Samochód jako broń. Kraj chętnie odwiedzany przez Polaków wypowiada wojnę drogowym piratom

Koniec z pobłażaniem dla drogowych piratów w Austrii. Długo zapowiadane przepisy o konfiskacie samochodów i dożywotniej utracie uprawnień do prowadzenia pojazdów weszły w życie na początku marca. Sprawdziliśmy, kiedy należy liczyć się z bardzo srogą karą.

Jeździsz szybko i lekceważysz przepisy? W wielu krajach konsekwencją jest wysoki mandat i w niektórych przypadkach czasowe zatrzymanie prawa jazdy. Okazuje się, że nie na wszystkich działa to odstraszająco. Stąd radykalne zmiany w Austrii, w której po raz 34 znowelizowano prawo o ruchu drogowym (pierwotna wersja kodeksu pochodzi jeszcze z 1960 r.).

Zobacz wideo Ludzie kochają SUV-y, ale klasa kompaktowa wciąż ma dużo do zaoferowania. Sprawdzamy nowego Opla Astrę [MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]

Pomysłodawcy nie kryli, że celem jest przede wszystkim walka z kierowcami, którzy stwarzają największe zagrożenie na drogach. Na celowniku znaleźli się przede wszystkim uczestnicy nielegalnych ulicznych wyścigów. Ale nie tylko. Podczas konsultacji wskazywano także na miłośników jazdy z nadmierną prędkością nie tylko po mieście, ale i po autostradach. Używano nawet określenia, że należy bezwzględnie karać każdego kierującego, w którego rękach pojazd staje się bronią.

Mandat i zakaz jazdy. Nie masz euro? Posiedzisz

Jak wygląda nowa odsłona walki z drogowymi piratami? Sięgnięto po kilka rozwiązań. Pierwszym z nich jest podwyżka stawek mandatów. W przypadku najcięższych przewinień (przekroczenie prędkości o więcej niż 60 km/h) należy liczyć się z karą sięgającą nawet 7,5 tys. euro (ponad 32 tys. zł). Nie ma także pobłażania dla nieco mniejszych wykroczeń (jazda o 30 km/h za szybko), gdyż grzywna może sięgnąć nawet 5 tys. euro (ponad 21 tys. zł). Niemiecki automobilklub ADAC radzi, by liczyć się z tym, że mandat trzeba będzie zapłacić na miejscu. W przeciwnym wypadku grozi kara aresztu.

Art. 99 austriackiego kodeksu drogowego
Każdy, kto przekracza maksymalną dopuszczalną prędkość o więcej niż 30 km/h, popełnia wykroczenie administracyjne i podlega karze grzywny w wysokości od 150 do 5000 euro, a w przypadku niemożności jej pobrania – karze pozbawienia wolności od 24 godzin do sześciu tygodni.
Kto przekracza maksymalną dopuszczalną prędkość na terenie lokalnym o więcej niż 40 km/h lub o ponad 50 km/h poza obszarem lokalnym, popełnia wykroczenie administracyjne i podlega karze grzywny od 300 do 5000 euro, a w przypadku niemożności jej pobrania – karze pozbawienia wolności od 48 godzin do sześciu tygodni.
Kto przekracza dozwoloną prędkość na obszarze lokalnym o więcej niż 60 km/h, a poza obszarem lokalnym o więcej niż 70 km/h, popełnia wykroczenie administracyjne i podlega karze grzywny od 500 do 7500 euro, a jeżeli nie może być opłacone, karze pozbawienia wolności od 72 godzin do sześciu tygodni

Austriacka policja może także stosować karę czasowego zatrzymania uprawnień. Tzw. zakaz prowadzenia pojazdów dotyczy oczywiście tylko kraju, w którym go wydano. Zależnie od wykroczenia prawo jazdy zatrzymywane jest na okres miesiąca, trzech lub sześciu miesięcy (wpis w rejestrze wygasa automatycznie dopiero po czterech latach). W przepisach uwzględniono także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdu dla sprawcy. Restrykcyjne rozwiązane może być zastosowane w przypadku rażącego naruszenia prawa oraz w sytuacji, gdy nie można skonfiskować danego samochodu.

Zabiorą samochód. Od razu

Dość radykalnym rozwiązaniem jest konfiskata pojazdu. Przepadek auta nie następuje jednak automatycznie w przypadku każdego znaczącego przekroczenia prędkości. Przy pierwszym poważnym wykroczeniu (prędkość wyższa o więcej niż 60 km/h w obszarze zabudowanym i o więcej niż 70 km/h poza miastem) stosowane jest tymczasowe zajęcie. Im wyższe przekroczenie (odpowiednio o 80 i 90 km/h), tym poważniejsze konsekwencje. Tak samo jest w przypadku recydywy. Kto w ciągu czterech lat popełni to samo wykroczenie musi liczyć się z przepadkiem pojazdu. Zależnie od jego stanu trafi na sprzedaż lub do kasacji, a większość środków trafi na konto funduszu bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Art. 99a austriackiego kodeksu drogowego
Mając na uwadze bezpieczeństwo ruchu drogowego, organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo ruchu drogowego są zobowiązane do czasowej konfiskaty pojazdów, jeżeli za pomocą środków technicznych ustalono, że kierowca przekroczył maksymalną dozwoloną prędkość na obszarze lokalnym o więcej niż 60 km/h lub poza obszarem lokalnym o więcej niż 70 kilometrów na godzinę.

Oczywiście nie każdy samochód zostanie przejęty przez władze. Dotyczy to pojazdów, które nie stanowią własności sprawcy. Stąd firmy leasingowe czy wypożyczalnie (a także osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej) nie doznają uszczerbku w swoich flotach. Niemniej czeka je procedura odzyskania pojazdu, czyli wykazanie przed właściwym organem tytułu własności (wówczas auto powinno być natychmiast zwrócone).

Art. 99b austriackiego kodeksu drogowego
Mając na uwadze bezpieczeństwo ruchu drogowego, organ jest obowiązany wydać zawiadomienie nakazujące konfiskatę pojazdów, jeżeli okaże się to konieczne w celu zapewnienia przepadku i
1. albo
A) Za pomocą środków technicznych stwierdzono, że kierowca przekroczył maksymalną dozwoloną prędkość na terenie lokalnym o ponad 60 km/h lub poza obszarem lokalnym o ponad 70 km/h, oraz
B) prawo jazdy zostało cofnięte w ciągu ostatnich czterech lat na skutek jednego z naruszeń wymienionych w § 7 ust. 3 Z 3 lub 4 FSG lub prawo jazdy zostało cofnięte w ciągu ostatnich czterech lat na skutek jednego z naruszeń wymienionych w ust. 7 ust. 3 pkt 3 lub 4 FSG lub
2. Za pomocą środków technicznych ustalono, że kierowca przekroczył maksymalną dozwoloną prędkość na terenie lokalnym o ponad 80 km/h lub poza obszarem lokalnym o ponad 90 km/h.
Zażalenie na decyzję nie ma skutku zawieszającego.
Czy popierasz konfiskatę samochodów drogowym piratom?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.