Suzuki Baleno II vs Dacia Sandero II. Sporo przestrzeni w rozsądnej cenie

Szukając funkcjonalnego auta segmentu B, wielu z nas na pierwszym planie stawia renomę marki, design i właściwości trakcyjne. Dla innej grupy kierowców najważniejsza jest relacja ceny do wieku pojazdu. W tej kategorii korzystnie prezentują się modele budżetowe Dacia Sandero II i Suzuki Baleno II. O ile rumuńska propozycja nadal sprzedaje się doskonale w całej Europie, to jej japoński konkurent nie zyskał nawet ułamka tej popularności.

Suzuki Baleno – Niezbyt udany powrót do Europy

Suzuki w Europie zawsze pozostawało w marginesie sprzedaży. Taki sam los spotkał również Baleno drugiej generacji, które produkowane jest od 2015 w indyjskich zakładach marki. W ofercie znalazł się tylko pięciodrzwiowy, neutralnie zaprojektowany hatchback. Pozbawione wyrazu nadwozie nie ma problemów z korozją, co jest jednym z ogromnych atutów budżetowej konstrukcji. Warto pamiętać, że jego pierwsza generacja pojawiła się w polskich salonach w połowie lat 90. i też nie trafiła do serc Polaków. Kolejne wcielenie wyróżnia się rozmiarami na tle rywali z segmentu B. Ma 399,5 cm długości, 174,5 szerokości i 147 wysokości. Rozstaw osi wynosi przyzwoite 252 cm.

Więcej poradników o samochodach używanych znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Jako model globalny, Baleno nie mogło zostać spersonalizowane wyłącznie pod europejskich klientów, w efekcie czego, także wnętrze jest tylko poprawne. Jak w innych autach marki, plastiki są twarde lecz dokładnie spasowane. Razem z tekstylnymi pokryciami siedzeń i boczków są trwałe i łatwe w czyszczeniu. Pozycja za kierownicą jest poprawna i w zupełności wystarczająca nie tylko do typowo miejskiej, lecz również autostradowej eksploatacji. Na kanapie osoby o wzroście 180 cm również znajdą wystarczającą ilość miejsca na nogi i głowę. Bagażnik mieści przyzwoite 355 litrów. Po złożeniu oparć, pojemność rośnie do 1085 l. Lista dostępnych dodatków obejmuje automatyczną klimatyzację, proste multimedia, komputer pokładowy i podstawowe systemy bezpieczeństwa.

Zobacz wideo Suzuki SX4 S-Cross - model dopasowany pod gusta Europejczyków

W palecie silnikowej zabrakło ropniaków. Propozycją dla kierowców ceniących możliwie niskie spalanie jest wariant hybrydowy 1.2 DualJet o mocy 90 KM. W jego przypadku silnik spalinowy wspomagany jest przez układ miękkiej hybrydy, a w praktyce oszczędności są tylko symboliczne. W ofercie pozostaje także ta sama jednostka bez elektrycznego wspomagania oraz doładowany 1.0 BoosterJet o mocy 110 KM i 170 Nm. Wariant ze sprężarką zapewnia zupełnie wystarczające osiągi również poza miastem, spalając 5,5-6 litrów, a w korkach 7-8 jednostek. Seryjnie jednostki łączone są z pięciobiegową przekładnią manualną. Powyżej 100 km/h odczuwalny jest brak szóstego przełożenia. W kabinie rośnie hałas, a komputer pokładowy informuje o nadmiarowym zapotrzebowaniu na paliwo. Opcjonalnie serwowano irytujący, bezstopniowy automat CVT oraz klasyczną, automatyczną, sześciobiegową konstrukcję.

Wzorem innych modeli segmentu B, układ jezdny oparto na prostych składnikach: kolumnach McPhersona i belce skrętnej. Póki co, Suzuki nie cierpi na poważne bolączki wynikające z wad konstrukcyjnych. Proste silniki wymagają okresowej wymiany filtrów i płynów. Dostęp do osprzętu nie nastręcza mechanikom trudności, a ewentualne usterki usuniemy stosunkowo niewielkim kosztem.

Honda Civic VIIIDobre, japońskie auto do miasta za 20 tysięcy złotych. Wybór jest całkiem spory

Dacia Sandero II – Nie tylko dla działkowca

Pierwsza generacja Dacii Sandero było niesłychanie prostym, wręcz prymitywnym autem. Właśnie dzięki tej prostocie okazała się odporna na trudne warunki eksploatacji i przede wszystkim trwała oraz tania w serwisowaniu. Produkowane od 2012 do 2020 drugie wcielenie rumuńskiego mieszczucha zostało w dużym stopniu ucywilizowane, wciąż jednak zdrada swój budżetowy charakter. W ofercie znalazł się ponownie tylko pięciodrzwiowy hatchback – sedan sprzedawany był pod nazwą Logan. Sandero II korzysta z architektury i technologii Renault Clio. Nadwozie lepiej zabezpieczono przed korozją, bowiem problem został niemal całkowicie wyeliminowany. Uwagi mamy jedynie do kiepskiej powłoki lakierniczej podatnej na mechaniczne uszkodzenia. Po latach płowieją też zderzaki i lusterka w bazowych odmianach. W kwestii rozmiarów, Dacia przewyższa Suzuki o kilka centymetrów. Ma 406 cm długości, 173 cm i 152 wysokości. Co ciekawe, „uterenowiony" Stepway korzysta z prześwitu zwiększonego o 4 cm.

