Znany komik kupił najdroższe Porsche 911 (996) na świecie. Zapłacił za nie pięć milionów złotych

Amerykański aktor komediowy Jerry Seinfeld wygrał aukcję, na której wystawiono Porsche 911 generacji 996. Zapłacił ze nie około 1,3 mln dolarów, czyli równowartość ponad pięciu milionów złotych. To jedyny taki egzemplarz na świecie.

Dlaczego komik znany przede wszystkim z sitcomu "Kroniki Seinfelda" zapłacił aż tyle za Porsche 911? Bo to unikalny egzemplarz, a Seinfeld jest wielkim fanem Porsche. Ma największą prywatną kolekcję samochodów tej marki na świecie. Jest w niej teraz 47 samochodów, w tym pierwszy egzemplarz modelu 911, który zjechał z taśmy produkcyjnej i rzadka wersja Porsche 911 Carrera RS 2.7 z 1973 r. Model 911 Classic Club Coupe, który właśnie nabył, będzie doskonale wyglądał obok niej.

Więcej wiadomości o wyjątkowych autach znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jerry Seinfeld ma największą prywatną kolekcję Porsche na świecie

Porsche 911 Classic Club Coupe to najrzadsza wersja generacji 996 Porsche 911. Na prośbę Porsche Club of America powstał tylko jeden egzemplarz. Został niedawno zbudowany przez Porsche Classic z okazji 75. rocznicy produkowania sportowych modeli tej marki. Ray Shaffer, który prowadził licytację dla domu aukcyjnego Broad Arrow Auctions właśnie pochwalił się na Instagramie przekazaniem kluczyków nowemu właścicielowi, który wygląda na bardzo zadowolonego z tego powodu.

Zobacz wideo Słoneczna Kalifornia i niesamowite samochody. Byliśmy na targach samochodowych w Los Angeles

Nic dziwnego. Porsche 911 Classic Club Coupe to model generacji 996, którego powstanie było zainspirowane właśnie kultową Carrerą RS 2.7 z lat 70. Pierwsze 500 egzemplarzy Carrery RS 2.7 zostało wyprodukowanych w celu spełnienia wymogów homologacji wyścigowej klasy Group 4 Special GT. Rozeszły się jak świeże bułeczki, dlatego Porsche postanowiło zbudować trochę więcej sztuk. Łącznie powstało 1580 sztuk. Teraz to klasyk na rynku sportowych aut.

Formalnie 911 Classic Club Coupe to tzw. restomod, czyli egzemplarz starszego auta zmodyfikowany wiele lat po wyprodukowaniu. Porsche Carrera RS 2.7 ma charakterystyczny mały spoiler, tzw. kaczy kuper (ang. duck tail), który naśladuje tył jedynego egzemplarza Porsche 911 Classic Club Coupe, ale nawiązań do klasyki gatunku jest w nim znacznie więcej. Wyjątkowy egzemplarz Porsche 911 (996) ma wyjątkowy lakier Sport Grey Metallic wzbogacony o akcenty w kolorze jasnoszarym i niebieskim (m.in. szerokie pasy wzdłuż całego nadwozia), felgi Fuchs, dach z dwoma wypukłościami "double-bubble" (podobne mają nowe Porsche 911 ST i Sport Classic).

 

Porsche 911 Classic Club Coupe wygląda wyjątkowo, ale największa atrakcja jest pod maską

Wnętrze tego modelu jest wyjątkowe. Pełno w nim interesujących historycznych akcentów i detali podkreślających unikalność jedynego Porsche 911 Classic Club Coupe. Chodzi o wyszywane logo, tapicerkę w pepitkę, podsufitkę z alkantary i jeszcze więcej niebieskiego w odcieniu, który jest kolorem rozpoznawczym Porsche Club of America.

Najważniejsze zmiany są niewidoczne dla oczu, bo wydarzyły się pod karoserią. Zamiast seryjnej jednostki napędowej o poj. 3,4 l do komory trafił silnik 3,8 l z modelu GT3 (966.2). Dzięki temu moc wzrosła z 400 KM do 381 KM. Przenoszeniem momentu obrotowego na tylne koła zajmuje się ręczna skrzynia biegów również z GT3. Z tego samego modelu zaczerpnięto układ hamulcowy i zawieszenie.

Gdyby 911 Classic Club Coupe powstał w niezależnym warsztacie, byłby fantastycznym restomodem. Ponieważ stworzyło go Porsche, jest unikatem na skalę światową. To pierwszy egzemplarz generacji 996 w garażu znanego komika. Wcześniej nie był do nich przekonany, ale 911 Classic Club Coupe zdobyło jego serce. Jerry Seinfeld odebrał swoje cacko w trakcie parady Porsche w Palm Springs, a potem samodzielnie ruszył nim w drogę do Los Angeles.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.