Crossovery nie tylko do miasta. Ciekawe propozycje za 50 tysięcy złotych

Od kilku lat moda na crossovery przybiera na sile także na rynku wtórnym. Kierowcy ochoczo przesiadają się do podwyższonych modeli, doceniając wysoką pozycję za kierownicą, praktyczne wnętrza i większy prześwit. Dysponując budżetem w wysokości 50 tysięcy złotych możemy pozwolić sobie na jeden z kilkunastu modeli z różnych klas.

Określony budżet daje duże możliwości i pozwala ściśle dopasować ofertę od własnych preferencji. W tej kwocie kupimy zarówno auta z segmentu B, które rozmiarami dorównują kompaktom sprzed kilkunastu lat, jak również nieco starsze, ale większe i bardziej funkcjonalne pojazdy. Postanowiliśmy znaleźć osiem pewniaków z różnych kontynentów i klas. Oto one.

Więcej porad znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Zobacz wideo Miłka Raulin trenuje przed trawersem Grenlandii

Nissan Murano II

To propozycja dla wymagających. Wyznaczony budżet pozwoli nam na kupno drugiej generacji Nissana Murano. Japoński crossover produkowany był od 2008 do 2014 w Japonii oraz w USA – skąd pochodzi wiele importowanych egzemplarzy. Szukając używanego Murano musimy pamiętać, że bazowe wersje za oceanem dysponują tylko przednim napędem. Ciekawa sylwetka skrywa przestronne wnętrze mieszczące w komfortowych warunkach cztery osoby. Lista dodatków obejmować może skórzaną tapicerkę, archaiczne multimedia, szereg systemów bezpieczeństwa i imitacje drewna na desce rozdzielczej.

Dostępne były dwie jednostki napędowe. To wolnossący, benzynowy 3.5 V6 o mocy 260-265 KM oraz oszczędny diesel 2.5 dCi o mocy 190 KM – znany między innymi z Navary. Murano to rasowy krążownik szos. Zapewnia wysoki komfort jazdy i wbrew pozorom, akceptowalne koszty bieżącej eksploatacji. Wariant V6 pali sporo, ale można go zagazować.

Audi Q5 I300-konne SUV-y za 100 tysięcy złotych. Moc, funkcjonalność i wysoka jakość

Citroen C4 Cactus

Ciekawą propozycją dla indywidualistów wydaje się Citroen C4 Cactus. Budżet pozwoli na egzemplarz po liftingu z 2017. Produkcja trwała do 2020 w hiszpańskich zakładach marki. Przy okazji modernizacji, pozbyto się charakterystycznych poduszek, stawiając na bardziej elegancką linię nadwozia. Mimo pokrewieństwa modelu z miejskim C3, wnętrze zapewnia wystarczającą przestrzeń dla czterech osób. Jakość zastosowanych materiałów nie budzi zastrzeżeń, podobnie jak poziom wyposażenia. Większość egzemplarzy dysponuje rozbudowanymi multimediami z dotykowym ekranem, komputerem pokładowym, niezłym nagłośnieniem i tempomatem.

Wybór jednostek napędowych sprowadza się do benzynowego, trzycylindrowego silnika 1.2 PureTech 75-82 KM w wersji wolnossącej i 110-130 KM w wariancie doładowanym. Diesel to sprawdzona konstrukcja – 1.6 HDI o mocy 92-100 KM. W każdej wersji moc trafia tylko na przednie koła. Warto wiedzieć, że to jeden z najbardziej komfortowych crossoverów w swojej klasie.

Renault Captur I

Znacznie bardziej stonowaną propozycją w gronie miejskich crossoverów jest pierwsza generacja Renault Captura. Model bazujący na architekturze Clio IV produkowany był od 2013 do 2019. Ciekawie narysowane nadwozie wyróżnia się kontrastowymi wstawkami z tworzywa na drzwiach i grillu. Oczywiście o problemach z korozją nie ma tutaj mowy. Wnętrze garściami czerpie ze wspomnianej generacji Clio, a projekt deski rozdzielczej jest uporządkowany i wykonany z przyzwoitych materiałów. Pozycja za kierownicą jest jednak znacząco wyższa, zaś wysoko poprowadzona linia dachu gwarantuje duży zapas miejsca nad głową. W kwestii dostępnego wyposażenia dodatkowego, Captur oferuje panoramiczne okno dachowe, klimatyzację automatyczną, multimedia z nawigacją, dwusprzęgłową przekładnię automatyczną EDC i bluetooth.

Do napędu przewidziano benzynowe silniki doładowane 0.9 TCe 90 KM, 1.2 TCe 120 KM i najnowszy wspólny produkt z Mercedesem – 1.3 TCe 140-160 KM. Propozycją dla oszczędnych jest diesel 1.5 dCi o mocy 90-110 KM. Każda z jednostek jest godna uwagi, choć podstawowa sprawdzi się wyłącznie w mieście.

