatu. W egzemplarzach intensywnie użytkowanych na autostradach pojawiają się problemy z zużyciem oleju silnikowego. Tutaj dodajmy, że producent zaleca interwał wymiany oleju co 30 tysięcy kilometrów lub co dwa lata. Tak duże przebiegi między wymianami w oczywisty sposób rzutują na wytrzymałość jednostki. Mechnicy zalecają skrócenie przebiegu między wymianami o połowę - zyska na tym również żywotność turbosprężarki.

Zależnie od stylu jazdy użytkownika i warunków eksploatacji, doładowanie wytrzymuje około 200 tysięcy kilometrów, zaś koszt jego regeneracji to około 1800 złotych. Okazjonalnie pojawia się poważniejszy problem. Niższe ciśnienie sprężania na jednym z cylindrów. Objawia się to oczywiście spadkiem mocy, ale przede wszystkim może doprowadzić do pęknięcia tłoka. To jednak incydentalne przypadki. Niemniej, mechanicy zgłaszają na jakościowe niedostatki manualnych skrzyń biegów. Po kilku latach potrafią poddać się łożyska.

Czy 0.9 TCe to dobry wybór?

Zdaniem specjalistów, francuski małolitrażowy, doładowany silnik 0.9 TCe prezentuje się nad wyraz dobrze na tle rynkowych rywali. Zastosowane materiały są wytrzymałe i pozwalają na bezproblemową eksploatację, pod warunkiem stosowania się do zaleceń mechaników. Jeśli wymieniamy olej co 10-12 tysięcy kilometrów i nie zapominamy o filtrach, resurs tej jednostki może przekroczyć 300 tysięcy km. Warto też zaznaczyć, że eksploatacyjne podzespoły nie obciążą przesadnie domowego budżetu. To jedna z lepszych propozycji w klasie litrowych konstrukcji.

Renault Captur IRenault Captur I fot. Renault

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.