Rosja tęskni za terenówkami. Chińska podróbka Jeepa Wranglera już powstaje w Królewcu

Trzeba sobie jakoś radzić. Skoro w Rosji niełatwo o Jeepa Wranglera to trzeba poszukać zamienników. W Królewcu rusza produkcja chińskiej podróbki amerykańskiej terenowej legendy. Pierwsze egzemplarze BAIC BJ40 już zjechały z linii montażowej.

Jeep Wrangler to prawdziwa terenowa legenda ceniona na całym świecie. O skali uznania świadczą nie tylko wyniki sprzedaży, ale także próby skopiowania amerykańskiego samochodu. Nietrudno zgadnąć, że w czołówce naśladowców znalazły się Chiny (a prócz nich także Indie), gdzie powstał lokalny odpowiednik. W 2010 r. BAIC opracował bowiem model BJ40 (za skrótem BJ kryje się nazwa stolicy Chin). Po latach chiński model trafi do produkcji w Rosji.

Zobacz wideo Wielka wyprawa maluchów

Chińczycy wybrali zakłady Avtotor w Królewcu (dawniej Kaliningrad), które od lat specjalizują się w produkcji i montażu samochodów zagranicznych marek. W zakładach wytwarzano auta takich firm jak m.in. BMW (m.in. seria 5 i 7, X1, X5 czy X6), Cadillac (Escalade), Chevrolet (m.in. TrailBlazer, Tahoe), Hyundai (m.in. Elantra, i40), KIA (m.in. Ceed, Sportage, Optima, Soul) czy Opel (Astra, Zafira). Po wprowadzeniu zachodnich sankcji na Rosję w zakładach zrobiło się dość pusto, gdyż większość kontrahentów wycofała się ze współpracy. Ich miejsce zajęli Chińczycy. Cóż za niespodzianka, nieprawdaż?

Podróbka Jeepa "Made in Russia"

Pierwsze egzemplarze chińskiej terenówki już powstały w rosyjskich zakładach. Samochody z próbnej partii posłużą do prac przygotowawczych w związku z uruchomieniem masowej produkcji. Avtotor ogłosił, że chińscy i rosyjscy inżynierowie zajmą się dostosowaniem linii produkcyjnej, przeprogramowaniem urządzeń oraz wyposażeniem niezbędnym do produkcji terenówki.Szczegółów jednak nie zdradzono. 

BAIC BJ40BAIC BJ40 materiały prasowe

Co trafi do rosyjskich klientów? BAIC dostarczy wersję z 2-litrowym doładowanym (turbo) benzynowym silnikiem o mocy 225 KM i 8-stopniowym automatem oraz reduktorem. Avtotor będzie wytwarzać odmianę ze zdejmowanym dachem (producent chwali się, że do demontażu tylnej części nie potrzeba żadnych narzędzi). Na liście wyposażenia uwzględniono pełne oświetlenie LED (52 diody i zasięg oświetlenia ponad 200 m), pełnowymiarowe koło zapasowe mocowane na drzwiach bagażnika, podgrzewane fotele przednie, dwustrefową klimatyzację, asystenta zjazdu ze wzniesienia i ochrony przed przewróceniem pojazdu, zestaw multimedialny z 10-calowym ekranem oraz wirtualny kokpit z matrycą 12,3". Ciekawe, czy menu i oznaczenia przetłumaczono na język rosyjski. 

Znane są także ceny. Cennik BAIC BJ40 zaczyna się od 3,9 mln rubli (ok. 175,5 tys. zł). To nieco taniej od Wranglera. Za najtańszą krótszą odmianę amerykańskiego auta dealerzy żądali w 2022 r. 4,9 mln rubli (ponad 220 tys. zł). W Polsce trzeba zaś przygotować ponad 370 tys. zł na amerykański pierwowzór z 2-litrowym silnikiem o mocy 270 KM i hybrydowym napędem 4xe.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.