Ford Fiesta VI 1.6 TDCIAuta z oszczędnym dieslem za 15-20 tysięcy zł. Te zużywają około 4-5 litrów na setkę

Fiat 500X

Po przejęciu Jeepa przez Fiata, Włosi dostali dostęp do ogromnego doświadczenia amerykańskiej marki w budowie uterenowionych pojazdów. Bazując na niewielkim modelu Renegade, opracowali własną interpretację miejskiego crossovera – 500X. Produkowany jest niezmiennie od 2014 we włoskich zakładach marki w Melfi. Obłe nadwozie mieści cztery dorosłe osoby, zapewniając im przyzwoitą ilość miejsca. Tworzywa zastosowane w kabinie są przeciętne, lecz dokładnie spasowane. Lista dodatków obejmuje automatyczną klimatyzację, nawigację, automatyczną przekładnię, skórzaną tapicerkę i prosty tempomat.

W naszym budżecie zmieszczą się wszystkie wersje silnikowe. To benzynowe 1.4 MultiAir 170 KM, 1.0 FireFly Turbo o mocy 120 KM i diesle - 1.6 MultiJet 120 KM oraz 2.0 MultiJet 140 KM.

Seat Arona

50 tysięcy złotych wystarczy również na Seata Aronę z początkowego okresu produkcji. Technologiczny bliźniak Volkswagena T-Crossa produkowany jest od 2017 w Hiszpanii. Dynamicznie narysowane nadwozie wciąż przyciąga nowych klientów. Wnętrze jest dużo bardziej stonowane i mocno nawiązuje do Ibizy. Wykorzystane materiały są dobrej jakości, skutecznie znosząc codzienną eksploatację. Na fotelach każdy kierowca znajdzie odpowiednią pozycję do dłuższej jazdy, ale na kanapie wygodnie usiądą tylko niewysokie osoby. Arona oferowała między innymi multimedia z nawigacją, komputer pokładowy, liczne dodatki kolorystyczne i systemy bezpieczeństwa czy dwusprzęgłowy automat DSG. Na ostatnią opcję należy uważać, jeśli przebieg danego egzemplarza przekracza 150 tysięcy kilometrów.

Amatorzy silników diesla mają do wyboru tylko cenionego 1.6 TDI o mocy 90-115 KM. Gama benzynowa to 1.0 TSI 95-115 KM oraz 1.5 TSI 150 KM. Każdy z motorów jest godny polecenia.

Mazda CX-7

Propozycją dla wymagających kierowców jest Mazda CX-7. Produkowany w Japonii wóz dostępny był od 2006 do 2012. Obłe nadwozie wyraźnie nawiązuje do cenionego w Europie modelu 6. Niestety, jak wszystkie Mazdy zmaga się z postępującą korozją nadwozia, a cykliczne zabiegi konserwacyjne tylko spowalniają ten proces. Wnętrze zapewnia wystarczającą przestrzeń dla czterech osób. Do ich dyspozycji oddaje pełną elektrykę, przestarzałą nawigację, dopracowane nagłośnienie, skórzaną tapicerkę czy napęd na wszystkie koła.

Paleta silnikowa w Europie składała się z diesla 2.2 MZR-CD o mocy 173 KM lub potężnego benzynowego 2.3 Turbo generującego 260 KM. Druga z możliwości znacznie lepiej pasuje do dopracowanego układu jezdnego. To auto polubią kierowcy z żyłką sportowca.

Renault Kadjar

Nieco w cieniu swojego technologicznego bliźniaka – Nissana Qashqaia, pozostaje Renault Kadjar. Francuski, kompaktowy crossover produkowany był w hiszpańskich zakładach Renault w latach 2015-2022. Muskularne nadwozie nie ma problemów z korozją i przyciąga uwagę licznymi przetłoczeniami i kontrastującymi wstawkami z tworzywa. Wnętrze także czerpie z Nissana. Nienaganna ergonomia i dobra jakość wykończenia są jego atutami. Pozycja za kierownicą nie zachęca do dynamicznej jazdy. Zapewnia wygodę i relaksacyjne warunki przy spokojnej eksploatacji. Kadjar opcjonalnie opuszczał salon z dwustrefową klimatyzacją, przeciętnymi multimediami, panoramicznym dachem, licznymi systemami bezpieczeństwa i napędem 4x4.

Dostępne są benzynowe silniki 1.2 TCe 130 KM i 1.6 TCe 163 KM. Po liftingu ofertę rozszerzyły 1.3 TCe o mocy 140 lub 160 KM. Godne zainteresowanie są też diesle. To 1.5 dCi 110-115 KM i 1.6 dCi 130 KM.

Renault KadjarRenault Kadjar fot. Renault

BMW X1 E84

Z 50 tysiącami w kieszeni możemy też rozejrzeć się na crossoverami z metką premium. Należy do nich najmniejszy model BMW z rodziny X. X1 E84 produkowany był od 2009 do 2015. Ciekawe nadwozie z rysami typowego Bawarczyka nie ma problemów z korozją. Wnętrze jednak rozczarowuje pod względem przestronności i jakości wykonania. Jedynie na fotelach odbędziemy wygodną podróż. Z tyłu jest po prostu ciasno. Mizerna jak na możliwości BMW jest jakość zastosowanych plastików. Poza deską rozdzielczą, w kabinie znajdziemy wiele twardych tworzyw.

Seryjny dla X1 była napęd na tylną oś, a opcjonalnie serwowano xDrive. Pary dostarczają benzynowe jednostki 2.0 150-245 KM, 3.0 218-258 KM i diesel 2.0 116-218 KM. Spora moc koreluje z dobrymi właściwościami jezdnymi.

Więcej o: