Kończy się homologacja na butlę LPG? Przygotuj się na niemałe koszty

Obok Turcji, Polska należy do największych rynków motoryzacyjnych LPG w Europie. Od wczesnych lat 90. ochoczo montujemy gaz, by obniżyć koszty codziennej eksploatacji. Interes dostrzegli w tym również producenci, którzy zaczęli montować fabryczne instalacje w nowych samochodach. Według szacunków GUS, nad Wisłą mamy około 3,5 miliona takich pojazdów. Po latach, trzeba jednak pamiętać o koniecznych czynnościach serwisowych. Ich brak może doprowadzić do potężnego mandatu i niemałych nieprzyjemności.

Nowoczesne instalacje gazowe oparte na dopracowanych i dobrych jakościowo komponentach przynoszą wiele korzyści. Poza tym czysto finansowym (na każdych 100 kilometrach oszczędności sięgają 40-45%), pozytywnie przedstawia się bilans ekologiczny, bezpieczeństwo i komfort użytkowania. Podczas spalania gazu, do atmosfery przedostaje się zdecydowanie mniej toksycznych związków względem benzyny. Według badań firmy Stag, liczby są przekonujące, bo z rury wydobywa się o 75 proc. mniej tlenków węgla, 40% mniej tlenków azotu i 85% mniej ciężkich węglowodorów. Potencjał ozonotwórczy maleje aż o 87 procent. Ekolodzy zacierają ręce, ale i serwisanci po kilku latach eksploatacji.

Zobacz wideo Tyłem wjechał na przejazd kolejowy i na nim utknął. Pociąg minął go o włos

Instalacja LPG – opieka serwisowa

Przegląd auta zasilanego benzyną lub dieslem wynosi 99 zł. Coroczna diagnostyka pojazdu z LPG to wydatek w wysokości 162 zł. Trzeba też pamiętać o regularnej wymianie filtrów gazu – fazy lotnej i ciekłej. To wynik przeciętnej jakości surowca oferowanego na krajowych stacjach. Pierwszy z filtrów należy wymieniać co 10-12 tysięcy kilometrów. Drugi ma nieco dłuższą żywotność – 15-20 tysięcy. Cena samych elementów wynosi około 50-70 złotych, ale za usługę warsztatową zapłacimy około 100-150 zł.

Po 100-150 tysiącach kilometrów, mogą poddać się też wtryskiwacze. Warsztaty wyceniają ich wymianę na 700-800 zł. Markowe komponenty wraz z przewodami doprowadzającymi gaz do listew, uszczuplą portfel kierowcy o kolejne 400-500 zł. Zdarza się jednak, że wtryski wytrzymują znacznie dłuższą eksploatację. Znane są przypadki kilometrażu rzędu 250 tysięcy bez ingerencji mechanika. Reduktor zwany również parownikiem, powinien wytrzymać przynajmniej 100 tysięcy km. Jeśli się podda, fachowiec kompletną usługę wyceni na 600-800 zł. Regulacja instalacji to dodatkowe 150 złotych.

To podzespoły kluczowe dla właściwej eksploatacji. Są też takie, o których rzadko pamiętamy, a mają swój termin przydatności. Tu butla. Często montowana w miejscu koła zapasowego lub luzem, choć wtedy zajmuje sporo przestrzeni w bagażniku. Co w sytuacji, gdy zapomnimy o jej istnieniu?

Instalacja LPG – butla to bezpieczeństwo, ale i koszty

Wbrew pozorom, butla z gazem stanowi jeden z najbezpieczniejszych elementów w samochodzie. Z uwagi na restrykcyjne przepisy, nie podda się ogniowi o temperaturze powyżej 600 stopni Celsjusza. Do tego jest odporna na rozerwanie. Ciśnienie robocze LPG wewnątrz zbiornika wynosi między 5 a 17 barów – zależne od warunków. Przepisy jednak jasno określają graniczne wartości, które wynoszą aż 67 barów. Wiodące na rynku produkty wytrzymują nawet dwa razy tyle.

Kolejną zaletę stanowi zasięg. Przeciętna pojemność zbiornika to 45-60 litrów. Przy założeniu, że auto zużywa średnio 10 litrów gazu, możemy pokonać dodatkowe 450-600 kilometrów. W większych samochodach, z powodzeniem montuje się butle o pojemności nawet 80-90 l.

