Jeep Avenger - made in Poland. Maluch z Polski, którym wjedziesz nie tylko na łąkę

Oto pierwszy w historii Jeep produkowany w Polsce. Nowy Jeep Avenger ma spore szanse, by w naszym kraju stał się najchętniej kupowanym modelem amerykańskiej marki. Podczas pierwszej przejażdżki po mazowieckich bezdrożach sprawdziliśmy wersję z benzynowym silnikiem 1,2 l. Czy trzy cylindry i 100 KM to nie za mało jak na Jeepa?

Kompaktowy Jeep – oto hasło, które wielokrotnie powtarzano podczas polskiej prezentacji pierwszego w historii Jeepa produkowanego w Polsce. Słyszałem je znacznie częściej niż określenie crossover segmentu B, czyli auto o numer mniejsze od wzorcowego kompaktu. Produkowany w Tychach Jeep Avenger to bowiem nieduży crossover o długości 4,08 m (czyli niemal tyle samo, ile mierzy najnowszy Opel Corsa). Innymi słowy, prawdziwy mieszczuch, który znakomicie sprawdzi się w ciasnych uliczkach i zmieści niemal w każdym wolnym miejscu postojowym.

Zobacz wideo Terenowa legenda? Proszę bardzo

Dla Jeepa to przełomowy model. Nie tylko ze względu na miejsce produkcji (fabryka Stellantis Tychy, w której przed laty powstawał Fiat Cinquecento), ale także ze względu na technikę. Pełno w nim rozwiązań znanych z innych marek koncernu Stellantis, czyli Citroena, Fiata, DS, Opla czy Peugeota. Jestem przekonany, że nabywcom nie będzie to przeszkadzać. Wystarczy im logo Jeep, które od lat zasłużenie kojarzy się z czołówką najlepszych aut terenowych świata. W końcu to prawdziwa terenowa legenda.

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski





Gdy mały Jeep zawstydzi dużego SUVa

Czy Jeep Avenger to auto terenowe? Absolutnie nie! Pod względem prześwitu i możliwości pokonywania krawężników zawstydzi jednak niejednego SUVa! Prześwit wynosi aż 20 cm, czyli tyle, co w Jeepie Cherokee oraz Suzuki Vitara (oba z końca lat 90), Toyocie RAV4 drugiej generacji czy Mercedesie ML. Co więcej, kierowca Avengera może nawet z wyższością spoglądać na kierującego starszym Land Roverem Discovery czwartej generacji. Mały Jeep ma aż o 2 cm większy prześwit od luksusowego brytyjskiego SUVa.

Naturalnie prześwit to nie wszystko. Liczy się także napęd. A w przypadku Jeepa Avengera do wyboru są dwie opcje: napęd elektryczny lub benzynowy 1.2 GSE T3. Na pierwszą przejażdżkę wybraliśmy wersję zasilaną benzynowym silnikiem, która powinna cieszyć się największą popularnością w naszym kraju. Skąd taka pewność? Wystarczy zerknąć do cennika. Najtańszy benzynowy Jeep Avenger kosztuje w Polsce 99,9 tys. zł. Na najtańszego elektryka trzeba przygotować 185,7 tys. zł. Jakieś wątpliwości?

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski





Benzynowy Jeep Avenger. 100 KM za 100 tys. zł

Benzynowy Jeep Avenger z napędem na przednie koła, manualną skrzynią biegów i małym trzycylindrowym silnikiem 1,2 l o mocy 100 KM i 205 Nm momentu obrotowego. Jak to jeździ? Zadziwiająco sprawnie! Choć samochód miał na pokładzie dwóch rosłych redaktorów (razem zdecydowanie przekraczaliśmy próg 200 kg), to zaskakująco żwawo radził sobie w ruchu miejskim (10,6 s sprintu od 0 do 100 km/h). Gorzej na autostradzie. Gdy wyjechaliśmy na podwarszawski odcinek A2 to wówczas okazało się, że auto nie nabiera już tak chętnie prędkości powyżej 100 km/h i jest dość wrażliwe na boczny wiatr czy podmuchy wywoływane przez mijane ciężarówki. Trudno jednak mieć pretensje do inżynierów Jeepa. Avengera nie projektowano z myślą o pokonywaniu długich tras.

A jak Jeep Avenger radzi sobie w terenie? Na naszej testowej trasie nie zabrakło także gruntowych odcinków i wyboistych leśnych traktów przypominających drogi dojazdowe do pól uprawnych lub na działkę. Wówczas doceniliśmy nie tylko większy prześwit (jakże łatwo zjechać np. z drogi na łąkę), ale zaskakująco komfortowo zestrojone zawieszenie, które dość skutecznie izolowało podróżujących od zaniedbań drogowców czy postępów natury. Doceniliśmy także coś jeszcze. Niewielkim Jeepem łatwo było lawirować pomiędzy gałęziami drzew na leśnej drodze dojazdowej do działki.

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski

Jeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazdaJeep Avenger 1.2 GSE T3 - pierwsza jazda Tomasz Okurowski







Jeep Avenger to auto rodzinne? To zależy

W niewielkim aucie wygospodarowano sporo miejsca dla podróżujących z przodu. Jeśli jednak z przodu zasiądą osoby o wzroście ok. 1,8 m, to za nimi miejsca jest już niewiele. Wprawdzie wcisnąłem się na tylną kanapę, tuż po tym jak wygodnie ustawiłem fotel kierowcy, ale nie chciałbym spędzić dłuższej podróży z kolanami wbitymi w oparcie. Stąd lepiej traktować Jeepa Avengera jako małego crossovera dla rodziny z małym dzieckiem. Miejsca starczy wówczas dla wszystkich łącznie z niedużym bagażem (Jeep deklaruje 380 l pojemności bagażnika i 500 kg ładowności).

Czy Jeep Avenger będzie często widywany na polskich drogach? Stellantis liczy na to, że w tym roku do klientów w Polsce trafi 1,5 tys. benzynowych Avengerów (czas oczekiwania na auta to ok. 2-3 miesiące) i ok. 150-200 elektrycznych. Jeśli plan się powiedzie, to Jeep może jednym modelem przebić całą zeszłoroczną sprzedaż aut Alfa Romeo w Polsce. Ma na to naprawdę duże szanse. Auto z zakładów w Tychach (w redakcji nazywamy je tyskim mścicielem) to murowany kandydat na bestseller. A gdy jeszcze za rok pojawi się hybrydowa wersja z napędem 4x4, to statystyki jeszcze znacząco się poprawią. Samochód udostępnił do testu Stellantis Polska.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.