Fernando Alonso sprzedaje Ferrari Enzo. Dzięki temu dowiecie się, co znaczy "Scocca n.1"

Weteran Formuły 1 postanowił rozstać się z jednym ze swoich skarbów. Dom aukcyjny z Monako wystawił na sprzedaż Ferrari Enzo należące do dwukrotnego mistrza świata. Spodziewana cena to przynajmniej pięć milionów euro.

Fernando Alonso jest jednym z najbardziej utalentowanych kierowców ostatniego ćwierćwiecza. W tym czasie zdobył dwa tytuły mistrza świata Formuły 1 i trzy razy był wicemistrzem królowej wyścigów, a ponadto dwukrotnie zwyciężył w słynnym wyścigu 24H Le Mans i został mistrzem świata wyścigów długodystansowych WEC. Przy okazji Hiszpan zgromadził też pokaźną fortunę (niektórzy twierdzą, że prawie ćwierć miliarda dolarów), której część wydał na samochody.

Więcej motoryzacyjnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Pierwsze Enzo należy do Fernando Alonso. Ostatnie miał Polak

Niektórzy twierdzą, że Alonso jest właścicielem ponad 300 aut. Większość z nich jest częścią hiszpańskiego muzeum poświęconego karierze tego kierowcy, ale kilkoma auta rzecz jasna Fernando jeździ na co dzień. Znacząca część kolekcji "Nando" ma znaczki ze skaczącym koniem na masce, ale samochód, który wystawił na sprzedaż, jest wyjątkowo nawet na ich tle i to z kilku powodów.

Ferrari Enzo (typ F140) zostało tak nazwane na cześć założyciela marki Enzo Ferrariego, a w latach 2002-2004 powstało zaledwie 400 sztuk. Egzemplarz Alonso, który 8 czerwca wystawi na licytację dom Monaco Car Auctions jest pierwszym Enzo, które zjechało z taśmy fabryki w Maranello. Termin "Scocca numero uno" oznacza właśnie pierwsze nadwozie. Każde Ferrari Enzo jest wyjątkowe, ale jeśli ma taki numer i takiego właściciela, estymowana cena w wysokości pięciu milionów euro jest zupełnie realna do osiągnięcia.

Przebieg Ferrari Enzo należącego do Alonso to godne 4800 km. Nie wiadomo, czy mistrz otrzymał swój egzemplarz w ramach kontraktu, czy po prostu go kupił, ale to z pewnością łakomy kąsek dla każdego kierowcu Formuły 1. Właścicielem podobnego auta jest również Michael Schumacher. Alnonso ma pierwszą wyprodukowaną sztukę Enzo Ferrari, a żeby było ciekawiej, ostatni czterechsetny egzemplarz został sprezentowany papieżowi Janowi Pawłowi II.

 

Ferrari Enzo Fernando Alonso może pokonać granicę 5 milionów euro

Ferrari Enzo ma nadwozie wykonane z laminatów włókna węglowego. Zaprojektował je Ken Okuyama ze studia Pininfarina. W środku kryje się centralnie umieszczony silnik V12 o pojemności sześciu litrów oraz mocy 660 KM. To pozwalało na przyspieszenie do 100 km/h w 3,65 s i rozpędzenie się do ponad 350 km/h. Przekazywaniem tej mocy na tylne koła zajmuje się sześciobiegowa skrzynia Graziano sterowana manetkami umieszczonymi przy kierownicy.

Ferrari Enzo "Scocca n.1" Fernando Alonso zostanie sprzedane 8 czerwca 2023 roku w czasie imprezy L’AstaRossa, na której będzie można kupić 42 różne samochody marki Ferrari. Wśród nich znalazło się też rzadkie 250 GT z nadwoziem Carrozzeria Boano, Ferrari 365 GTC/4 z 1976 r., przerobione na "plażowóz" dla emira Kataru i model 328 GTS po tuningu kultowej firmy Koenig Specials. Nawet w tak znamienitym towarzystwie Enzo należące Alonso robi duże wrażenie. A dlaczego mistrz sprzedaje swoje cudo? Nie wiadomo, widocznie potrzebował drobnych na przysłowiowe "waciki".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.