Złodziej złodziejowi ukradł skradziony samochód. Reakcja policji? Błyskawiczna

Złodzieje samochodów też mają pecha. Oto krótka, ale burzliwa historia niepozornej koreańskiej terenówki, którą skradziono dwukrotnie w ciągu zaledwie kilku godzin. Obaj amatorzy cudzej własności szybko wpadli w ręce policji. Przestępcom grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Ile czasu potrzeba na odnalezienie skradzionego samochodu w Polsce? W przypadku policjantów z Myszyńca i Łysych wystarczyła zaledwie godzina od przyjęcia zgłoszenia o utracie pojazdu. Tyle czasu potrzebowali na znalezienie terenowego Hyundaia Terracan, którego skradziono z terenu posesji (położonej na terenie powiatu ostrołęckiego) w nocy 30 grudnia 2023 r. Auto odnaleziono na jednej z dróg leśnych w pobliżu Myszyńca w województwie mazowieckim.

Zobacz wideo

Niestety okazało się, że odnaleziony Hyundai Terracan był rozbity i leżał na boku na leśnej drodze. Kto go uszkodził? Znalezienie winnych zajęło mundurowym ledwie kilka godzin. W ciągu jednego dnia zatrzymano dwóch sprawców. Okazało się, że obaj zajęli się terenowym koreańskim autem, ale niezależnie od siebie.

Tak jeżdżą złodzieje. 17-latek wjechał w drzewo. 18-latek wywrócił auto

Jako pierwszy wpadł 17-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. To on wdarł się na posesję, ukradł samochód i podczas ucieczki doprowadził do groźnego zdarzenia. W trakcie jazdy stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo. Miał sporo szczęścia, gdyż uszkodzenia nie były na tyle duże, by przeszkodzić w dalszej jeździe. 17-latkowi nie udało się jednak wrócić na drogę, więc porzucił skradzione auto.

Większymi umiejętnościami wykazał się zaś 18-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Młodemu mężczyźnie udało się to, co nie powiodło się 17-latkowi. Uszkodzonym terenowym Hyundaiem wyjechał na drogę. Podróż skradzionym pojazdem nie trwała jednak długo. Już po kilku kilometrach najechał na skarpę i doprowadził do przewrócenia samochodu na bok. Ucieczka z miejsca zdarzenia na niewiele się zdała. Wpadł w ręce policjantów z Łysych tego samego dnia.

Co grozi obu sprawcom? Według informacji mazowieckiej policji sąd może wymierzyć karę do pięciu lat pozbawienia wolności.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.