BMW XM miało pobić rekord na Pikes Peak. Skończyło się kasacją SUV-a

Miał być rekord, była natomiast kraksa. I to poważna. BMW XM Label Red podczas przejazdu na Pikes Peak wypadło z drogi, uderzyło w drzewo i dachowało. SUV idzie do kasacji. Kierowca całe szczęście wyszedł ze zdarzenia bez szwanku.

Więcej motoryzacyjnych ciekawostek znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Cieszące się światową sławą imprezy motoryzacyjne to często wykorzystywane okazje do prezentacji ciekawych modeli samochodów przez producentów. Taki właśnie plan miało BMW podczas tegorocznego Pikes Peak International Hill Climb. Hybrydowy SUV miał pobić rekord czasu przejazdu dla auta produkcyjnego. To się jednak ewidentnie nie udało...

Zobacz wideo Kierowca BMW potrącił kobietę z dzieckiem na przejściu dla pieszych

BMW XM Label Red, zamiast pobić rekord na Pikes Peak, zostało rozbite

Pikes Peak International Hill Climb to wyjątkowa impreza. W jej czasie kierowca musi pokonać pojazdem blisko 20-kilometrowy tor, na którym pojawia się 156 zakrętów, a przewyższenie wynosi blisko 3000 metrów. Niestety przejazd nie jest łatwy. W przeszło 100-letniej historii pokonał wiele sław. Kolejną stało się BMW XM Label Red. Na filmie udostępnionym przez BMW wyraźnie widać moment wypadku. Kierowca wyprowadził auto nieco zbyt szeroko z łuku. Jego koła złapały pobocze i wtedy już niewiele dało się zrobić... Pojazd najpierw stoczył się z drogi, a następnie prawą stroną uderzył w drzewo i dachował. XM po tym zderzeniu było mocno pokiereszowane. Całe szczęście kierowca wyszedł ze zdarzenia bez żadnego szwanku.

 

XM Label nie jest najpiękniejsze, ale okazuje się piekielnie mocne

Rozbicie BMW podczas bicia rekordu na Pikes Peak jest przykre i to z trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że autu naprawdę dobrze szło. Warunki pogodowe były prawie idealne. W efekcie kierowcy udawało się poprawić czas przejazdu po każdym kolejnym kółku kwalifikacyjnym. Po drugie dlatego, że za kierownicą auta zasiadł Matt Mullins. To instruktor z BMW Performance Center. Musiał zatem świetnie znać to auto. A wypadek wynikał pewnie z tego, że chciał postarać się i postarał się, ale trochę zbyt mocno.

Po trzecie, choć XM bez wątpienia nie jest najbardziej urodziwym samochodem bawarskiej marki, jedno trzeba mu oddać. SUV jest piekielnie mocny. Label to najmocniejsze BMW M w historii. Łączy 585 koni generowanych przez benzynowy silnik V8 oraz 195 koni dostarczanych przez motor elektryczny. W efekcie dostarcza na asfalt 748 koni mechanicznych mocy i 1000 Nm momentu obrotowego. Auto przyspiesza do 100 km/h w 3,8 sekundy, a do tego może się rozpędzić nawet do 290 km/h. XM jest jednak plug-in`em. Może zatem pokonać też nawet 83 km na samym prądzie. Samochód kosztuje co najmniej 1,1 mln zł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.