Dacia Sandero IIDacia Sandero II fot. Dacia

Pod względem oferowanej przestrzeni, wnętrze deklasuje wszystkich rywali z segmentu B. Zarówno z przodu jak i z tyłu wygodnie zmieścimy cztery dorosłe osoby i 320 litrów bagażu. Fotele są wystarczająco obszerne, ale niemal płaskie. Z brakiem podłokietnika musimy się pogodzić. Tworzywa, z których wykonana jest deska rozdzielcza są twarde i podatne na zarysowania, prezentują jednak zupełnie inną jakość niż poprzednik. Wzrósł także poziom dostępnego wyposażenia. Tym razem możemy trafić na egzemplarz z komputerem pokładowym, elektrycznie sterowanymi szybami i lusterkami, multimediami z nawigacją i dotykowym ekranem, podstawowymi systemami bezpieczeństwa i automatyczną skrzynią biegów.

Paleta silników benzynowych przeszczepiona została tradycyjnie z Renault. Do wyboru mamy wolnossące 1.2 75 KM i 1.0 SCe o mocy 73 KM. Dysponują one wielopunktowym wtryskiem paliwa i doskonale współpracują z instalacjami gazowymi. Lepsze osiągi, ale i wyższe koszty bieżącej eksploatacji przedstawiają doładowane 0.9 TCe 90 KM i 1.0 TCe 100 KM (koszt ewentualnej regeneracji turbosprężarki to około 1500 złotych). Jednostki regularnie serwisowane nie sprawiają nieprzewidzianych niespodzianek. Wystarczą im regularne wymiany oleju co 10-15 tysięcy kilometrów i zestawu rozrządu co 100 tysięcy kilometrów.

Ogromną popularnością i uznaniem kierowców cieszy się produkowany od dwóch dekad diesel 1.5 dCi o mocy 70, 90 i 95 KM. Wyposażony jest w bezpośredni wtrysk common-rail oraz turbosprężarkę ze stałą geometrią łopat. Na szczęście, pozbawiony jest dwumasowego koła zamachowego. Ma natomiast zapychający się DPF. Zapewnia wystarczającą dynamikę, spalając przy tym symboliczne ilości oleju napędowego. Wprawny kierowca z łatwością zbliży się do 4 litrów na setkę poza miastem i 6 l w korkach.

Honda AccordNajlepsze silniki benzynowe z Japonii. Na nie zdecydowanie warto postawić

Suzuki Baleno i Dacia Sandero II - ceny.Sytuacja cenowa

Podaż Baleno jest zadowalająca. Skromna, ale wiele egzemplarzy zasługuje na uwagę. Znaczna część pochodzi z polskiej sieci sprzedaży. Model trzyma cenę. Na auto z pierwszych dwóch lat produkcji trzeba przeznaczyć od 35 do 45 tysięcy zł. Niewielką część stanowią samochody z miękką hybrydą.

Mimo znacznie lepszej sprzedaży, Sandero występuje tylko w nieznacznie większej liczbie egzemplarzy pośród ogłoszeń. Dominują wersje benzynowe, a część z nich dysponuje fabryczną instalacją LPG. Za modele z 2012 i 2013 zapłacimy od 15 do 20 tysięcy zł. Młodsze auta z lat 2015, 2016 i 2017, nieznacznie ustępują ceną porównywalnemu Suzuki. Niemniej, możemy trafić na perełki ze śladowym przebiegiem wystawione za około 35 tysięcy zł.

Suzuki Baleno i Dacia Sandero II. Podsumowanie. Opinia Moto.pl

Kup zadbanej i pochodzącej z polskiej sieci sprzedaży Dacii będzie dość prostym zadaniem. Duża popularność modelu przekłada się na liczbę używanych egzemplarzy z pewną historią serwisową. Bieżące koszty serwisowania i części zamiennych będą trochę niższe względem Suzuki. Oba auta zapewniają całkiem przestronne kabiny i spore bagażniki. Baleno nieco lepiej zachowuje się podczas dynamicznej jazdy i zapewnia wyższą trwałość obwodów elektronicznych. Może również pochwalić się wyższą wartością rezydualną.

Więcej o: