Holender przez 40 lat zgromadził w magazynach i kościele 230 klasyków. Teraz wszystkie trafiły na sprzedaż

Zaczęło się od żółtej Lancii B20 40 lat temu. Takie były początki imponującej kolekcji Palmena, ekscentrycznego Holendra, który zgromadził w tym czasie 230 unikatów światowej motoryzacji, pozwolił im się kurzyć w szopach i kościele, aż w końcu sprzedał ją Galerii Aaldering.

Pasja do kolekcjonowania, zdecydowanie wygrała u Palmena z rozsądkiem. Patrząc, w jakim stanie znajdują się motoryzacyjne dzieła sztuki zebrane przez ekscentrycznego Holendra, śmiało można stwierdzić, że liczba aut mocno go przerosła. Jednak dzięki niemu, na rynek niebawem trafi mnóstwo unikatowych egzemplarzy, które po porządnym serwisie, wymianie opon i hamulców, a także po czyszczeniu powinny odzyskać dawną świetność.

Co ciekawe, Holender był tak tajemniczy, że nawet jego najbliżsi sąsiedzi nigdy nie widzieli kolekcji, więc nie zdawali sobie sprawy o jej wielkości i unikatowości. Pan Palmen, zanim rozpoczął budowę swojej kolekcji, był dealerem rzadkich i specjalnych samochodów od połowy lat 60. Palmenowi przez 40 lat udało się zebrać 230 wyjątkowych modeli, które upychał w szopach i kościele. Niestety, patrząc na stan aut z kolekcji, jej twórca raczej nie korzystał z uroków przejażdżek zgromadzonymi autami. Po latach zbierania aut, w końcu nie mógł już dłużej ich przechowywać. W ten oto sposób tajemnicza kolekcja trafiła do Galerii Aaldering.

 

Tajemnicza kolekcja idzie pod młotek

Aktualnie wszystkie auta udało się już zgromadzić w jednej hali w Dordrechcie. Galeria Aaldering będzie sprzedawać kolekcję na dużej międzynarodowej aukcji internetowej.

„Ta kolekcja znaleziona w stodołach jest naprawdę wyjątkową okazją dla entuzjastów samochodów i kolekcjonerów na całym świecie do poszerzenia swoich kolekcji" – powiedzieli Nico i Nick Aaldering z Gallery Aaldering. „Cieszymy się, że możemy wystawić te samochody na aukcję na aukcjach klasycznych samochodów i cieszy nas duże zainteresowanie tą wspaniałą kolekcją".

Już niebawem możliwe będzie licytowanie aut z kolekcji Palmana. Oprócz żółtej Lancii, od której wszystko się zaczęło, pojawią się inne motoryzacyjne skarby od Alfy Romeo, Ferrari, BMW, Mercedesa, Forda i wielu innych znanych producentów. Ale są też mniejsze i mało znane marki, takie jak Tatra, Monica, Moretti, Matra, Alvis, Imperia czy Villard, czy Facel Vega. Jak twierdzą właściciele domu aukcyjnego, jest mało prawdopodobne, aby ktokolwiek jeszcze w życiu mógł zobaczyć kolekcję tego kalibru i w takim stanie. Aukcja wystartuje 19 maja 2023 roku na platformie ClassicCar-Auctions.com.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.