Problem w tym, że butla ma swój termin przydatności. To maksymalnie 10 lat, choć fachowcy przewidują, że dobrze poskładana instalacja z powodzeniem będzie pracować dwa razy dłużej. Niemniej, z uwagi na liczne zagrożenia, trzeba przestrzegać terminów. Nad naszym bezpieczeństwem czuwa Transportowy Dozór Techniczny. Należy się do niego zgłosić również w sytuacji, gdy po kolizji stracimy dowód rejestracyjny oraz w momencie, gdy używany samochód trafia do Polski celem pierwszej rejestracji.

Zbiornik LPG – gdy kończy się data ważności

Wbrew pozorom, wyrobienie nowej homologacji nie będzie tanim, ani szybkim procesem. W zależności od ośrodków miejskich, punktów certyfikowanych przez TDT nie ma zbyt wiele. W Łodzi, mieście o liczbie mieszkańców ocierającej się o 680 tysięcy, są tylko dwie takie placówki. W przypadku małej miejscowości może się okazać, że musimy jechać kilkadziesiąt kilometrów do właściwego warsztatu. W takiej sytuacji pamiętajmy, że w świetle obowiązujących przepisów, nie możemy poruszać się po drogach publicznych bez ważnego certyfikatu wydanego przez inżyniera uprawnionego przez TDT.

Podczas zwykłej kontroli drogowej, mundurowy może zażyczyć sobie przedstawienia homologacji butli LPG. Jeśli takowym nie dysponujemy, zakaże dalszej jazdy, zabierze dowód rejestracyjny i nałoży mandat w wysokości 500 złotych. Warto ryzykować? Kilometr za holowanie lawetą kosztuje od 3 do 8 złotych!

Właśnie dlatego, zawczasu należy pilnować terminów. Tym bardziej, że bez homologacji odjedziemy z kwitkiem również ze stacji diagnostycznej. Coroczny przegląd nie będzie możliwy. Wobec tego, na stronie internetowej www.tdt.gov.pl znajdźmy pobliski warsztat z uprawnieniami. Konsultacja telefoniczna pozwoli ustalić wolne terminy i koszt operacji. Co ważne, jeśli fachowiec odrzuci nasz zbiornik LPG w procesie weryfikacji, nie pobierze za to ani grosza. Zasugeruje natomiast zamontowanie nowej butli. Kiedy taka sytuacja będzie mieć miejsce?

  •  gdy zewnętrzna struktura zbiornika pokryta jest rdzą
  • w przypadku braku tabliczki znamionowej lub niepełnych informacjach na niej zawartych
  • po stwierdzeniu niefachowych napraw i śladów po śrubach lub innych uszkodzeniach
  • po wykazaniu nieszczelności uszczelnienia
  • gdy w dokumentach auta brakuje ewidencji dotyczącej LPG

Homologacja butli z gazem LPGHomologacja butli z gazem LPG fot. Piotr Mokwiński

Koniec homologacji zbiornika LPG – koszty

Jeśli nie ma przeciwwskazań do sprawdzenia stanu butli, musimy przygotować się na niemały wydatek. Demontaż i ponowny montaż wyceniany jest na 150-200 złotych. Weryfikacja stanu zbiornika wiąże się z obciążeniem na poziomie 300 zł. Inspektor sprawdzi grubość zewnętrznej powłoki butli, przeprowadzi rewizję wnętrza, sprawdzi wytrzymałość ciśnieniową, a także oceni prawidłowość wszelkich wpisów w dokumentach. Co ważne, na badanie musimy udać się z całkowicie pustym bakiem gazowym.

Jeśli uznamy, że 450-500 złotych to zbyt wygórowana kwota, możemy pokusić się o zainstalowanie nowej butli. Problem w tym, że inflacja dotknęła również i ten segment rynku. Tym samym, w przypadku braku przeciwności do przedłużenia certyfikatu ważności zbiornika LPG, warto to zrobić. Względem instalacji pachnącej świeżością butli, zaoszczędzimy od 30 do 50 procent. Im większy pojemnik, tym korzyści będą bardziej okazałe.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.